Koktajl agrestowy

Upały powróciły, dlatego znowu przechodzę etap trzymania się z dala od piekarnika. Tak sobe myślę, że koktajl to świetny wyznalazek kogoś mądrego – można zmiksować dowolne owoce i kombinacji smakowych powstanie ilość nieograniczona 🙂 Dziś koktajl prosty, bez udziwnień, z zamiłowania do smaku agrestu – mniam! 

IMG_2491

Czytaj dalej „Koktajl agrestowy”

Młode marchewki pieczone z tymiankiem

Dziś dla odmiany przepis nie do końca słodki. Dlaczego nie do końca? Bo marchewki same w sobie są słodkie, a dodatkowo pieczemy je w miodzie. Nie jest to jednak deser, a samodzielna przystawka lub dodatek obiadowy. U nas sprawdziła się idealnie zamiast surówki do pieczonego mięsa. Tak przygotowana młoda marchew to dla nas nowy smak, który bardzo przypadł nam do gustu. Przepis pochodzi ze strony Donny Hay. Zdjęcie pięknych marcheweczek tak mnie zaczarowało, że musiałam je przygotować 🙂

 

 

Składniki:

  • pęczek młodej marchewki (około 14 sztuk)
  • 2 łyżki oliwy
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 6-8 gałązek świeżego tymianku
  • świeżo mielona sól i pieprz

 

Z podanych składników otrzymamy porcję dla dwóch osób.

Marchewki obieramy i odcinamy nać, zostawiając jej końcówkę. Myjemy ją i osuszamy.

Przygotowane marchewki wkładamy do naczynia żaroodpornego lub formy ceramicznej i polewamy sokiem z cytryny, oliwą i miodem. Posypujemy świeżo zmieloną solą i pieprzem oraz listeczkami tymianku. Mieszamy.

 


Pieczemy około 30 minut w temperaturze 190-200 stopni, aż marchewki zmiękną. 

 

 

Smacznego! 🙂

Biało-czerwony deser z chia

Prosty i szybki w przygotowaniu, zdrowy i bardzo smaczny. Czego chcieć więcej? Przecież to deser idealny! 🙂 Jak to mówią moi uczniowie 10/10 🙂 

Uwielbiam desery owocowe z chia bo wiem, że mogę je jeść bez wyrzutów sumienia. Ten jest w barwach biało-czerwonych i przygotowałam go specjalnie na dzisiejszy piłkarski wieczór.  Polecam!

IMG_1333

Czytaj dalej „Biało-czerwony deser z chia”

Kokosowy pudding z chia i malinami

Czy muszę reklamować ten deser? Wydaje mi się, że nie. Myślę, że zdjęcia mówią same za siebie 🙂 Jest bajecznie prosty w przygotowaniu i do tego szybki. Jest odpowiednio słodki i bardzo owocowy! Wygląda pięknie i kusząco, a do tego jest bardzo zdrowy, ze względu na obecność tak modnych obecnie nasion *chia. Skosztujcie koniecznie!

 

*Chia to nasiona szałwii hiszpańskiej, które posiadają wiele właściwości zdrowotnych. Są bogate w przeciwutleniacze dzięki czemu przeciwdziałają nowotworom i starzeniu się organizmu. Posiadają bardzo dużą zawartość błonnika i wysokiej jakości białka co może wspomóc pracę organizmu jak i odchudzanie. Zawierają również kwasy omega-3. Same plusy! 🙂

 

Inspiracja, z moimi zmianami: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • 400 ml mleka kokosowego
  • 4 pełne łyżki nasion chia
  • 3 łyżki miodu
  • 200 g malin mrożonych
  • dekoracja: świeże maliny, truskawki

 

Maliny rozmrażamy.

