Doughnuts – pączki z dziurką

Czy możecie sobie wyobrazić karnawał bez pączków?

Albo jeszcze lepiej: tłusty czwartek bez pączków?

Ja nie 🙂

Te są takie jakby oszukane, bo na proszku do pieczenia, zamiast z ciasta drożdżowego. Po usmażeniu są troszkę bardziej zbite w środku, niż te klasyczne, ale ich ogromną zaletą jest to, że wcale nie chłoną tłuszczu. Dodać też trzeba, że smakują wyśmienicie i bardzo efektownie wyglądają na stole:-) Moja rodzina się w nich zakochała:-)

 



 

Składniki:

  • 500g mąki
  • 250g cukru
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • szczypta mielonej gałki muszkatołowej
  • 2 jajka
  • 8g (opakowanie) cukru waniliowego
  • 1/2 szklanki mleka
  • 60g miękkiego masła lub margaryny do wypieków
  • olej do smażenia
  • dekoracja: lukier, cukrowa posypka, cukier puder

 

W jednej misce łaczymy mąkę z proszkiem do pieczenia, szczyptą soli i gałki. W osobnym naczyniu ucieramy jajka z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodajemy do niej pokolei masło, a następnie mleko.

Do masy jajecznej dodajemy make z przyprawami i całość ostrożnie mieszamy, następnie zagniatając tworząc kulę ciasta. W razie potrzeby, gdyby ciasto było zbyt klejące, należy podsypywać mąką. Gotową kulę ciasta schładzamy około 20 min w lodówce.

Na posypanej mąką stolnicy rozwałkowujemy ciasto na grubość około 6 mm. Wycinamy w nim wieksze koła (szklanką), a następnie w nich mniejsze dziurki (zakrętką od oleju).

W szerokim garnku rozgrzewamy olej i smażymy w nim pączki z obydwu stron na złoto. Odsączamy na papierowym ręczniku i po ostudzeniu dowolnie dekorujemy.

 



 

Polecam również na koniec usmażyć środeczki pączków, które wycinaliśmy formując doughnuts. Otrzymamy wtedy urocze mini pączuszki:-)



 

Zmodyfikowany przeze mnie przepis pochodzi z książek kucharskich z kolekcji Lidla : „Muffiny. Małe, ale za to przepyszne”



Smacznego! 🙂

Naleśniki z kurczakiem i sosem pieczarkowym

Już jakiś czas temu umówiłyśmy się z Milenką na wspólne gotowanie, wcieliłysmy je w życie, było jak zawsze mega smacznie, ale jakoś ciągle coś stawało na przeszkodzie w opublikowaniu przepisu.

Dlatego dopiero teraz, oto są – naleśniki w mojej wersji smakowej , a w środku grillowany kurczak, pyszny ciągnący się ser żołty, a dodatkowo całość polana sosem pieczarkowym.

Jeśli usmażymy sobie naleśniki dzień wcześniej, to naprawdę będziemy mieć szybki w przygotowaniu, pożywny, a co najważniejsze – pyszny obiad!:-)

 

Milenko bardzo Ci dziękuję za kolejne owocne i wspaniałe spotkanie w kuchni:-) Oby jak najczęściej Kochana!:*

 



Składniki:

NALEŚNIKI

  • 200g mąki
  • 400 ml mleka
  • szczypta soli
  • 2 jajka

FARSZ

  • 2 filety z kurczaka
  • 15 dag żółtego sera
  • ulubione przyprawy do kurczaka

SOS

  • 30 dag pieczarek
  • 250 ml bulionu warzywnego
  • śmietanka 12% lub 18%
  • 3 łyżki mąki

 

Z podanych wyżej składników  przygotowujemy ciasto nalesnikowe, poprzez wymieszanie ich wszystkich dokładnie ze sobą, a następnie smażymy naleśniki na odrobince oleju, tak, aby każdy był rumiany z obydwuch stron. Gotowe naleśniki pozostawiamy pod przykryciem.

