Tort jeżynowy z bezami

Wspaniały tort, który upiekłam dwa dni temu, jako niespodziankę dla mojej mamy w dniu jej imienin. Kiedy dekorowałam go małymi bezikami, mam powiedziała, że jest tak piękny, że wygląda jak tort weselny:-) Mam nadzieję, że Wam również się spodoba:-)

Tort wypatrzyłam już dawno u Dorotus, ale wykonywałam go po swojemu,  zmieniając wiele rzeczy. Dekoracja i przepis na niezawodny biszkopt rzucany pozostały jednak te same. Tort jest połączeniem mięciutkiego, puszystego biszkoptu, słodziutkiej bitej śmietany, kruchych bez i orzeźwiających jeżyn, których teraz mamy przecież pod dostatkiem.  

Serdecznie zapraszam na kawałeczek! 🙂

 

 

Składniki:

BISZKOPT  (taki jak tu)

  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki + 2 łyżki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki + 1 łyżka mąki ziemniaczanej

DODATKOWO

  • 500g jeżyn
  • 200g małych bez
  • 3 łyżeczki cukru pudru
  • 1,5 łyżki maki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru
  • 350 ml śmietany kremówki 30%
  • 250 g serka mascarpone

OPCJONALNIE (do nasączenia biszkoptu)

  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/4 szklanki wody

 

Przygotowanie biszkoptu:

Najlepiej upiec go dzień wcześniej, wtedy zdecydowanie lepiej się przekroi na 3 części.

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec dodajemy cukier i po jednym żółtku cały czas miksując.

Mąki przesiewamy i delikatnie mieszamy z powstałą masą, aż do połączenia. Na tym etapie już nie miksujemy.

Ciasto wylewamy na tortownicę, z dnem wyłożonym papierem do pieczenia i pieczemy około 40 min w temperaturze 175 – 180 stopni, do tak zwanego suchego patyczka.

Kiedy biszkopt jest upieczony, wyciągamy i póki gorący, upuszczamy go z wysokości 60 cm. Ciasto pozostawiamy do ostygnięcia i dopiero wtedy wyjmujemy z formy.



Masa jeżynowa:

Około 350 g jeżyn myjemy i wsadzamy do garnuszka. Delikatnie zgniatamy je widelcem, aby puściły sok. Dodajemy 2 łyżki cukru i mąkę ziemniaczaną. Czekamy do zagotowania co jakiś czas mieszając. Kiedy owoce zaczną się gotować, masa zacznie gęstnieć, jak kisiel. Mieszamy energicznie, aby nic się nie przypaliło, a kiedy masa zgęstnieje, ściągamy ją z ognia.

 

Masa śmietanowa:

Śmietanę kremówkę umieszczamy w misie miksera razem z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. Ubijamy na sztywno.

 

Do nasączenia:

Wszystkie składniki podane wyżej mieszamy razem w miseczce. Blaty biszkoptu delikatnie skrapiamy mieszanką, tak, aby każdy był lekko wilgotny. 

 

 

Przygotowanie tortu:

Dolny blat kładziemy na paterze i nasączamy. Smarujemy 1/2 masy jeżynowej i 1/4 masy śmietanowej. Posypujemy po wierzchu pokruszonymi bezami. Przykrywamy kolejnym nasączonym plackiem. Smarujemy pozostałymi jeżynami, 2/4 bitej śmietany, a na wierzch kruszymy bezy. Przykrywamy ostatnim plackiem. Z wierzchu i po bokach rozsmarowujemy pozostałą śmietanę (około 1/4). Do boków tortu przyklejamy małe beziki, górę dekorujemy bezami i pozostałymi jeżynami.

 


 

 

 


 

Smacznego! 🙂

Terrina malinowo – jogurtowa

Idealny deser na upalne dni. Orzeźwiający, kwaskowaty i zimnyyy:-) Tak niewiele potrzeba, żeby go przygotować, jest lekki, a plasterek na talerzu nie krzyczy do nas „uważaj bo przytyjesz!” 🙂

Sama przyjemność!:-)

Kwintesencja lata:-)

Polecam!

Przepis – Kasia „Gotuję bo lubię”

 

 

Składniki:

  • 700g malin
  • 3 galaretki malinowe
  • 600g jogurtu greckiego
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 1/4 szklanki wrzątku

 

Proporcje podane są na foremkę keksówkę o wymiarach 13×27 cm (u podstaw). Foremkę delikatnie nacieramy olejem i wykładamy folią spożywczą. Ważne, aby był to jeden kawałek folii, żeby galaretka nie wyciekała.

