Pomidorowe lasagne z grillowanym bakłażanem

Oj dawno nic nie publikowałam, dawno:-) Nie znaczy to jednak, że nie działam w kuchni i nie bywam tutaj:-) Niektórzy się martwią, zapewniam, że niepotrzebnie:-) Mam masę pysznych letnio – jesiennych przepisów czekających w kolejce, żeby Wam je pokazać:-) 

Dziś zapraszam na …. lasagne! Pyszny sos pomidorowy, grillowany kurczak i bakłażan tworzą wspaniałą kompozycję smaków. Poproszę dokładkę!:-)

 

 

Składniki (na 2 porcje) :

  • 8 płatów makaronu lasagne
  • 1 bakłażan
  • 1 filet z kurczaka
  • 2 ząbki czosnku
  • 6 listków bazylii
  • 1/2 puszki pomidorów
  • 4 łyżki śmietany 18%
  • 15 dag sera żółtego
  • sól i pieprz
  • ulubiona przyprawa do kurczaka
  • grillowany czosnek
  • olej do smażenia

 

 

Makaron lasagne podgotowujemy w osolonej wodzie przez około 3 minuty, aż lekko zmięknie. Bakłażana kroimy w plastry o grubości około 0,5 cm i grillujemy. Możemy to zrobić na specjalnej patelni lub w piekarniku. Plasterki można wcześniej lekko posypać granulowanym czosnkiem. Fileta z kurczaka myjemy, obkrawamy, przyprawiamy dowolną przyprawą do kurczaka i smażymy na patelni z rozgrzanym olejem (lub grillujemy). Po usmażeniu mięso studzimy, a kiedy jest już chłodne, kroimy w drobną kostkę. Ser żółty ścieramy na tarce o dużych oczkach.

Następnie przygotowujemy sos. Miksujemy ze sobą pomidory, śmietanę, bazylię i czosnek. Na koniec przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. W naczynkach do lasagne układamy warstwy. Najpierw płat makaronu, polewamy sosem, układamy plastry bakłażana. Kolejny płat makaronu, sos, posypujemy pokrojonym kurczakiem i posypujemy startym serem. Ponawiamy obydwie warstwy, tym razem w odwrotnej kolejności, najpierw mięsną, potem z bakłażanem. Pieczemy przykryte folią aluminiową przez około 25 min w temperaturze 180 stopni.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Tarta z nektarynkami i serkiem mascarpone

Łapiąc ostatnie, letnie promienie słońca – zapraszam na iście słoneczną tartę z nektarynkami !

 

 

Składniki (forma o średnicy 30 cm)

CIASTO

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 1 jajko
  • 3 łyżki śmietany
  • 5 łyżek oleju kokosowego

NADZIENIE

  • 250g sera mascarpone
  • 500g nektarynek
  • 1 jajko
  • 3 łyżki cukru pudru

 

Olej kokosowy podany w przepisie można zastąpić masłem lub margaryną, tak jak w tradycyjnym cieście kruchym. Będzie trzeba go użyć więcej.

 

Ze wszystkich podanych składników zagniatamy kruche ciasto. W razie potrzeby lekko podsypujemy mąką. Formujemy ciasto w kulę i schładzamy w lodówce przez około 30 min. Po tym czasie wyciągamy ciasto, rozwałkowujemy i wykładamy nim foremkę na tartę. Ciasto podpiekamy w temperaturze 200 stopni przez około 20 min, aż uzyska złoty kolor. Ciasto musi się upiec, aby potem, kiedy będziemy wylewać masę, nie było surowe.

Nektaryny myjemy, kroimy na pół i wyciągamy pestki. Następnie kroimy w plasterki. Ser mascarpone miksujemy z cukrem pudrem i jajkiem. 

Na upieczony spód wylewamy masę serową. Na wierzchu układamy owoce. 

Całość pieczemy jeszcze 20 min w temperaturze 190 stopni.

 


 

Do przygotowania tarty używałam bardzo zdrowego oleju kokosowego, którego otrzymałam do testowania od sklepu „Kuchnie Świata”.

