Lepki piernik

Po kilku nieudanych piernikowych próbach, które wykonywałam jeszcze przed Świętami, pomyślałam sobie – no cóż, chyba w tym roku nie będzie piernika:( Jeden był jakiś kamienny, inny przypalił się od spodu a jeszcze jeden smakował jak niejadalna guma. Sytuacja została uratowana, kiedy przeglądając książkę kucharską natknełam się na przepis na ten właśnie piernik:)

Bardzo prosty w przygotowaniu, mocno aromatyczny, mięciutki od razu po upieczeniu, idealnie słodki i lepki, a świeżość zachowuje około 2 tygodnie:) Wiedziałam, że na przepisie Nigelli sie nie zawiodę:)

 

U nas będzie gościł już co roku:)

 



Składniki:

  • 150g masła lub margaryny do wypieków
  • 400g miodu (lub pół na pół z golden syrupem)
  • 125g brązowego cukru
  • 250 ml mleka
  • 2 jajka (rozkłócone)
  • 300g mąki
  • 1 łyżeczka sody (rozpuszczona w 2 łyżkach ciepłej wody)
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika

 

W rondelku topimy masło wraz z cukrem, miodem i przyprawami. Kiedy mieszanka jest gotowa, zdejmujemy z ognia, dodajemy roztwór sody z wodą, mleko i roztrzepane jajka. Na koniec dodajemy mąkę i całość dokładnie mieszamy.

Ciasto powinno być rzadkie, dzięki czemu potem piernik będzie mięciutki i lepki, tak jak powinien:)

Małą foremkę (25×25) wykładamy papierem do pieczenia i zalewamy równomiernie ciastem. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 45-60 min, aż ciasto ciasto stężeje.

Ważne by nie przesadzić z długością pieczenia, bo piernik będzie suchy. Nawet gdy wierzch jest trochę luźny, ciasto stężeje po wyjęciu z piekarnika – rady autorki.

Po ostudzeniu mozna ciasto opruszyć cukrem pudrem.

 



 

Zmodyfikowany przeze mnie przepis pochodzi z:

 Nigella Lawson „Nigella Świątecznie”

 

P.S. Bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia:) Czuję się już znacznie lepiej, choć niestety z uroków śniegu i zimy korzystać jeszcze nie mogę:)

 

Smacznego 🙂