1,5 paczki galaretki rozpuszczamy w około 400ml wrzącej wody i energicznie mieszamy, aż do całkowitego rozpuszczenia. Na dnie foremki układamy około 300g malin, zalewamy przestudzoną galaretką i wstawiamy do lodówki, aż do zastygnięcia.

W międzyczasie przygotowujemy warstwę jogurtową. Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku. Jogurt dokładnie miksujemy z cukrem pudrem i rozpuszczoną żelatyną. Masę jogurtową wylewamy na zastygniętą warstwę malinową i ponownie wstawiamy do lodówki, aż do zastygnięcia.

Kiedy obydwie warstwy stężały, możemy przygotowywać ostatnią warstwę. Pozostałe maliny (około 400g) układamy na masie jogurtowej. 1,5 opakowania galaretki rozpuszczamy ponownie w 400 ml wody. Kiedy jest schłodzona zalewamy maliny. Chłodzimy w lodówce, aż do całkowitego stężenia.

Kiedy deser jest gotowy, wyciągamy go z foremki i układamy na podłużnym talerzu lub szklanej deseczce do góry nogami. Kroimy plasterki i podajemy gościom:-)

 

 

 

 


 

 

Smacznego! 🙂

Brzoskwinie w syropie

Brzoskwinie w syropie to prawdziwe lato zamknięte w słoiczkach. Zachowują piękny złocisty kolor, cudownie pachną i są naprawdę pyszne. Po otwarciu można je wykorzystać do ciast, deserów, lub podjadać prosto ze słoiczka. Syrop możecie rozpuścić z wodą, aby uzyskać brzoskwiniowy napój lub dodać go do herbaty. Moje brzoskwinie często wykorzystuję również do przygotowania tego tortu:-)

 

 

Składniki (około 6 – 8 słoiczków) :

  • 2 kg brzoskwiń (małych)
  • 1,5l wody
  • 0,5 kg cukru

 

Brzoskwinie parzymy, dzięki czemu lepiej odejdzie od nich skórka. Obieramy, wyciągamy pestki i kroimy na połówki lub na ćwiartki.

W garnku zagotowujemy wodę z cukrem, które utworzą słodki syrop.

Brzoskwinie układamy ciasno w wyparzonych słoikach, zalewamy syropem, szczelnie zakręcamy i pasteryzujemy.

Można pasteryzować metodą tradycyjną – gotując słoiki w garnku lub w piekarniku. Ja pasteryzowałam w piekarniku.

 

O pasteryzacji w piekarniku możecie przeczytać tu:


 

 

 


 

Smacznego!:-)

Tiramisu z malinami

Dziś zapraszam na moją wersję tego klasycznego, włoskiego deseru. Tiramisu robiłam bez użycia żółtek, gdyż chciałam aby wszyscy goście mogli spróbować. Kolejnym powodem było również to, że troszkę się obawiam surowych jajek. Zapewniam jednak, że deserowi niczego nie brakuje i cała porcja zniknęła zanim się obejrzałam. Wszyscy goście byli zachwyceni!:-) Połączenie kremowej masy na bazie serka mascarpone z warstwą nasączonych kawą biszkoptów smakuje wyśmienicie! Co więcej – dodatek malin świetnie orzeźwia deser:-)

Pomysł na dodanie malin podpatrzyłam na kilku blogach w internecie, wykonanie jednak jest całkowicie wg mojej receptury. 

 

 

Składniki:

  • 500g malin
  • 200g biszkoptów „lady fingers”
  • 400 ml śmietany kremówki 30%
  • 500g serka mascarpone
  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej + 4 łyżeczki cukru (rozpuszczone w 1,5 szklanki wody)
  • 5 łyżek likieru amaretto (lub innego dowolnego likieru)
  • 2 łyżki cukru
  • 4 łyżki gorzkiego kakao

 

Z podanych wyżej proporcji zaparzamy mocną kawę. Można dosłodzić troszkę więcej w zależności od upodobań. Pozostawiamy do ostygnięcia, a kiedy będzie już letnia mieszamy ją z likierem.

Biszkopty maczamy z obydwu stron w kawie i układamy jeden przy drugim na dnie formy. Ważne, aby biszkoptów nie nasączyć zbyt mocno, kawa nie może z nich kapać. Jeśli namoczymy zbyt mocno, deser nie będzie się ładnie kroił. 

Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno. Pod koniec dodajemy cukier i jeszcze chwilkę miksujemy. Następnie dodajemy serek mascarpone i dokładnie mieszamy łyżką na jednolitą masę. 1/2 kremowej masy nakładamy na ułożone wcześniej biszkopty. Rozsmarowujemy równo i obsypujemy 2 łyżkami kakao.