Jeśli w mleku kokosowym oddzieliła się śmietanka od wody kokosowej, to zawartość puszki przekładamy do garnka i podgrzewamy, cały czas mieszając, aż się ze sobą połączą. Kiedy mleko jest jednolite odstawiamy je na bok do ostudzenia. Dodajemy miód i dokładnie mieszamy, aż się rozpuści. Jeżeli mleko miało odpowiednią konsystencję, nie trzeba go podgrzewać.

Do mleka dodajemy nasiona, mieszamy i odstawiamy na około 20 minut, aż zacznie gęstnieć. Po tym czasie przekładamy mieszankę do pucharków do około 3/4 wysokości. Chłodzimy w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej przez całą noc. 

Rozmrożone maliny umieszczamy w garnku, podlewamy odrobinę wodą i podgrzewamy,aż się zagotują. Jeśli potrzeba można w tym momencie dosłodzić owoce do smaku. Podgrzewamy, aż cukier, który dodaliśmy się rozpuści i zdejmujemy z ognia. Studzimy. Maliny miksujemy na jednolite puree.

Zastygnięty pudding polewamy sosem owocowym i dekorujemy świeżymi owocami. 

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Pierniczki z witrażykami

Witajcie Kochani po Świętach i Nowym Roku!

Dzisiejszy wpis jak i kilka kolejnych będą typowo świąteczne, bo jak to zawsze u mnie bywa, w święta testuję nowe przepisy, a potem nadrabiam zaległości w publikacji. Pierniczki z tego przepisu upiekłam z myślą o ozdobieniu choinki, dlatego nie pozostawiałam ich do zmięknięcia. Wieszając je na choince lepiej, żeby były twarde, wtedy wytrzymają dłużej, a Wy będziecie cieszyć się widokiem pięknie udekorowanej choinki długi czas. Polecam!!

P.S. Po rozebraniu choinki możecie je zjeść, gwarantuję, że są pyszne, sama podjadam! 🙂

 

Źródło: Moje wypieki

 

 

Składniki:

  • 1/4 szklanki miodu
  • 80 g masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka kakao (opcjonalnie, żeby pierniki były ciemniejsze)

DODATKOWO:

  • landrynki 

 

Miód i masło podgrzewamy w garnku, aż do rozpuszczenia i studzimy. Dodajemy wszystkie pozostałe składniki i dokładnie miksujemy. Zagniatamy w kulę. Jeśli ciasto jest zbyt miękkie, należy je schować na około 30 minut do lodówki, będzie się wtedy lepiej wałkowało.

Gotowe ciasto rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy na około 3 mm grubości. Przy pomocy dużych foremek (około 11-13 cm) wykrawamy pierniczki, a następnie w nich mniejsze (około 5-6 cm). 

Przekładamy je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Landrynki przekładamy do zamykanego worka i kruszymy pomagając sobie wałkiem. 

Pokruszone landrynki nakładamy „z górką” do otworów w pierniczkach. Przy pomocy rurki wykrawamy otworek na górze każdego pierniczka, aby łatwo nam było go zawiesić.

 


Pieczemy około 10 minut w temperaturze 180 stopni. 

Upieczone pierniczki wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy na blasze, do ostygnięcia.

Kiedy są zimne, można je dowolnie udekorować. Ja moje pierniczki dekorowałam lukrem królewskim (białko+cukier puder).

 

 

 

 

Smacznego! 🙂 

Orzeźwiająca sałatka z kulek owocowych

Pierwszy raz tą sałatkę przygotowałam w trakcie sierpniowych upałów. Mimo swojej prostoty tak bardzo nam posmakowała, że nie mogliśmy się nią najeść 🙂 Składa się z orzeźwiających i bardzo soczystych owoców, dlatego cudownie gasi pragnienie. W tym roku zapewne afrykańskiego gorąca już nie doświadczymy, ale w dalszym ciągu możemy cieszyć się piękną pogodą za oknem, dlatego zachęcam Was do jej przygotowania jeszcze w tym sezonie. Przyjemnie zajada się takie owocowe kuleczki! 🙂

