Mille-feuille to francuskie ciastka, które jak dla mnie są odpowiednikiem naszych kremówek lub napoleonek. Ciasto francuskie upieczone w cieniutkich kawałeczkach i cudowny waniliowy crème pâtissièrie, który od czasu zrobienia stał się moim ulubionym, takim naj naj! Nie można też zapomnieć o malinach! Bez nich te ciacha to nie to samo, zdecydowanie. Orzeźwiają i wyśmienicie urozmaicają deser.
Zwróćcie uwagę, że w przeciwieństwie do informacji podanych w oryginale, ja nie ucierałam kremu na koniec z masłem. Zawsze rezygnuję z tego etapu, gdyż nie lubię kremów maślanych, smakują nam takie budyniowe i są wystarczająco gęste.
Pyszna kawa + pyszna kremówka = pyszne popołudnie 🙂

Składniki:
- płat gotowego ciasta francuskiego
- 250 g malin
- cukier puder
CREME PATISSIERE (Źródło)
- 350 ml mleka
- 4 żółtka
- 80 g cukru
- ziarna z 1 laski wanilii
- 30 g skrobi ziemniaczanej
Ciasto francuskie dzielimy wzdłuż na 3 równe paski, a następnie wszerz na 6-8, w zależności od tego, jakiej wielkości chcecie mieć kremówki. Na każdą z nich przypadają 3 płateczki ciasta, więc będzie ich tyle, na ile części wszerz podzielicie. Płatki ciasta układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy również papierem do pieczenia i posypujemy specjalnymi kulkami lub grochem, dla obciążenia. Dzięki temu ciasto upiecze się, ale nie wyrośnie. Pieczemy około 12 – 15 minut w temperaturze 190 stopni. Następnie zdejmujemy obciążenie, posypujemy cukrem pudrem i pieczemy jeszcze około 5 minut, aż ciasto się równomiernie zarumieni. Upieczone płatki ciasta ściągamy z blachy i czekamy, aż ostygną.
W międzyczasie przygotowujemy krem. Żółtka ucieramy z cukrem na białą, puszystą masę. Następnie dodajemy skrobię i razem miksujemy. W garnku zagotowujemy mleko z wanilią. Kiedy jest wrzące dodajemy masę i roztrzepujemy, Stawiamy ponownie na maleńkim gazie i cały czas mieszamy, aż do zgęstnienia. Gotowy krem przykrywamy i pozostawiamy do ostygnięcia.
Maliny myjemy i suszymy. Chłodny krem przekładamy do szprycy.
Bierzemy płatek ciasta, dekorujemy wszerz kremem na obydwu końcach i po środku. Pomiędzy układamy po dwie maliny. Kolejny płatek smarujemy od spodu kremem aby lepiej się przykleił i nakładamy na wierzch ciastka. Ponownie robimy trzy rządki kremem i układamy pomiędzy cztery maliny. Przykrywamy ostatnim płatkiem, robimy rozetkę z kremu i nakładamy malinkę. Tak postępujemy z każdą kremówką. Jeśli zostanie nam kremu, można uzupełnić wolne przestrzenie w ciastkach.


Smacznego! 🙂