Filety z kurczaka myjemy, osuszamy i przyprawiamy wedle uznania. Smażymy na beztłuszczowej patelni grillowej (tak robiłam ja) lub na zwykłej patelni z niewielką ilością oleju, aż nabiorą złocistego koloru. Gotowe filety szatkujemy na drobną kosteczkę.

Ser żołty ścieramy na tarce o dużych oczkach.

Pieczarki obieramy i kroimy w ćwiartki. Podsmażamy na oleju. Zalewamy bulionem i gotujemy około 5 min. Odrobinę wywaru z garnka przelewamy do miseczki, tam mieszamy go z solą i pieprzem, śmietanką i mąką. Wlewamy mieszankę do sosu i mieszamy, aż do zgestnienia. Gotowy sos ściągamy z palnika.

 

Każdego naleśnika posypujemy mięsem z kurczaka, serem żółtym i składamy najpierw na pół, a następnie w trójkąt. Naleśniki układamy w naczyniu żarododpornym i zapiekamy pod przykryciem przez około 10 min w temperaturze 180 stopni. Gorące, z rozpuszczonym serem, nakładamy na talerze i polewamy przygotowanym wcześniej sosem.

 



Najlepiej smakują popijane ciepłym barszczem:-)

 

Smacznego! 🙂

Krakersy z masą pasztetową

Idealna karnawałowa przekąska – lekka i pożywna !

Zachwyca prostotą i smakiem:-)

Polecam jeśli macie zamiar być gospodarzami domówki i jeszcze nie wiecie czym ugościcie swoich znajomych.

Tą przekąskę da radę przygotować każdy, nawet największy kulinarny laik 🙂

 


 

 

 

Składniki (30 sztuk) :

  • 30 krakersów
  • 200 g pomidorków koktajlowych
  • 100 g oliwek
  • 30 listków bazylii
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżeczka masła
  • około 200 g  pasztetowej drobiowej

 

W blenderze miksujemy pasztet z masłem, musztardą i majonezem na jednolitą gładką masę. Schładzamy w lodówce.

Pomidorki myjemy i kroimy na połówki. Oliwki odsączamy z zalewy. Liście bazylii myjemy i osuszamy.

Przy pomocy szprycy robimy na wierzchu krakersów rozetki z masy i dekorujemy dowolnie warzywami i bazylią.

 



 

Smacznego! 🙂

Napoleonka

21 stycznia – Dzień Babci

22 stycznia – Dzień Dziadka

Z tej okazji życzę wszystkim solenizantom wszystkiego najlepszego!

 

A na osłodę proponuję to klasyczne, znane wszystkim ciasto, które wprost zachwyciło nas swoim smakiem:-)

Choć u mnie w regionie nazywa się je Kremówką, to te sklepowe smakują zupełnie inaczej niż ta, którą przygotowałam, więc pozostanę przy nazwie z przepisu. Poza tym, te ze sklepu nie dorastają jej do pięt!:-)

Częstujcie się wszyscy, nie tylko babcie!:-)

 



 

Składniki:

CIASTO

  • 2,5 szklanki mąki
  • kostka masła lub margaryny do wypieków
  • 2 żółtka
  • 1/2 szklanki śmietany 18%

KREM

  • 2 szklanki mleka
  • szklanka cukru
  • szklanka mąki
  • 4 jajka
  • 2 łyżki masła
  • cukier waniliowy

 

Wykonanie ciasta:

Wszystkie podane składniki zagniatamy w misce i formujemy jednolitą kulę. Wkładamy do lodówki na około 30 min. Po schłodzeniu dzielimy ciasto na dwie części. Dwie formy o wymiarach 25×35 cm wykładamy papierem do pieczenia i wykładamy ciastem. Pieczemy około 15 min w temperaturze 180 stopni. Blaty można piec również pojedynczo, pokolei.

Przygotowanie kremu:

Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę.

Mąkę mieszamy w misce z 1/4 szklanki mleka i powoli dodajemy do utartych jajek cały czas miksując. Resztę mleka zagotowujemy. Gotową mieszankę wlewamy na gotujące sie mleko i intensywnie mieszamy, aż krem zgęstnieje. Ściągamy z ognia i studzimy.