 

 

Składniki:

  • 4 owoce kiwi
  • 1/2 niedużego arbuza (około 1,5 kg)
  • 1 melon (około 1 kg)

SOS

  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 2 łyżki soku z cytryny

 

Przy pomocy łyżeczki do wycinania kulek, wydrążamy kulki z połowy arbuza. Resztę miąższu wydrążamy łyżką tworząc sobie miseczkę. Melona przekrawamy na pół , usuwamy pestki i również wydrążamy kulki. Oczyszczamy z resztek miąższu, aby otrzymać melonowe miseczki. Sałatkę podawać będziemy w jednej z miseczek, reszta będzie niepotrzebna, wybieramy więc tą , która nam najbardziej pasuje.

Kiwi obieramy i wydrążamy z niego kulki.

Wszystkie owoce umieszczamy w jednej z miseczek układając je naprzemiennie, aby sałatka była kolorowa.

W małej miseczce dokładnie mieszamy miód z cytryną i tak przygotowanym sosem zalewamy sałatkę. Mieszamy kulki od spodu, aby wszystkie połączyły się z sosem.

Przed podaniem schładzamy w lodówce.

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Sałatka z arbuza i fety

W Nowym Sączu panują wręcz afrykańskie upały. Nie przesadzam, wczoraj o 16 termometr wskazywał 47, a dziś 40 stopni. Nakładam na pieska zimny ręcznik, a sama ustawiam się pod wiatraczek. 

Sałatka, którą dziś Wam pokazuję jest idealna na takie właśnie upalne dni – na śniadanie lub na kolację. Wyśmienicie sprawdzi się także na przyjęcie w plenerze ze znajomymi i na grilla. To wszystko oczywiście, jeśli lubicie połączenia słodko-słone i dodatek owoców w daniach. Nam bardzo smakowała i myślę, że warto się przekonać i spróbować 🙂 Cudownie orzeźwia 🙂

 

Źródło: Ewa Wachowicz

 

 

Składniki:

  • 500 g arbuza
  • 200 g sera feta
  • garść liści mięty
  • 5 łyżek soku z cytryny
  • 3 łyżki płynnego miodu np. wielokwiatowego

 

Arbuza pozbawiamy pestek i kroimy w dużą kostkę. Ser feta odsączamy i kroimy w mniejszą kostkę. Obydwa składniki przekładamy do dużej miski. Miętę siekamy i dodajemy do sałatki.

Do szklanki wyciskamy sok z cytryny, dodajemy miód i mieszamy, aż do połączenia. 

Sosem polewamy sałatkę i delikatnie mieszamy, aby arbuz i ser się nie porozwalały i nie straciły kształtu. Można udekorować świeżymi liśćmi mięty.

 

 

Smacznego! 🙂

Dyniowe pancakes

Dyniowe placuszki – idealnie jesienne, lekko cynamonowe. 

Cudowny deser, śniadanie, podwieczorek, a nawet obiad.

Skusicie się? 🙂

 

 

Składniki:

  • 2 1/2 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki puree z dyni*
  • 2 szklanki mleka
  • 4 łyżki cukru
  • 2 jajka
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki oleju
  • szczypta soli

DODATKOWO

  • odrobina oleju (do smażenia)
  • orzechy włoskie – posiekane (do podania)
  • miód (do podania)

 

Wszystkie składniki na ciasto umieszczamy w misie lub garnku i miksujemy kilka chwil, aż składniki się połączą.

Patelnię smarujemy niewielką ilością oleju i czekamy, aż się nagrzeje. Nakładamy ciasto formując placuszki i smażymy kilka chwil z każdej strony, aż lekko wyrosną i się zarumienią.

Gotowe placuszki posypujemy posiekanymi orzechami włoskimi i polewamy miodem.

