Idealny deser na upalne dni. Orzeźwiający, kwaskowaty i zimnyyy:-) Tak niewiele potrzeba, żeby go przygotować, jest lekki, a plasterek na talerzu nie krzyczy do nas „uważaj bo przytyjesz!” 🙂
Sama przyjemność!:-)
Kwintesencja lata:-)
Polecam!
Przepis – Kasia „Gotuję bo lubię”

Składniki:
- 700g malin
- 3 galaretki malinowe
- 600g jogurtu greckiego
- 3 łyżki cukru pudru
- 2 łyżeczki żelatyny
- 1/4 szklanki wrzątku
Proporcje podane są na foremkę keksówkę o wymiarach 13×27 cm (u podstaw). Foremkę delikatnie nacieramy olejem i wykładamy folią spożywczą. Ważne, aby był to jeden kawałek folii, żeby galaretka nie wyciekała.
1,5 paczki galaretki rozpuszczamy w około 400ml wrzącej wody i energicznie mieszamy, aż do całkowitego rozpuszczenia. Na dnie foremki układamy około 300g malin, zalewamy przestudzoną galaretką i wstawiamy do lodówki, aż do zastygnięcia.
W międzyczasie przygotowujemy warstwę jogurtową. Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku. Jogurt dokładnie miksujemy z cukrem pudrem i rozpuszczoną żelatyną. Masę jogurtową wylewamy na zastygniętą warstwę malinową i ponownie wstawiamy do lodówki, aż do zastygnięcia.
Kiedy obydwie warstwy stężały, możemy przygotowywać ostatnią warstwę. Pozostałe maliny (około 400g) układamy na masie jogurtowej. 1,5 opakowania galaretki rozpuszczamy ponownie w 400 ml wody. Kiedy jest schłodzona zalewamy maliny. Chłodzimy w lodówce, aż do całkowitego stężenia.
Kiedy deser jest gotowy, wyciągamy go z foremki i układamy na podłużnym talerzu lub szklanej deseczce do góry nogami. Kroimy plasterki i podajemy gościom:-)



Smacznego! 🙂
