Mazurek staropolski

Czyli mazurek z dużą ilością orzechów i wiśni.

 

Przepis na ten mazurek pochodzi ze starego zeszytu mojej babci. Zapisany jest na swego rodzaju „widokówce”, sztywnej kartce, która z jednej strony ma przepis, a z drugiej zdjęcie wypieku (!). Tak, tak zdjęcie. I to nie byle jakie, tylko piękne zdjęcie z dekoracjami Wielkanocnymi w tle. Dziwi mnie to niezmiernie, gdyż babcia odziedziczyła te przepisy po swojej teściowej, a mojej prababci, więc troszkę lat mają. Mazurki z tych tradycyjnych receptur przygotowujemy co roku – ot taki zwyczaj:-) 

 

Powiem Wam w tajemnicy, że ten jest moim ulubionym i zawsze ze zniecierpliwieniem na niego czekam:-)

 

 

Składniki:

  • 37 dag mąki
  • 12 dag cukru pudru
  • 25 dag margaryny do wypieków
  • 12 dag posiekanych orzechów włoskich
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 1 surowe żółtko
  • szczypta soli
  • 4 żółtka jaj ugotowanych na twardo
  • słoiczek konfitury wiśniowej
  • 50 g czekolady gorzkiej

 

Margarynę ucieramy na jasną i puszystą masę. Dodajemy mąkę i cukier puder. Następnie dodajemy surowe żółtko, szczyptę soli i skórkę z cytryny. Miksujemy. Dodajemy również ugotowane żółtka, które ścieramy na tarce o małych oczkach. Na koniec dodajemy orzechy i zagniatamy ciasto. Będzie ono dość klejące i miękkie dlatego chowamy je na około godzinę do lodówki.

Po tym czasie ciasto dzielimy na dwie nierówne części (2/3 i 1/3). Większą częścią wylepiamy tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia, a z pozostałego ciasta formujemy rancik i kratkę. Ja piekłam mazurka w tortownicy o średnicy 28 cm. Ciasto pieczemy około 25 minut w temperaturze 180 stopni, aż się zarumieni. 

Gotowe ciasto studzimy. Kiedy jest już chłodne, przestrzenie pomiędzy kratkami wypełniamy konfiturą wiśniową. Warto kupić konfiturę dobrej jakości, albo użyć domowej, dzięki czemu mazurek będzie jeszcze lepszy. 

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i dekorujemy nią mazurka.

 

 


 

Nie może zabraknąć również życzeń:-)

 

Wszystkim Wam życzę Świąt spokojnych i radosnych,

spędzonych w gronie najbliższych, pełnych kolorowych pisanek, smacznego jedzenia i dużo, dużo uśmiechu na każdy dzień.

Judyta