 

Olej kokosowy otrzymywany jest przez tłoczenie i rozgrzanie kopry – miąższu owoców palmy kokosowej. W postaci płynnej jest lekko żółty, a w temperaturze poniżej 25 stopni Celsjusza przybiera postać ściętego białego tłuszczu. Jak dla mnie, przypomina wtedy smalec:)

To, że ma wiele zalet, wiedziałam od dawna. Dopiero kiedy dostałam go do testowania zagłębiłam się bardziej w szczegóły i dowiedziałam się naprawdę ciekawych rzeczy:

  • buduje odporność organizmu
  • ma właściwości antybakteryjne i antygrzybiczne
  • stosowany jest jako lek, a w kuchni jako środek spożywczy
  • jest bardzo stabilny podczas smażenia dlatego jest o wiele zdrowszy od innych olejów 

Teraz coś bardzo istotnego dla Nas wszystkich, a mianowicie to, że nie przyczynia się do powstawania tkanki tłuszczowej, co więcej pobudza przemianę materii. Stosując go w naszej kuchni możemy być pewni, że wybraliśmy zdrowy produkt 🙂

 

Co ja o nim myślę?

Przyznam szczerze, że zachwyciła mnie cała gama jego walorów! Bardzo lubię stosować zdrowe produkty w mojej kuchni i cenię sobie jakość. Jedyne co mnie zasmuciło to fakt, że olej nie pachnie kokosem. W zasadzie jest bezwonny, ale taki już jego urok:) Oleju użyłam do przygotowania tarty i muszę powiedzieć, że sprawdził się w 100%! Z powodzeniem zastąpił masło, dzięki czemu tarta była lżejsza, mniej kaloryczna i smakowała idealnie! Stosowałam go również do smażenia i potwierdzam – nadaje się równie dobrze jak i do pieczenia:) Mięsko smażone na nim było mięciutkie i złociste, nic się nie przypalało. 

Reasumując – gorąco polecam!:)

 


 

 

Smacznego! 🙂

 

Mięciutkie ziołowe bułeczki

Oj wspaniale pachniało w całym domu! Zapach świeżo upieczonego pieczywa i ziół łączył się w niewiarygodny aromat:-) Bułeczki są miękkie i pulchniutkie, bardzo dobrze się je kroi. Ciasto po wyrośnięciu jest dobrze zbite, dzięki czemu można łatwo formować bułeczki w fantazyjnych kształtach. Dla urozmaicenia możecie posypać je z wierzchu ulubionymi ziarnami.

Bułki przygotowałam w ramach zabawy „Upiecz smakowity chleb!” prowadzonej przez blog „Kuchnia Ireny i Andrzeja” , której patronem są Zakłady Tłuszczowe „Kruszwica”, producent margaryny „Smakowita”. 

 

 

Składniki:

  • 250 ml wody
  • 5 łyżek oleju
  • 1 jajko
  • 1 opakowanie drożdży suchych
  • 500g mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/3 łyżeczki cukru
  • 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1/2 łyżeczki suszonego lubczyku
  • 1/2 łyżeczki suszonego szczypiorku
  • 1/2 łyżeczki suszonej bazylii

 

Mąkę mieszamy w misce z wszystkimi przyprawami. Dodajemy jajko, wodę, olej i drożdże. Wszystko dokładnie mieszamy i zagniatamy ciasto. Wyrabiamy, aż będzie gładkie i miękkie. Gotowe ciasto przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i przekładamy w ciepłe miejsce, aż do podwojenia objętości na około 1,5 h .

Ciasto można przygotować przy pomocy miksera, ze specjalną końcówką do ciasta drożdżowego, przez wymieszanie i wyrobienie wszystkich składników. Można też użyć maszyny do wypieku chleba. Pamiętajmy o zachowaniu kolejności – najpierw składniki mokre, potem suche, a na końcu drożdże. Następnie w menu wybieramy program do wyrabiania ciasta „dough” i po 1,5 h ciasto jest gotowe.

Gotowe ciasto przekładamy na podsypaną mąką stolnicę i ponownie zagniatamy. Ciasto dzielimy na równe części (u mnie 10). Z każdego kawałka ciasta formujemy wałeczek, następnie na środku zaplatamy supełek. Część ciasta, która wychodzi od spodu zakładamy od góry, a tą która wychodziła górą, podwijamy na dół. Postępujemy tak z każdą bułeczką. Gotowe układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około 20 min, aż do napuszenia. 

Pieczemy około 15 – 20 min w temperaturze 190 stopni. Przed pieczeniem można posmarować rozmąconym jajkiem i posypać ziarnami. 

