Na przekór zimie przygotowałam wczoraj wspaniały truskawkowy rarytas:-)
Deser? Ciasto? Chyba 2 w 1. W każdym razie smakuje wybornie!
I wiecie co? Dziś był pierwszy, słoneczny dzień. A teraz mamy pierwszy wiosenny deszczyk. Ale powietrze pachnie! Oby słoneczka było jak najwięcej:-)

Składniki:
- 600 g truskawek (świeżych lub mrożonych)
- 300 g świeżych truskawek do dekoracji
- 500 g śmietany kremówki 33%
- 3 łyżki cukru pudru
- 1/2 szklanki cukru
- 2 łyżki żelatyny
- 1 galaretka truskawkowa
- 80 g okrągłych biszkoptów
Tortownicę o średnicy 25 cm wykładamy na spodzie biszkoptami, tak, aby pozostało jak najmniej przestrzeni pomiędzy nimi.
Truskawki wkładamy do garnka, zasypujemy cukrem i podgrzewamy na małym ogniu, aż zmiękną i lekko się rozwalą. Następnie całość miksujemy blenderem lub przecieramy przez sito, aby powstał mus. Jeśli jest rzadki, podgrzewamy go około 10 minut, aż lekko zgęstnieje. Żelatynę rozpuszczamy w 4 łyżkach wody i dokładnie mieszamy, aby nie było grudek. Rozpuszczoną żelatynę mieszamy z jeszcze gorącym truskawkowym musem i odstawiamy do ostygnięcia.
Kiedy mus jest chłodny, w osobnym naczyniu ubijamy na sztywno śmietanę kremówkę. Pod koniec ubijania dodajemy cukier puder. Do ubitej śmietany dodajemy powoli truskawkowy mus i mieszamy, aż do połączenia. Gotową masę wylewamy na spód z biszkoptów i wyrównujemy. Schładzamy w lodówce około godzinę.
Truskawki przeznaczone do dekoracji myjemy i kroimy w plastry. Owoce układamy na wierzchu schłodzonej pianki. Galaretkę rozpuszczamy w 400 ml wody. Kiedy jest schłodzona zalewamy nią poukładane na cieście truskawki.
Gotową piankę schładzamy w lodówce przez kilka godzin przed podaniem, a najlepiej przez całą noc.



Smacznego! 🙂