Wykonanie całości:

Na jeden blat ciasta wykładamy masę i rozsmarowujemy ją równomiernie. Przykrywamy drugim blatem ciasta i dość mocno dociskamy. Schładzamy w lodówce około 3 godziny.

Gotowe ciasto można opruszyć cukrem pudrem.

 



 

Smacznego! 🙂

Pierogi z kapustą i mięsem

Strasznie dużo u mnie ostatnio słodkości, więc żebyście się nie znudzili, postanowiłam dodać coś obiadowego, a wg mnie najlepsze są zawsze pierogi.

🙂 Na słodko, wytrawne, podpiekane – uwielbiam wszystkie:-) Mogłabym zajadać się nimi bez końca!:-)

Dziś propozycja klasyczna. Farsz przygotowałam z mięsa i kapusty. Idealnie smakuja popijane ciepłym barszczem, a również podpiekane. Jest to także dobry sposób na wykorzystanie pieczonego mięsa z obiadu. Często zdarza się tak, że kupimy go za dużo, a jedzenie przez kilka dni tego samego jest przecież mniej atrakcyjne niż np pierożki czy krokiety.

 



 

Składniki:

  • na ciasto stąd (lub wasze sprawdzone)
  • ćwiartka z dużej białej kapusty
  • około 400 – 500 g pieczonego mięsa z łopatki/szynki wieprzowej
  • 1 mała cebula
  • sól i pieprz
  • dodatkowo (do polania po ugotowaniu) : cebulka lub kawałeczek boczku

 

Przygotowanie ciasta : dokładnie takie jak w tym przepisie.

Przygotowanie farszu:

Mięso nacieramy przyprawami i pieczemy w piekarniku około 1h. Jeżeli mięso mamy już gotowe pozostaje nam go zmielić w maszynce do mielenia.

Kapustę myjemy i kroimy na dwa lub cztery kawałki, a następnie gotujemy w lekko osolonej wodzie, aż do miękkości. Kiedy jest już ugotowana, wyciągamy ją na talerz i studzimy. Po ostudzeniu mielimy kapustę w maszynce razem z mięsem.

Cebulkę drobno siekamy i szklimy na odrobinie oleju. Dodajemy zmielone mięso i kapustę i całość zapiekamy, do czasu, aż utworzy się zwarty farsz (około 20 min). Pod koniec doprawiamy obficie solą i pieprzem.

Wykonanie pierogów:

Ciasto rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy, wykrawamy koła. Na każde nakładamy po łyżce farszu i kleimy pierogi. Gotujemy w osolonej wodzie około 3 min od wypłynięcia.

Do polania:

Boczek kroimy w kostkę i topimy na małym ogniu. Pod koniec dodajemy poszatkowaną drobno cebulkę i dusimy kilka minut. Ugotowane pierogi polewamy tak przygotowaną omastą.

 

Smacznego! 🙂

Lepki piernik

Po kilku nieudanych piernikowych próbach, które wykonywałam jeszcze przed Świętami, pomyślałam sobie – no cóż, chyba w tym roku nie będzie piernika:( Jeden był jakiś kamienny, inny przypalił się od spodu a jeszcze jeden smakował jak niejadalna guma. Sytuacja została uratowana, kiedy przeglądając książkę kucharską natknełam się na przepis na ten właśnie piernik:)

Bardzo prosty w przygotowaniu, mocno aromatyczny, mięciutki od razu po upieczeniu, idealnie słodki i lepki, a świeżość zachowuje około 2 tygodnie:) Wiedziałam, że na przepisie Nigelli sie nie zawiodę:)

 

U nas będzie gościł już co roku:)

 



Składniki:

  • 150g masła lub margaryny do wypieków
  • 400g miodu (lub pół na pół z golden syrupem)
  • 125g brązowego cukru
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka (rozkłócone)
  • 300g mąki
  • 1 łyżeczka sody (rozpuszczona w 2 łyżkach ciepłej wody)
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika

 

W rondelku topimy masło wraz z cukrem, miodem i przyprawami. Kiedy mieszanka jest gotowa, zdejmujemy z ognia, dodajemy roztwór sody z wodą, mleko i roztrzepane jajka. Na koniec dodajemy mąkę i całość dokładnie mieszamy.