 

 

 

 

 

Wpis bierze udział w zabawie:


Czekoladowa Pavlova z borówkami

Mega czekoladowe połączenie

specjalnie dla Was

specjalnie na Dzień Czekolady! 🙂

 

„Zapomnijcie o brylantach – to czekolada jest najlepszym przyjacielem dziewczyny!”

 

Zmodyfikowany przepis: Nigella Lawson „Forever summer”

 

 

 

 

Składniki:

  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 250 g cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego / z czerwonego wina
  • 50 g gorzkiej czekolady (posiekanej) lub groszków czekoladowych
  • 500 ml śmietany kremówki 30%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 350 g borówek amerykańskich

 

 

Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec dodajemy cukier, kakao i ocet. Następnie wsypujemy czekoladę i delikatnie mieszamy.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia i rysujemy okrąg o średnicy 20 cm, na który wykładamy ubitą masę z białek.

Bezę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i natychmiast obniżamy temperaturę do 150 stopni. W takiej temperaturze pieczemy bezę około 1h 15 min. Powinna być miękka w środku, a krucha na zewnątrz. Po tym czasie wyłączamy piekarnika, otwieramy drzwiczki i studzimy bezę w uchylonym piecu.

Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem i wykładamy ją na ostudzoną bezę. Posypujemy umytymi i osuszonymi owocami.

 

Jak upiec perfekcyjną bezę? Moje spostrzeżenia:

– najlepiej używać metalowej miski, suchej i koniecznie bez śladów tłuszczu

– ubijając białka warto dodać szczyptę soli

– jeśli beza ma być miękka w środku, nie rezygnujemy z octu; jeśli chcemy aby była super krucha należy go pominąć (polecałabym ta opcję w przypadku mniejszych bez)

– nie otwieramy piekarnika w trakcie pieczenia

– cukier dodajemy do białek tak jak w przepisie – powoli, po jednej łyżce, cały czas miksując; dzięki temu piana jest dalej sztywna; jeśli wsypiemy cały cukier na raz, nie ubije się jak należy i mieszanka będzie bardziej płynna

– nakładając bezę na papier lepiej nałożyć więcej na górę niż na boki; beza w piekarniku rośnie i w przeciwnym razie po upieczeniu może okazać się, że jest płaska, a ma bardzo dużą średnice 

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Pizza góralska na sosie czosnkowym

Pierwsza pizza na blogu! 😀

Czemu góralska? Bo z oscypkiem. Na niezawodnym cieście wg przepisu Jamiego Olivera. To właśnie takim smakołykiem raczyliśmy się wczoraj w Dzień Blogera.

Wzorowałam się troszkę na pizzy z jednej z naszych pizzerii, ale niektóre rzeczy pozmieniałam. Kompozycja w każdym razie wyszła pyszna:-) Powiem szczerze, że pizza na sosie czosnkowym, smakuje równie dobrze, jak ta na pomidorowym. Zawsze to miła odmiana:-)

 

Polecam!

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 500g mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 20dag drożdży świeżych 
  • 3 łyżki oliwy lub oleju
  • 250ml wody


NADZIENIE

  • 20dag boczku
  • kulka mozzarelli
  • 2 małe oscypki
  • kilka listków rozmarynu
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 5 łyżek majonezu
  • 1 łyżeczka majeranku

 

Mąkę wysypujemy na stolnicę,posypujemy solą, robimy na środku dołek. W misceczce mieszamy drożdże z wodą, cukrem i oliwą. Wlewamy w dołeczek płynną mieszankę i zagniatamy ciasto. W trakcie ugniatania, jeśli ciasto jest zbyt lepkie można podsypywać mąką, jeśli za suche to podlewamy odrobinkę wodą. Wyrabiamy około 10-15 minut aby uzyskać gładkie ciasto. Przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 60-80 min, aż ciasto ładnie wyrośnie.

W międzyczasie przygotowujemy składniki. Oscypka i mozzarellę kroimy w plasterki. Boczek kroimy w cieniutkie plasterki i rumienimy na patelni. W miseczce mieszamy majonez z jogurtem, majerankiem. Czosnek przeciskamy przez praskę i dodajemy do sosu. Całość dokładnie mieszamy.

