Do zrobienia tego deseru zainspirował mnie jego kolor. Przyciągnął mnie jak magnes i wiedziałam, że muszę ulec:-) Nie miałam barwnika więc użyłam miętowego syropu barmańskiego, który nadał delikatnego miętowego smaku i cudownego koloru! Sprawdził się idealnie, więc i Wam taką właśnie opcję polecam. Jeśli jednak wolicie czuć miętowe orzeźwienie mocniej – dodajcie odrobinę ekstraktu miętowego.
Mój prywatny tester słodkości mówi że jest pyszny a ja to potwierdzam!:)
Źródło (z moimi zmianami) : Gotuję, bo lubię

Składniki:
- 350 ml śmietany kremówki 33%
- 150 ml mleka
- 4 łyżeczki żelatyny
- 1/4 szklanki wrzącej wody
- 70 g cukru pudru
- 5-6 łyżek syropu barmańskiego, miętowego (zielonego)
- dekoracja : bita śmietana, listki mięty
W garnku z podwójnym dnem podgrzewamy śmietanę kremówkę i mleko. Dodajemy cukier puder i mieszamy, aż do rozpuszczenia. Żelatynę zalewamy wrzątkiem i dokładnie mieszamy, aby nie było grudek. Powoli i dokładnie łączymy śmietanową mieszankę z rozpuszczoną żelatyną. Na koniec dodajemy syrop miętowy i mieszamy, aż do uzyskania jasnozielonego koloru.
Masę przelewamy do pucharków, kieliszków, lub foremek i czekamy aż ostygnie. Kiedy jest zimna przekładamy je do lodówki i czekamy kilka godzin aż stężeje. Przed podaniem dekorujemy bitą śmietaną i listkami mięty.



Smacznego! 🙂

