Ciasto powinno być rzadkie, dzięki czemu potem piernik będzie mięciutki i lepki, tak jak powinien:)

Małą foremkę (25×25) wykładamy papierem do pieczenia i zalewamy równomiernie ciastem. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 45-60 min, aż ciasto ciasto stężeje.

Ważne by nie przesadzić z długością pieczenia, bo piernik będzie suchy. Nawet gdy wierzch jest trochę luźny, ciasto stężeje po wyjęciu z piekarnika – rady autorki.

Po ostudzeniu mozna ciasto opruszyć cukrem pudrem.

 



 

Zmodyfikowany przeze mnie przepis pochodzi z:

 Nigella Lawson „Nigella Świątecznie”

 

P.S. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia:) Czuję się już znacznie lepiej, choć niestety z uroków śniegu i zimy korzystać jeszcze nie mogę:)

 

Smacznego 🙂

Trufle tiramisu

Oj pokrzyżowała mi choroba plany i to nie tylko blogowe:(

Dziś bez zbędnego rozpisywania się bo smak trufelków mówi sam za siebie

Są pyszne, kawowe i naprawdę uzależniające:-)

Lubicie smak tiramisu?

Jeśli tak, to częstujcie się i miejcie się na baczności bo ciężko poprzestać na jednym:-)

Przepis od Kasi (Gotuję, bo lubię)

 

 

 

 

Składniki:

  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 1 kopiata łyżka cukru pudru
  • 180g biszkoptów
  • 230g serka mascarpone
  • 3 łyżki wódki (ewentulanie likieru np. kawowego/tiramisu)
  • gorzkie kakao (do obtoczenia)

 

Kawę rozpuszczamy w 5 łyżkach wrzącej wody. Dodajemy cukier i mieszamy. Pozostawiamy do ostygnięcia. Kiedy kawa jest chłodna dodajemy do niej alkohol.

Biszkopty rozdrabniamy (najlepiej przy pomocy blendera) i mieszamy z kawą. Odstawiamy na 10 min. Po tym czasie mieszamy z serkiem mascarpone. Wstawiamy do lodówki na około 30 min. Ze schłodzonej masy formujemy kulki i wstawiamy je do lodówki na kolejne 30 min. Gotowe obtaczamy w kakao i układamy w papilotkach.

 

 


 



 

Smacznego! :-)



Zimowe ciasteczka cytrynowe i recenzja foremki

Mięciutkie…. Puszyste…. Lekkie…. Bardzo cytrynowe…. 🙂

Czy ktoś mógłby się im oprzeć?:-)

 

Ciasteczka wykonane z mojego autorskiego przepisu, który jest banalnie prosty, a ciasteczka wychodzą wspaniałe. Co mnie tak zainspirowało? Moja nowa foremka, którą kilka dni temu otrzymałam do przetestowania od sklepu internetowego AleDobre.pl .

 

Najpierw zapraszam Was na pyszne ciasteczka, a potem zachęcam do zapoznania się z moją opinią na temat foremki:-)

 



Składniki ( na 12 sztuk):

  • 3 jajka
  • 110g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • skórka otarta z 1 cytryny i sok z 1/2 cytryny
  • 100g cukru
  • 40g rozpuszczonego masła lub margaryny (+ około 20g do wysmarowania foremek)

 



Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy sok i skórkę z cytryny, mąkę i proszek do pieczenia. Na koniec dodajemy roztopione masło i miksujemy do czasu, aż wszystkie składniki się dokładnie połączą.

Gotowe ciasto nalewamy do wysmarowanych tłuszczem foremek do 1/2 wysokości. Pieczemy około 15-20 min w temperaturze 180 stopni.

Po ostudzeniu ciasteczka dowolnie dekorujemy.

 

Smacznego! 🙂

 

***

Tak jak wspomniałam wcześniej foremka, w której upiekłam te ciasteczka pochodzi ze sklepu internetowego AleDobre.pl i otrzymałam ją do przetestowania.