Wyrośnięte ciasto zagniatamy ponownie na podsypanej mąką stolnicy. Jeśli bedziemy piekli na okrągłej blaszce, to dzielimy ciasto na pół, jesli na prostokątnej, to zostawiamy ciasto w jednym kawałku. Ciasto rozwałkowujemy cienko i przekładamy na blachę. Smarujemy sosem czosnkowym, posypujemy przygotowanymi wcześniej składnikami. Pieczemy około 15-20 min w temperaturze 200 stopni.

 

 

Przed upieczeniem

 

Po upieczeniu

 

Smacznego! 🙂


Tort jeżynowy z bezami

Wspaniały tort, który upiekłam dwa dni temu, jako niespodziankę dla mojej mamy w dniu jej imienin. Kiedy dekorowałam go małymi bezikami, mam powiedziała, że jest tak piękny, że wygląda jak tort weselny:-) Mam nadzieję, że Wam również się spodoba:-)

Tort wypatrzyłam już dawno u Dorotus, ale wykonywałam go po swojemu,  zmieniając wiele rzeczy. Dekoracja i przepis na niezawodny biszkopt rzucany pozostały jednak te same. Tort jest połączeniem mięciutkiego, puszystego biszkoptu, słodziutkiej bitej śmietany, kruchych bez i orzeźwiających jeżyn, których teraz mamy przecież pod dostatkiem.  

Serdecznie zapraszam na kawałeczek! 🙂

 

 

Składniki:

BISZKOPT  (taki jak tu)

  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki + 2 łyżki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki + 1 łyżka mąki ziemniaczanej

DODATKOWO

  • 500g jeżyn
  • 200g małych bez
  • 3 łyżeczki cukru pudru
  • 1,5 łyżki maki ziemniaczanej
  • 2 łyżki cukru
  • 350 ml śmietany kremówki 30%
  • 250 g serka mascarpone

OPCJONALNIE (do nasączenia biszkoptu)

  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1/4 szklanki wody

 

Przygotowanie biszkoptu:

Najlepiej upiec go dzień wcześniej, wtedy zdecydowanie lepiej się przekroi na 3 części.

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec dodajemy cukier i po jednym żółtku cały czas miksując.

Mąki przesiewamy i delikatnie mieszamy z powstałą masą, aż do połączenia. Na tym etapie już nie miksujemy.

Ciasto wylewamy na tortownicę, z dnem wyłożonym papierem do pieczenia i pieczemy około 40 min w temperaturze 175 – 180 stopni, do tak zwanego suchego patyczka.

Kiedy biszkopt jest upieczony, wyciągamy i póki gorący, upuszczamy go z wysokości 60 cm. Ciasto pozostawiamy do ostygnięcia i dopiero wtedy wyjmujemy z formy.



Masa jeżynowa:

Około 350 g jeżyn myjemy i wsadzamy do garnuszka. Delikatnie zgniatamy je widelcem, aby puściły sok. Dodajemy 2 łyżki cukru i mąkę ziemniaczaną. Czekamy do zagotowania co jakiś czas mieszając. Kiedy owoce zaczną się gotować, masa zacznie gęstnieć, jak kisiel. Mieszamy energicznie, aby nic się nie przypaliło, a kiedy masa zgęstnieje, ściągamy ją z ognia.

 

Masa śmietanowa:

Śmietanę kremówkę umieszczamy w misie miksera razem z serkiem mascarpone i cukrem pudrem. Ubijamy na sztywno.

 

Do nasączenia:

Wszystkie składniki podane wyżej mieszamy razem w miseczce. Blaty biszkoptu delikatnie skrapiamy mieszanką, tak, aby każdy był lekko wilgotny. 

 

 

Przygotowanie tortu:

Dolny blat kładziemy na paterze i nasączamy. Smarujemy 1/2 masy jeżynowej i 1/4 masy śmietanowej. Posypujemy po wierzchu pokruszonymi bezami. Przykrywamy kolejnym nasączonym plackiem. Smarujemy pozostałymi jeżynami, 2/4 bitej śmietany, a na wierzch kruszymy bezy. Przykrywamy ostatnim plackiem. Z wierzchu i po bokach rozsmarowujemy pozostałą śmietanę (około 1/4). Do boków tortu przyklejamy małe beziki, górę dekorujemy bezami i pozostałymi jeżynami.