 

Puree z dyni : 1) Dynię kroimy na pół, a następnie na ćwiartki. Wydrążamy nasiona i kroimy w mniejsze kawałki lub plastry. Myjemy, osuszamy i obieramy (obierać można również po upieczeniu). Układamy w naczyniu żaroodpornym lub na blasze i pieczemy około 25 min w temperaturze 180 stopni, aż dynia  będzie całkowicie miękka. Upieczoną dynię wyciągamy z piekarnika i miksujemy w blenderze na puree, lub rozgniatamy widelcem. 2) Dynię obieramy, kroimy w dużą kostkę i gotujemy na parze do miękkości. Rozgniatamy widelcem na jednolitą papkę.

 

 

 

Smacznego! 🙂


Miodownik

Pierwszy raz przygotowywałam to ciasto w zeszłym roku. Zjedliśmy je zaraz po Wigilii i niestety nie udało mi się zrobić zdjęć. Czekałam więc cały rok, żeby upiec go ponownie. Znów wyszedł pyszny, niezawodny, mięciutki 🙂

Zawsze powtarzam, że wyjątkowe okazje wymagają wyjątkowych wypieków, dlatego to klasyczne i wbrew pozorom proste w wykonaniu ciasto będzie idealną ozdobą świątecznego stołu. Może skusicie się w przyszłym roku?

 

Źródło: Domi w kuchni

 

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 3 i 1/2 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 4 łyżki (płynnego) miodu
  • 150 g masła
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 jajka

MASA

  • 700 ml mleka
  •  8 łyżek kaszy manny
  • 1/2 szklanki cukru
  • 200 g masła (w temperaturze pokojowej)

DODATKOWO

  • polewa czekoladowa
  • posiekane orzechy włoskie (do dekoracji)

 

Do dużej miski wsypujemy mąkę, cukier i proszek do pieczenia. Mieszamy je dokładnie razem. dodajemy jajka, miód i posiekane masło. Zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie i jednolite. Formujemy kulę i dzielimy ją na 5 części. Tortownicę o średnicy 25 cm wykładamy papierem do pieczenia. Jedną część ciasta rozwałkowujemy bardzo cieniutko na podsypanej mąką stolnicy i wykładamy nią formę. Ciasto urośnie w trakcie pieczenia. Pieczemy około 10 – 12 minut w temperaturze 180 stopni, aż ciasto będzie zarumienione. Upieczony placek, póki jest jeszcze gorący przekładamy delikatnie na blat. Tak samo postępujemy z kolejnymi czterema kawałkami ciasta. Kiedy zajmujemy się jednym, reszta powinna znajdować się w chłodnym miejscu. 

Kiedy blaty ciasta są upieczone i ostudzone, przygotowujemy masę. Do garnka wlewamy 500 ml mleka, dodajemy cukier i podgrzewamy. Pozostałe mleko wlewamy do miseczki, dodajemy kaszę manną i mieszamy. Kiedy mleko się gotuje, wlewamy do niego kaszę z miski i mieszamy energicznie, aż masa zacznie gęstnieć. Kiedy jest gęsta ściągamy ją z ognia i studzimy pod przykryciem, aż będzie całkowicie zimna.

Masło ucieramy w misie miksera na puszystą masę. Dodajemy po 1 łyżce masy cały czas miksując. Gotową masą przekładamy równomiernie blaty ciasta kruchego upieczone wcześniej. Dociskamy do siebie, aby dobrze przylegały ( ja dodatkowo obciążyłam książką).

Na następny dzień ciasto można udekorować polewą i orzechami.

Uwagi: Zaraz po upieczeniu blaty ciasta są miękkie, ale bardzo szybko twardnieją. Następnie, kiedy zostaną przełożone masą i ciasto czeka do świąt, całość zespaja się ze sobą i mięknie. Najlepiej wykonać go około 3 dni przed Świętami. Z każdym dniem jest coraz lepsze 🙂

 

 

 

Smacznego! 🙂