Szaszłyki rybne z sosem musztardowym

Witajcie Kochani! 🙂

Wczoraj wróciłam ze wspaniałego urlopu, który spędziłam nad morzem, u Domi. Miałam okazję poznać osobiście moją blogową koleżankę, która jest cudowną osobą! Mało jest takich miłych i życzliwych ludzi jak Domi, dlatego tym bardziej cieszy mnie nasza znajomość:-) Wypoczęłam, zjadłam mnóstwo pyszności i miło spędziłam czas. Jeszcze raz dziękuję Ci Kochana za zaproszenie i mam nadzieję, że nie było to nasze ostatnie spotkanie:*

 

A dziś powracam do Was z prostym i szybkim do wykonania przepisem na szaszłyki. Nie są to jednak tradycyjnie robione u nas szaszłyki z mięsem z kurczaka. Aby urozmaicić grillowe menu przygotowałam szaszłyki z ryby i warzyw. Smakują pysznie podane z sosem musztardowym.

 

 

Składniki ( 4 porcje):

  • 1 filet rybny np z dorsza
  • mieszanka przypraw do ryb lub do dań z grilla
  • 2 pomidory (podłużne) np. lima
  • 1 średnia cukinia
  • 8 malutkich pieczarek
  • 100g jogurtu naturalnego
  • 5 łyżek majonezu
  • 4 łyżki musztardy z ziarnami

 

Fileta rybnego dokładnie myjemy i kroimy w dużą kostkę. Przyprawiamy go mieszanką przypraw do ryb. Cukinię i pomidory myjemy, kroimy w plasterki. Pieczarki również myjemy. Warto się postarać aby pieczarki były małe i abyśmy mogli je nabijać całe na patyczki.

Składniki nabijamy na patyczki do szaszłyków i układamy na aluminiowej tacce do grillowania. Grillujemy około 30 min, co jakiś czas obracając, aż przypieką się na złoto.

Szaszłyki warto podać z sosem musztardowym. Aby go wykonać należy wymieszać musztardę z jogurtem naturalnym i majonezem.

Podajemy na ciepło z pieczywem i sosem.

 


 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Tort „Banan” i nowe zdjęcia :-)

Dzień nie rozpoczął się dla mnie zbyt dobrze, ale mam nadzieję, że lepszy będzie jego koniec. Dziś wieczorem wsiadam do autobusu i jadę na drugi koniec Polski, nad morze, na długo wyczekiwany urlop. W tym roku dostałam bardzo miłe zaproszenie od Domi, tym bardziej się cieszę na Nasze kulinarno – pogaduchowo – nadmorskie wczasy:-)

 

Teraz chciałam Wam zaprezentować tort, który stworzyłyśmy wraz z  koleżanką . Zadanie było takie, aby upiec tort urodzinowy w kształcie banana. Nie za bardzo wiedziałam jak się za to zabrać, ale Asia, której bardzo dziękuję (:*) opanowała sytuację. Ja zajęłam się biszkoptami i masami, Asia tworzyła:D Oto efekty naszej współpracy:

 

 

 

Aby wykonać tort, należy upiec dwa biszkopty, najlepiej rzucane (wg tego przepisu). Jeden biszkopt to podstawa, z drugiego wycinamy.

Tort przełożony jest masą na bazie śmietany kremówki (ubitej na sztywno) i serka mascarpone, z dodatkiem pokrojonych w kostkę bananów.

Blaty biszkopta skrapiałam mieszanką wódki i soku bananowego (lub brzoskwiniowego).

Tort dekorowałyśmy masą na bazie śmietany kremówki z dodatkiem barwników, aby uzyskać odpowiednie kolory.

 

Solenizantowi bardzo przypadł do gustu, mam nadzieję, że Wam również się spodoba:-)

 

 

W międzyczasie podmieniłam również kilka starych zdjęć, dzięki czemu są (mam nadzieję) bardziej apetyczne:-)

KAWA MROŻONA

 

SAŁATKA Z PORA

 

KURCZAK W CIEŚCIE FRANCUSKIM

 

CUKINIA FASZEROWANA POMIDORAMI

 

 

Smacznego! 🙂

Bułeczki z suszonymi pomidorami

Upał odbiera zapał do włączania piekarnika, wygania mnie z kuchni. Nie poddaję się jednak i staram się co jakiś czas przygotować coś, tak dla odprężenia:) Mimo afrykańskich temperatur, udało mi się pewnego ranka zrobić te bułeczki. Upiekły się w sam raz na śniadanie:-) Są mięciutkie i puszyste, a piękny kolor zawdzięczają suszonym pomidorom. Pycha!

Źródło: Moje wypieki

 

 

Składniki:

  • 350 ml wody
  • 2 łyżki oliwy ze słoiczka z suszonymi pomidorami
  • 500g mąki
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 7g drożdży suchych
  • 115g suszonych pomidorów w oliwie (pokrojonych na drobno)

 

Wszystkie składniki na bułeczki dokładnie wyrabiamy, najlepiej pomóc sobie mikserem, gdyż ciasto jest dość klejące. Można delikatnie podsypać mąką. Pod koniec wyrabiania dodajemy posiekane pomidory i ponownie wyrabiamy. Ciasto formujemy w kulę i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około godzinę dla podwojenia objętości. 

Do wykonania w maszynie: Wszystkie składniki umieszczamy w maszynie za kolejnością: najpierw mokre+posiekane pomidory, następnie suche, a na końcu drożdże. Ustawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i po 1,5h ciasto jest gotowe.

Po tym czasie ciasto wykładamy na podsypana mąką stolnicę i jeszcze raz krótko wyrabiamy. Dzielimy na około 12 części i formujemy bułeczki. Układamy na blasze oprószonej mąką, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na około 25 min do wyrośnięcia. 