 


 

 

 


 

Smacznego! 🙂

Terrina malinowo – jogurtowa

Idealny deser na upalne dni. Orzeźwiający, kwaskowaty i zimnyyy:-) Tak niewiele potrzeba, żeby go przygotować, jest lekki, a plasterek na talerzu nie krzyczy do nas „uważaj bo przytyjesz!” 🙂

Sama przyjemność!:-)

Kwintesencja lata:-)

Polecam!

Przepis – Kasia „Gotuję bo lubię”

 

 

Składniki:

  • 700g malin
  • 3 galaretki malinowe
  • 600g jogurtu greckiego
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 1/4 szklanki wrzątku

 

Proporcje podane są na foremkę keksówkę o wymiarach 13×27 cm (u podstaw). Foremkę delikatnie nacieramy olejem i wykładamy folią spożywczą. Ważne, aby był to jeden kawałek folii, żeby galaretka nie wyciekała.

1,5 paczki galaretki rozpuszczamy w około 400ml wrzącej wody i energicznie mieszamy, aż do całkowitego rozpuszczenia. Na dnie foremki układamy około 300g malin, zalewamy przestudzoną galaretką i wstawiamy do lodówki, aż do zastygnięcia.

W międzyczasie przygotowujemy warstwę jogurtową. Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku. Jogurt dokładnie miksujemy z cukrem pudrem i rozpuszczoną żelatyną. Masę jogurtową wylewamy na zastygniętą warstwę malinową i ponownie wstawiamy do lodówki, aż do zastygnięcia.

Kiedy obydwie warstwy stężały, możemy przygotowywać ostatnią warstwę. Pozostałe maliny (około 400g) układamy na masie jogurtowej. 1,5 opakowania galaretki rozpuszczamy ponownie w 400 ml wody. Kiedy jest schłodzona zalewamy maliny. Chłodzimy w lodówce, aż do całkowitego stężenia.

Kiedy deser jest gotowy, wyciągamy go z foremki i układamy na podłużnym talerzu lub szklanej deseczce do góry nogami. Kroimy plasterki i podajemy gościom:-)

 

 

 

 


 

 

Smacznego! 🙂

Brzoskwinie w syropie

Brzoskwinie w syropie to prawdziwe lato zamknięte w słoiczkach. Zachowują piękny złocisty kolor, cudownie pachną i są naprawdę pyszne. Po otwarciu można je wykorzystać do ciast, deserów, lub podjadać prosto ze słoiczka. Syrop możecie rozpuścić z wodą, aby uzyskać brzoskwiniowy napój lub dodać go do herbaty. Moje brzoskwinie często wykorzystuję również do przygotowania tego tortu:-)

 

 

Składniki (około 6 – 8 słoiczków) :

  • 2 kg brzoskwiń (małych)
  • 1,5l wody
  • 0,5 kg cukru

 

Brzoskwinie parzymy, dzięki czemu lepiej odejdzie od nich skórka. Obieramy, wyciągamy pestki i kroimy na połówki lub na ćwiartki.

W garnku zagotowujemy wodę z cukrem, które utworzą słodki syrop.

Brzoskwinie układamy ciasno w wyparzonych słoikach, zalewamy syropem, szczelnie zakręcamy i pasteryzujemy.

Można pasteryzować metodą tradycyjną – gotując słoiki w garnku lub w piekarniku. Ja pasteryzowałam w piekarniku.

 

O pasteryzacji w piekarniku możecie przeczytać tu:


 

 

 


 

Smacznego!:-)

Tiramisu z malinami

Dziś zapraszam na moją wersję tego klasycznego, włoskiego deseru. Tiramisu robiłam bez użycia żółtek, gdyż chciałam aby wszyscy goście mogli spróbować. Kolejnym powodem było również to, że troszkę się obawiam surowych jajek. Zapewniam jednak, że deserowi niczego nie brakuje i cała porcja zniknęła zanim się obejrzałam. Wszyscy goście byli zachwyceni!:-) Połączenie kremowej masy na bazie serka mascarpone z warstwą nasączonych kawą biszkoptów smakuje wyśmienicie! Co więcej – dodatek malin świetnie orzeźwia deser:-)

Pomysł na dodanie malin podpatrzyłam na kilku blogach w internecie, wykonanie jednak jest całkowicie wg mojej receptury. 

