Witajcie Kochani po Świętach i Nowym Roku!
Dzisiejszy wpis jak i kilka kolejnych będą typowo świąteczne, bo jak to zawsze u mnie bywa, w święta testuję nowe przepisy, a potem nadrabiam zaległości w publikacji. Pierniczki z tego przepisu upiekłam z myślą o ozdobieniu choinki, dlatego nie pozostawiałam ich do zmięknięcia. Wieszając je na choince lepiej, żeby były twarde, wtedy wytrzymają dłużej, a Wy będziecie cieszyć się widokiem pięknie udekorowanej choinki długi czas. Polecam!!
P.S. Po rozebraniu choinki możecie je zjeść, gwarantuję, że są pyszne, sama podjadam! 🙂
Źródło: Moje wypieki

Składniki:
- 1/4 szklanki miodu
- 80 g masła
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1 jajko
- 2 i 1/4 szklanki mąki
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2 łyżki przyprawy do piernika
- 1 łyżeczka kakao (opcjonalnie, żeby pierniki były ciemniejsze)
DODATKOWO:
Miód i masło podgrzewamy w garnku, aż do rozpuszczenia i studzimy. Dodajemy wszystkie pozostałe składniki i dokładnie miksujemy. Zagniatamy w kulę. Jeśli ciasto jest zbyt miękkie, należy je schować na około 30 minut do lodówki, będzie się wtedy lepiej wałkowało.
Gotowe ciasto rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy na około 3 mm grubości. Przy pomocy dużych foremek (około 11-13 cm) wykrawamy pierniczki, a następnie w nich mniejsze (około 5-6 cm).
Przekładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Landrynki przekładamy do zamykanego worka i kruszymy pomagając sobie wałkiem.
Pokruszone landrynki nakładamy „z górką” do otworów w pierniczkach. Przy pomocy rurki wykrawamy otworek na górze każdego pierniczka, aby łatwo nam było go zawiesić.

Pieczemy około 10 minut w temperaturze 180 stopni.
Upieczone pierniczki wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy na blasze, do ostygnięcia.
Kiedy są zimne, można je dowolnie udekorować. Ja moje pierniczki dekorowałam lukrem królewskim (białko+cukier puder).



Smacznego! 🙂