Śledzie w oleju z cytryną i cebulą

Od dziś zaczną się na blogu pojawiać Wielkanocne propozycje. Święta zbliżają się wielkimi krokami, więc czas zacząć planować:)

Dzisiejsza propozycja to śledzie, które od kilku lat tradycyjnie jada się u nas w domu w Wielki Piątek. Choć ja sama ryb nie lubię, to często je przygotowuje pod różnymi postaciami. Cała rodzina rekomenduje i poleca, myślę, że można im wierzyć;)

Przepis pochodzi z zapisków mojej mamy.

 

 

Składniki:

  • 1/2 kg śledzia solonego w płatach
  • 3 cebule (średnie)
  • ziele angielskie
  • liść laurowy
  • 1/3 l oleju
  • 1 cytryna
  • mleko do namoczenia śledzi

 

Śledzie moczymy w mleku przez około 3 godziny. Osączamy je na sicie.

Cebulę kroimy w jak najcieńsze plasterki. Cytrynę dokładnie szorujemy i również kroimy w plasterki bardzo cieniutko. Płaty śledzia kroimy na równe większe kawałki.

Na dnie dużego pojemnika (słoja lub glinianego garnka) kładziemy warstwę cebuli, dorzucamy ziele angielskie i liść laurowy. Kładziemy 2-3 plasterki cytryny i zalewamy olejem, tak aby przykrył przyprawy. Na tych warstwach układamy pierwszą porcję ryby. Powtarzamy te czynności, aż do wykorzystania wszystkich składników. Ostatnią warstwą powinny być przyprawy. Poziom oleju powinien sięgać ostatniej warstwy cebuli.

Wszystkie warstwy dogniatamy lekko w dół, aby wyeliminować pęcherzyki powietrza. 

Wkładamy do lodówki na co najmniej 24 godziny.

 

Smacznego! 🙂