Dziś dla odmiany przepis nie do końca słodki. Dlaczego nie do końca? Bo marchewki same w sobie są słodkie, a dodatkowo pieczemy je w miodzie. Nie jest to jednak deser, a samodzielna przystawka lub dodatek obiadowy. U nas sprawdziła się idealnie zamiast surówki do pieczonego mięsa. Tak przygotowana młoda marchew to dla nas nowy smak, który bardzo przypadł nam do gustu. Przepis pochodzi ze strony Donny Hay. Zdjęcie pięknych marcheweczek tak mnie zaczarowało, że musiałam je przygotować 🙂

Składniki:
- pęczek młodej marchewki (około 14 sztuk)
- 2 łyżki oliwy
- 3 łyżki miodu
- 1 łyżka soku z cytryny
- 6-8 gałązek świeżego tymianku
- świeżo mielona sól i pieprz
Z podanych składników otrzymamy porcję dla dwóch osób.
Marchewki obieramy i odcinamy nać, zostawiając jej końcówkę. Myjemy ją i osuszamy.
Przygotowane marchewki wkładamy do naczynia żaroodpornego lub formy ceramicznej i polewamy sokiem z cytryny, oliwą i miodem. Posypujemy świeżo zmieloną solą i pieprzem oraz listeczkami tymianku. Mieszamy.

Pieczemy około 30 minut w temperaturze 190-200 stopni, aż marchewki zmiękną.

Smacznego! 🙂