Kurczak z greckim sosem ziołowym

Po raz kolejny umówiłyśmy się z Domi na wspólne gotowanie. Tym razem inspiracją była dla nas Nigella Lawson, gdyż obydwie ją uwielbiamy i kolekcjonujemy jej książki. Jak zawsze było bardzo miło i owocnie:-)

Dziękuję Ci Domi za kolejne wspólne spotkanie, było mi bardzo miło, mam wrażenie, że bardzo dobrze się rozumiemy w kuchni:-)

Tym razem padło na pyszną propozycję obiadową, a mianowicie pieczone udka z kurczaka podawane w towarzystwie pysznego, greckiego sosu, jak na mój gust przypominającego tzatziki. Danie podawałam z pieczonymi ziemniakami, które jak pisze sama autorka książki z sosem komponują się niebiańsko:-) Na nie też pewnie kiedyś zamieszczę przepis:-)

Przepis: Nigella Lawson „Kuchnia. Przepisy z serca domu.”

 

 

Składniki (3 duże porcje) :

  • 6 udek z kurczaka
  • sok z 1/2 cytryny
  • oliwa z oliwek lub dobrej jakości olej
  • sól, pieprz, papryka słodka

SOS:

  • kubek dużego jogurtu greckiego (około 500ml lub 480g)
  • pęczek cebulki dymki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 ogórka długiego szklarniowego
  • pęczek natki pietruszki

 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni. Kurczaka dokładnie myjemy, osuszamy, nacieramy solą, pieprzem i słodką papryką. Wkładamy do naczynia żaroodpornego nasmarowanego oliwą. Polewamy sokiem z cytryny i łyżką oliwy po wierzchu. Pieczemy około 30 min. Po tym czasie wyjmujemy, obracamy na chwilkę aby wierzch zamoczył się w oliwie (dzięki temu skórka się zarumieni), z powrotem kładziemy skórą do góry i pieczemy kolejne 30 min.

 

W międzyczasie przygotowujemy sos:

Jogurt przekładamy do miski. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i pieprz.  Ogórka siekamy w drobną kostkę i również wsypujemy do miski. Następnie siekamy natkę pietruszki i cebulkę dymkę. Połowę z nich miksujemy na papkę, a połowę wrzucamy posiekaną do sosu. Dodajemy również tą zmiksowaną część, dzięki czemu sos jeszcze lepiej przejdzie zapachem ziół i delikatnie zmieni kolor gdzieniegdzie na zielony.

 

Podajemy razem kiedy mięso będzie już upieczone:-)

 

 

 

A tak prezentował się u mojej wspólniczki:-)


 

 

Smacznego!:-)