Producentem foremki jest renomowana firma Wilton, o której (jestem pewna) wielu z Was słyszało i zapewne macie również niektóre ich produkty. Kiedy dostałam foremkę, od razu zachwycił mnie wzór ciasteczek. Wiedziałam, że niezależnie od smaku wyjdą śliczne i urocze. Takie zimowe, fajnie nastrajające bo przecież to bałwanki i śniegowe rękawice!:-)

Forma wykonana jest solidnie, bardzo precyzyjnie i dokładnie.

Miałam jednak jedną obawę. Jest metalowa, a do tego czasu nie miałam zbyt dobrego zdania o metalowych formach. Sama posiadam kilka i ciasteczka zawsze mi do nich przywierały i przez to wychodziły zniekształcone i nie tak urocze jak bym sobie tego życzyła. To własnie dlatego do pieczenia w tej foremce podeszłam z rezerwą.

Jak się okazało zupełnie niepotrzebnie! Ciasteczka wogóle nie przywierają do formy, wyciąga się je bardzo łatwo, praktycznie same z niej wyskakują! Dodatkowo, wzorek jest zachowany i możemy się cieszyć naprawdę pięknym efektem po upieczeniu.

Nie piszę tak, dlatego, że muszę pisać o niej dobrze. Jest to recenzja niezależna i mam prawo napisać to, co uważam. Dlatego zapewniam Was, że jest to moja czysto obiektywna opinia:-)





Dodatkową zaletą jest to, że resztki ciasta nie przywierają do foremki, nie trzeba jej szorować (pewnie za sprawą materiałów, z których jest wykonana), resztki ciasta bardzo łatwo się zmywają. Dla mnie jest to również bardzo istotne.

Co więcej pisać?:-) Dzięki kształtom ciasteczek zapewnia frajdę dekorowania dorosłym i najmłodszym. Jestem pewna, że dzieciaki (nie tylko) oszaleją na ich punkcie:-) Tak stało się u mnie:-)

 



 

Ja jestem bardzo zadowolona, dlatego Wam również szczerze polecam! :)



Tort Szwarcwaldzki ( Black Forest Cake)

Tort kusił mnie od dawna tą swoją tajemniczą nazwą prosto z Czarnego Lasu…

no i wpadłam! jak wiśnia w kompot!:-) Bo to właśnie wisienek ten pyszny tort jest pełen:-)

Zrobiłam go na swoje urodziny, które były w grudniu, ale dopiero teraz znalazłam chwilkę w remontowym zabieganiu, żeby podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat przepisu.

Tort zdecydowanie nas zachwycił! Wygląda imponująco, gwarantuję, że wszyscy goście będą go podziwiać. Czekoladowy biszkopt dość mocno zakropiony alkoholem, lekka masa na bazie serka mascarpone i dużo, dużo wiśni:-) Niebywałą zaletą jest to, że nie jest zbyt słodki, jest taki szlachetny sam w sobie. Ale uwaga – jedynie dla dorosłych!:)

 

Data modyfikacji: 4.02.2014 / 3.06.2014

 


 

 

Składniki:

BISZKOPT

  • 5 jajek
  • 1/3 szklanki kakao
  • 2/3 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru

MASA WIŚNIOWA

  • 150 ml kompotu z wiśni (lub syropu po wiśniach z puszki)
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 35 ml wódki
  • 500 g wiśni świeżych, zamrożonych (po odsączeniu wody) lub z kompotu, syropu, itp. (najlepiej mieć swoje domowe-wiśnie w syropie)

MASA BIAŁA

  • 450 ml śmietany kremówki 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 50 g gorzkiej czekolady

NASĄCZENIE

  • 2/3 szklanki kompotu z wiśni
  • 3 łyżki wódki wódki

DEKORACJA

  • wiórki czekoladowe
  •  wiśnie kandyzowane 

 

Przygotowanie ciasta:

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy powoli cukier i żółtka, cały czas miksując. Odstawiamy mikser. Dodajemy po trochę przesianej mąki i mieszamy łyżką (w jedną stronę). Następnie przesiewamy kakao i również dodajemy partiami do ciasta, cały czas mieszając. 

