Czekoladowe pierniczki

Uwielbiam to świąteczne zabieganie: tyle jeszcze spraw do załatwienia, ostatnie obowiązki do wykonania w pracy przed nowym rokiem, pospieszne zakupy, jeszcze przeciez tyle sprzątania….a lekcje jazdy?Nie wiem gdzie je upchnę:-)

Jeszcze bardziej jednak lubię moje tegoroczne pierniczki z przepisu Dorotus, które po zastosowaniu sprytnej sztuczki z wkładaniem plasterków jabłka do puszki, są już miękkie po niecałych kilku dniach, w przeciwieństwie do tych zeszłorocznych i jeszcze poprzednich, które chrupaliśmy radośnie, a były twarde jak kamyki!:-) Mocno czekoladowe, mocno piernikowe, ozdobione i zapakowane, czekają na ubranie choinki aby móc się pod nią znaleźć w formie prezentów dla najbliższych:-)

 

 

Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 szklanki kakao
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • szczypta soli
  • 90 g masła
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki miodu
  • 30 g gorzkiej czekolady

 

Mąkę, kakao, cukier puder, sodę, przyprawę do piernika i sól mieszamy w misce.

W garnuszku rozpuszczamy masło z dodatkiem miodu i połomanej na kostki czekolady. 
Podgrzewamy cały czas mieszając aby składniki się połączyły. Pozostawiamy do ostygnięcia.

Do suchych składników wbijamy jajko, dodajemy rozpuszczoną mieszankę miodową i miksujemy. Powstałą masę (może być na tym etapie klejąca) przekładamy do naczynia, zawijamy folią i wkładamy na około 1-2 h do lodówki aby masa zgęstniała*.

* Moja wyszła gęsta, zagniotłam ją na ciasto i wsadziłam na godzinę do lodówki.

Po schłodzeniu ciasto wyjmujemy z lodówki, wałkujemy na grubość około 3 mm i wycinamy różne ksztłty pierników. Pieczemy około 10-15 min w temperaturze 180 stopni. Po ostudzeniu dekorujemy.

 

A oto więcej zdjęć moich paczuszek:-)

 



 

 

 





Smacznego! 🙂

Dodaj komentarz