 

 

Składniki:

  • 500g malin
  • 200g biszkoptów „lady fingers”
  • 400 ml śmietany kremówki 30%
  • 500g serka mascarpone
  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej + 4 łyżeczki cukru (rozpuszczone w 1,5 szklanki wody)
  • 5 łyżek likieru amaretto (lub innego dowolnego likieru)
  • 2 łyżki cukru
  • 4 łyżki gorzkiego kakao

 

Z podanych wyżej proporcji zaparzamy mocną kawę. Można dosłodzić troszkę więcej w zależności od upodobań. Pozostawiamy do ostygnięcia, a kiedy będzie już letnia mieszamy ją z likierem.

Biszkopty maczamy z obydwu stron w kawie i układamy jeden przy drugim na dnie formy. Ważne, aby biszkoptów nie nasączyć zbyt mocno, kawa nie może z nich kapać. Jeśli namoczymy zbyt mocno, deser nie będzie się ładnie kroił. 

Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno. Pod koniec dodajemy cukier i jeszcze chwilkę miksujemy. Następnie dodajemy serek mascarpone i dokładnie mieszamy łyżką na jednolitą masę. 1/2 kremowej masy nakładamy na ułożone wcześniej biszkopty. Rozsmarowujemy równo i obsypujemy 2 łyżkami kakao.

Deser składa się z dwóch takich samych warstw, dlatego na powierzchni posypanej kakao układamy drugą warstwę nasączonych w kawie biszkoptów, pozostałą masę z bitej śmietany (1/2 całości) i ponownie obsypujemy 2 łyżkami kakao.

Na wierzchu układamy równiutko maliny. Schładzamy w lodówce minimum 3 godziny, a najlepiej całą noc.

 

 

 


 

Smacznego! 🙂

Waniliowe ciasto z brzoskwiniami i białą czekoladą

Zachwytów nad tym ciastem było tyle, że nie da się tego wyrazić słowami. Trzeba je spróbować i to koniecznie:-)

Jest mięciutkie i bardzo puszyste. Dzięki brzoskwiniom, wygląda tak słonecznie, że wprost nie można mu się oprzeć w letnie popołudnie. Dodatkowo, żeby go przygotować nie trzeba spędzać długich godzin w kuchni, ani uruchamiać miksera. Wystarczy wszystko wymieszać, wsadzić  do piekarnika i gotowe! Myślę, że to duża zaleta w takie upalne dni:-)

Wiecie co jest w nim najlepsze? Maleńkie ziarenka wanilii, które nie tylko zapewniają niepowtarzalny smak, ale również uroczo zdobią ciasto. Nie rezygnujcie z niej:-)

Połowa rodziny domaga się przepisu, oto więc on:

 

Przepis na ciasto zaczerpnięty z bloga Kasi – „Gotuję, bo lubię”. Podaję ze zmienionymi przeze mnie proporcjami dostosowanymi do małej blaszki o boku 25 cm.

 

 

Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki maślanki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/3 szklanki oleju
  • 2 jajka
  • 80g białej czekolady
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 (cieniutka) laska wanilii
  • 4 brzoskwinie
  • tłuszcz do wysmarowania formy

KRUSZONKA

  • 3 kopiate łyżki mąki
  • 1,5 łyżki cukru
  • 35g miękkiego masła

 

Wszystkie składniki mokre tj jajka, maślankę i olej mieszamy w jednej misce. W osobnej misce mieszamy mąkę, cukier  i proszek do pieczenia. Przecinamy laskę wanilii i ziarenka dodajemy do mącznej mieszanki. Delikatnie palcami wcieramy ziarenka w mąkę, aby się wymieszały. 

Składniki suche łączymy z mokrymi dokładnie mieszamy na gładkie ciasto. Czekoladę siekamy na drobną kosteczkę i dodajemy do ciasta. Ponownie mieszamy.

Kwadratową foremkę smarujemy tłuszczem i wylewamy na nią ciasto. Brzoskwinie dokładnie myjemy i kroimy w plasterki. Układamy ciasno, tak aby delikatnie na siebie zachodziły.

Z podanych składników przygotowujemy kruszonkę. Mąkę łączymy z cukrem i wcieramy w nie palcami masło, aż powstaną grudki ciasta. 

Gotową kruszonką posypujemy owoce. Pieczemy w temperaturze 180 stopni około 45 min do tak zwanego suchego patyczka.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