Gotowe ciasto wylewamy na tortownicę (22 cm) wyłożoną na dnie papierem do pieczenia i pieczemy około 30 minut w temperaturze 175 stopni. Upieczony biszkopt, jeszcze ciepły zrzucamy z około 60 cm na ziemię i wkładamy ponownie do piekarnika, tym razem wyłączonego i lekko uchylonego, aby ostygł.

 

Przygotowanie białej masy:

Śmietankę kremówkę ubijamy z cukrem pudrem i serkiem mascarpone na sztywną masę. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i studzimy. Dodajemy powoli do czekolady. Nie wylewamy całej czekolady, tylko delikatnie chlapiemy po wierzchu łyżką. Mieszamy. Czekolada będzie zastygać tworząc kawałeczki i „smużki”, dzięki czemu powstanie coś w rodzaju masy straciatella. 

 

Przygotowanie nasączenia:

W szklance mieszamy kompot z wiśni z wódką.

 

Przygotowanie masy wiśniowej:

Wszystkie składniki (oprócz wiśni) umieszczamy w małym garnku i podgrzewamy, aż do zagotowania. Cały czas mieszamy,aż masa zgęstnieje jak kisiel. Kiedy gęsta masa jest gotowa, dodajemy wiśnie, mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia.

 

Wykonanie tortu:

Biszkopt kroimy na trzy blaty. Każdy blat mocno nasączamy przygotowaną wcześniej mieszanką. Na pierwszy nasączony blat nakładamy połowę masy wiśniowej i 1/3 masy śmietanowej. Nakładamy na to kolejny placek i powtarzamy czynności (nasączenie, masa wiśniowa, masa śmietanowa). Nakładamy ostatni placek na wierzch i dekorujemy pozostałą śmietaną dookoła i na wierzchu. Ozdabiamy wiórkami czekolady i kandyzowanymi wiśniami.

 

 

Smacznego! 🙂 

 

Sałata z boczkiem i awokado

Witam wszystkich w Nowym Roku! 🙂

Chciałam Wam Serdecznie życzyć dużo miłości, szczęścia i samych sukcesów w 2012 roku!

 

Macie jakieś postanowienia noworoczne? Ja mam kilka, oby mi się udało ich dotrzymać:-)

 

Dziś przedstawiam pyszną i lekką (pomimo dodatku boczku) sałatkę, którą się zajadaliśmy w sylwestrową noc. Podana w „miseczkach” z awokado wygląda bardzo szykownie i zachęcająco. Byłam zaskoczona takim połączeniem smaków i tym jak bardzo przypadły mi do gustu – oceńcie sami:-)

 



 

Składniki:

  • 1/2 główki sałaty lodowej
  • mała czerwona cebula
  • awokado (koniecznie dojrzałe)
  • 100g boczku
  • 8 pomidorków koktajlowych

Dodatkowo można podawać z sosem jogurtowym (jogurt naturalny + zioła prowansalskie ) lub skropić oliwą wymieszaną z ziołami i granulowanym czosnkiem. Jako dodatek można zaserwować grzanki z bagietki lub grissini.

 

Sałatę myjemy i skroimy w dość dużą kostkę. Pomidorki myjemy i przekrawamy na połówki. Cebulkę kroimy w piórka. Boczek kroimy w paseczki i podsmażamy na łyżce oliwy. Awokado przekrawamy na pół, wyciągamy pestkę, wydrążamy miąższ zostawiając samą łupinę, która posłuży nam za miseczki. Miąższ kroimy w kostkę.

Przygotowane wcześniej składniki tj sałatę, pomidorki, cebulę, przypieczony boczek i awokado mieszamy razem w misce. Gotową sałatką nadziewamy miseczki z awokado. Dowolnie ozdabiamy na talerzu i polewamy sosem.

 



 



 

Zmodyfikowany przeze mnie przepis pochodzi z :

 Nigella Lawson „Kuchnia. Przepisy z serca domu”

 

Smacznego! 🙂