Deser składa się z dwóch takich samych warstw, dlatego na powierzchni posypanej kakao układamy drugą warstwę nasączonych w kawie biszkoptów, pozostałą masę z bitej śmietany (1/2 całości) i ponownie obsypujemy 2 łyżkami kakao.

Na wierzchu układamy równiutko maliny. Schładzamy w lodówce minimum 3 godziny, a najlepiej całą noc.

 

 

 


 

Smacznego! 🙂

Waniliowe ciasto z brzoskwiniami i białą czekoladą

Zachwytów nad tym ciastem było tyle, że nie da się tego wyrazić słowami. Trzeba je spróbować i to koniecznie:-)

Jest mięciutkie i bardzo puszyste. Dzięki brzoskwiniom, wygląda tak słonecznie, że wprost nie można mu się oprzeć w letnie popołudnie. Dodatkowo, żeby go przygotować nie trzeba spędzać długich godzin w kuchni, ani uruchamiać miksera. Wystarczy wszystko wymieszać, wsadzić  do piekarnika i gotowe! Myślę, że to duża zaleta w takie upalne dni:-)

Wiecie co jest w nim najlepsze? Maleńkie ziarenka wanilii, które nie tylko zapewniają niepowtarzalny smak, ale również uroczo zdobią ciasto. Nie rezygnujcie z niej:-)

Połowa rodziny domaga się przepisu, oto więc on:

 

Przepis na ciasto zaczerpnięty z bloga Kasi – „Gotuję, bo lubię”. Podaję ze zmienionymi przeze mnie proporcjami dostosowanymi do małej blaszki o boku 25 cm.

 

 

Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki maślanki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/3 szklanki oleju
  • 2 jajka
  • 80g białej czekolady
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 (cieniutka) laska wanilii
  • 4 brzoskwinie
  • tłuszcz do wysmarowania formy

KRUSZONKA

  • 3 kopiate łyżki mąki
  • 1,5 łyżki cukru
  • 35g miękkiego masła

 

Wszystkie składniki mokre tj jajka, maślankę i olej mieszamy w jednej misce. W osobnej misce mieszamy mąkę, cukier  i proszek do pieczenia. Przecinamy laskę wanilii i ziarenka dodajemy do mącznej mieszanki. Delikatnie palcami wcieramy ziarenka w mąkę, aby się wymieszały. 

Składniki suche łączymy z mokrymi dokładnie mieszamy na gładkie ciasto. Czekoladę siekamy na drobną kosteczkę i dodajemy do ciasta. Ponownie mieszamy.

Kwadratową foremkę smarujemy tłuszczem i wylewamy na nią ciasto. Brzoskwinie dokładnie myjemy i kroimy w plasterki. Układamy ciasno, tak aby delikatnie na siebie zachodziły.

Z podanych składników przygotowujemy kruszonkę. Mąkę łączymy z cukrem i wcieramy w nie palcami masło, aż powstaną grudki ciasta. 

Gotową kruszonką posypujemy owoce. Pieczemy w temperaturze 180 stopni około 45 min do tak zwanego suchego patyczka.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Szaszłyki rybne z sosem musztardowym

Witajcie Kochani! 🙂

Wczoraj wróciłam ze wspaniałego urlopu, który spędziłam nad morzem, u Domi. Miałam okazję poznać osobiście moją blogową koleżankę, która jest cudowną osobą! Mało jest takich miłych i życzliwych ludzi jak Domi, dlatego tym bardziej cieszy mnie nasza znajomość:-) Wypoczęłam, zjadłam mnóstwo pyszności i miło spędziłam czas. Jeszcze raz dziękuję Ci Kochana za zaproszenie i mam nadzieję, że nie było to nasze ostatnie spotkanie:*

 

A dziś powracam do Was z prostym i szybkim do wykonania przepisem na szaszłyki. Nie są to jednak tradycyjnie robione u nas szaszłyki z mięsem z kurczaka. Aby urozmaicić grillowe menu przygotowałam szaszłyki z ryby i warzyw. Smakują pysznie podane z sosem musztardowym.

 

 

Składniki ( 4 porcje):

  • 1 filet rybny np z dorsza
  • mieszanka przypraw do ryb lub do dań z grilla
  • 2 pomidory (podłużne) np. lima
  • 1 średnia cukinia
  • 8 malutkich pieczarek
  • 100g jogurtu naturalnego
  • 5 łyżek majonezu
  • 4 łyżki musztardy z ziarnami

 

Fileta rybnego dokładnie myjemy i kroimy w dużą kostkę. Przyprawiamy go mieszanką przypraw do ryb. Cukinię i pomidory myjemy, kroimy w plasterki. Pieczarki również myjemy. Warto się postarać aby pieczarki były małe i abyśmy mogli je nabijać całe na patyczki.

