Uwielbiam wieczory spędzane w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Grille i spotkania pełne rozmów, śmiechów i żartów. Idealnym dopełnieniem takich spotkań jest dobre ciasto. Ten sernik praktycznie mi się przyśnił – wstałam rano i przepis miałam gotowy w głowie! Smakował wszystkim, bez wyjątku. Żałuję, że nie miałam większej tortownicy 😉
Masa serowa jest delikatna i kremowa, pełna ziarenek wanilii. Nie mogło również zabraknąć akcentu owocowego, a skoro mamy sezon na maliny, to postanowiłam wykorzystać właśnie je. Posypcie nimi sernik po wierzchu tak od serca, dzięki nim jest taki smaczny!

Składniki:
SPÓD
- 200 g herbatników kakaowych lub czekoladowych
- 60 g masła (roztopionego)
MASA
- 1 kg twarogu sernikowego
- 1/3 szklanki śmietany kremówki
- 4 jajka
- laska wanilii
- 1 szklanka cukru
- 250 g malin
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka mąki pszennej
DEKORACJA
- 250 g świeżych malin
Herbatniki ruszymy przy pomocy blendera na pył. Wsypujemy do miski i zalewamy roztopionym masłem. Mieszamy, aż herbatniki nasiąkną. Przesypujemy do tortownicy (średnica 26 cm) wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównujemy i dociskamy tworząc spód. Schładzamy w lodówce około 20 minut.
W międzyczasie przygotowujemy masę. Do misy miksera przekładamy twaróg, jajka, cukier, mąki i śmietanę kremówkę. Z wanilii wyciągamy ziarna i dodajemy do pozostałych składników. Miksujemy, aż powstanie jednolita masa. Maliny myjemy i osuszamy. Dodajemy do masy i delikatnie mieszamy.
Gotową masę wylewamy na schłodzony spód i pieczemy około godzinę w temperaturze 180 stopni, aż masa się zetnie. Gotowy sernik pozostawiamy na kilka godzin (u mnie 3 h) w piekarniku, aby dokładnie ostygł.
Tak przygotowany sernik najlepiej dodatkowo schłodzić w lodówce przez kilka godzin lub całą noc, jeśli jeszcze nie jest wystarczająco zwarty.
Pozostałe maliny myjemy i osuszamy. Dekorujemy nimi wierzch sernika.Kroimy na kawałki i podajemy.

Smacznego! 🙂