Składniki nabijamy na patyczki do szaszłyków i układamy na aluminiowej tacce do grillowania. Grillujemy około 30 min, co jakiś czas obracając, aż przypieką się na złoto.

Szaszłyki warto podać z sosem musztardowym. Aby go wykonać należy wymieszać musztardę z jogurtem naturalnym i majonezem.

Podajemy na ciepło z pieczywem i sosem.

 


 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Tort „Banan” i nowe zdjęcia :-)

Dzień nie rozpoczął się dla mnie zbyt dobrze, ale mam nadzieję, że lepszy będzie jego koniec. Dziś wieczorem wsiadam do autobusu i jadę na drugi koniec Polski, nad morze, na długo wyczekiwany urlop. W tym roku dostałam bardzo miłe zaproszenie od Domi, tym bardziej się cieszę na Nasze kulinarno – pogaduchowo – nadmorskie wczasy:-)

 

Teraz chciałam Wam zaprezentować tort, który stworzyłyśmy wraz z  koleżanką . Zadanie było takie, aby upiec tort urodzinowy w kształcie banana. Nie za bardzo wiedziałam jak się za to zabrać, ale Asia, której bardzo dziękuję (:*) opanowała sytuację. Ja zajęłam się biszkoptami i masami, Asia tworzyła:D Oto efekty naszej współpracy:

 

 

 

Aby wykonać tort, należy upiec dwa biszkopty, najlepiej rzucane (wg tego przepisu). Jeden biszkopt to podstawa, z drugiego wycinamy.

Tort przełożony jest masą na bazie śmietany kremówki (ubitej na sztywno) i serka mascarpone, z dodatkiem pokrojonych w kostkę bananów.

Blaty biszkopta skrapiałam mieszanką wódki i soku bananowego (lub brzoskwiniowego).

Tort dekorowałyśmy masą na bazie śmietany kremówki z dodatkiem barwników, aby uzyskać odpowiednie kolory.

 

Solenizantowi bardzo przypadł do gustu, mam nadzieję, że Wam również się spodoba:-)

 

 

W międzyczasie podmieniłam również kilka starych zdjęć, dzięki czemu są (mam nadzieję) bardziej apetyczne:-)

KAWA MROŻONA

 

SAŁATKA Z PORA

 

KURCZAK W CIEŚCIE FRANCUSKIM

 

CUKINIA FASZEROWANA POMIDORAMI

 

 

Smacznego! 🙂

Bułeczki z suszonymi pomidorami

Upał odbiera zapał do włączania piekarnika, wygania mnie z kuchni. Nie poddaję się jednak i staram się co jakiś czas przygotować coś, tak dla odprężenia:) Mimo afrykańskich temperatur, udało mi się pewnego ranka zrobić te bułeczki. Upiekły się w sam raz na śniadanie:-) Są mięciutkie i puszyste, a piękny kolor zawdzięczają suszonym pomidorom. Pycha!

Źródło: Moje wypieki

 

 

Składniki:

  • 350 ml wody
  • 2 łyżki oliwy ze słoiczka z suszonymi pomidorami
  • 500g mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 7g drożdży suchych
  • 115g suszonych pomidorów w oliwie (pokrojonych na drobno)

 

Wszystkie składniki na bułeczki dokładnie wyrabiamy, najlepiej pomóc sobie mikserem, gdyż ciasto jest dość klejące. Można delikatnie podsypać mąką. Pod koniec wyrabiania dodajemy posiekane pomidory i ponownie wyrabiamy. Ciasto formujemy w kulę i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około godzinę dla podwojenia objętości. 

Do wykonania w maszynie: Wszystkie składniki umieszczamy w maszynie za kolejnością: najpierw mokre+posiekane pomidory, następnie suche, a na końcu drożdże. Ustawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i po 1,5h ciasto jest gotowe.

Po tym czasie ciasto wykładamy na podsypana mąką stolnicę i jeszcze raz krótko wyrabiamy. Dzielimy na około 12 części i formujemy bułeczki. Układamy na blasze oprószonej mąką, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na około 25 min do wyrośnięcia. 

Pieczemy około 20 min w temperaturze 200 stopni. Przed pieczeniem można bułeczki posmarować mlekiem po wierzchu.

 


 


Smacznego! 🙂