Pieczemy około 20 min w temperaturze 200 stopni. Przed pieczeniem można bułeczki posmarować mlekiem po wierzchu.

 


 


Smacznego! 🙂

Ptysie z kremem jagodowym

Prawdę mówiąc, do ciasta ptysiowego podchodziłam jak do przysłowiowego jeża. Bałam się, że coś może pójść nie po mojej myśli. Słyszałam wiele historii o tym jak ptysie nie wyrosły w piekarniku i ciasto się zmarnowało. Pełna obaw uległam namowom rodziny i postanowiłam podjąć wyzwanie.

Jak się okazało, niepotrzebnie się obawiałam. Ptysie robi się bez większych problemów, ślicznie wyrastają w piekarniku i wybornie smakują, w szczególności z takim kremem owocowym. Trzeba jednak przyznać, iż przygotowanie ich wymaga odrobinę więcej precyzji i cierpliwości, niż innych wypieków.

 

Macie ochotę? 🙂

 

Przepis edytowany 25.09.2016r

 

 

 

Składniki:

CIASTO PTYSIOWE

  • 12 dag mąki
  • 1/2 szklanki wody
  • 60 g masła
  • 3 średnie jajka (u mnie rozmiar M)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

KREM

  • 200 g jagód (mogą być mrożone, wcześniej je rozmrażamy)
  • 250 g sera mascarpone
  • 250 g śmietany kremówki 33% lub 36%
  • 4 łyżki cukru pudru 

 

W garnku zagotowujemy pół szklanki wody z margaryną i szczyptą soli. Wsypujemy mąkę i mieszamy, aż ciasto zacznie odchodzić od dna, będzie gładkie i bardzo gęste. Energicznie mieszamy całość i studzimy. 

Kiedy mieszanka ostygła, wbijamy pojedynczo jajka, wsypujemy proszek do pieczenia cały czas miksując, aby wyrobić jasną i gładką masę. 

Gotowe ciasto ptysiowe przekładamy do szprycy z końcówką w kształcie gwiazdki lub do rękawa cukierniczego.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia  i wyciskamy na nią ptysie w dowolnym kształcie. Pieczemy około 25 min w temperaturze 200 stopni.

Gorące ptysie wyjmujemy z piekarnika i natychmiast przekrawamy ostrym nożem na pół. Odkładamy, aż do ostygnięcia.

 


W tym czasie przygotowujemy krem. Śmietanę kremówkę umieszczamy w misce z serem mascarpone i cukrem pudrem. Ubijamy na sztywną masę. Pod koniec dodajemy po łyżce jagody i miksujemy, aż rozpadną się na mniejsze kawałki i zabarwią krem na fioletowo. 

Przygotowany krem przekładamy do szprycy z dużą końcówką i nakładamy go na ptysie. Wszystkie ptysie przykrywamy drugimi polówkami. Nie dociskamy za mocno, aby krem nie wyciekł na zewnątrz.

 

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Tartaletki z kurkami

Ostatnio na blogu było ciągle owocowo i słodko, dlatego tym razem postanowiłam zaproponować coś wytrawnego:-)

Lubicie kurki? Ja i M. uwielbiamy je pod każdą postacią. Te mini tarty okazały się strzałem w 10! Idealnie kruche ciasto, podpieczone grzybki, wszystko  z dodatkiem sosu czosnkowego, który bardzo ładnie pasuje do całości. Ostrzegam – nie można poprzestać na jednej:-)

Za dostawę kurek bardzo dziękuję mojemu wujaszkowi:*

Z podanych proporcji można zrobić jedną dużą tartę lub 9 małych.

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 30 dag mąki
  • 20 dag masła
  • 1 jajko
  • 3 łyżki zimnej wody
  • szczypta soli

NADZIENIE

  • 50 dag kurek
  • 1 cebula
  • 200 ml śmietany 12% lub 18%
  • sól, pieprz
  • 2 jajka
  • 10 dag tartego żółtego sera

 

Ze składników podanych wyżej zagniatamy gładką kulę ciasta. Zawijamy je w folię i schładzamy w lodówce przez około 30 min. Foremki na tarty smarujemy wewnątrz masłem, wykładamy ciastem i podpiekamy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku, aby nabrały złotego koloru, czyli około 12 – 15 min. Można na ciasto wyłożyć papier do pieczenia i wysypać suchy groch lub obciążające kulki, aby ciasto nie urosło. 

W międzyczasie przygotowujemy farsz z grzybów. Cebulę kroimy w kostkę i rumienimy na oliwie. Dodajemy umyte i osuszone grzyby. Najpierw grzyby puszczą sok, w taki sposób dusimy je około 10 min pod przykryciem, następnie dodajemy sól i pieprz i podsmażamy, aż sok wyparuje, a farsz się podpiecze. 

Na podpieczone mini tarty wykładamy farsz. Śmietanę mieszamy z jajkami, ścieramy do nich ser żółty i całość mieszamy. Grzyby zalewamy tak przygotowaną masą i pieczemy jeszcze około 25 – 30 min w temperaturze 200 stopni. 

Podajemy na ciepło, z sosem czosnkowym, świeżymi ziołami lub sałatką.

 


 

Smacznego! 🙂

Maliny w cytrynowym sosie

Prosty, szybki i co najważniejsze lekki deser. Do przygotowania dosłownie w 5 min, bez zbędnych kalorii. Połączenie soczystych i słodziutkich malin z sosem na bazie kremu lemon curd komponuje się wybornie:-)

Przy okazji bardzo chciałabym podziękować mojej kochanej Moni za dostarczenie mi słoiczka lemon curd prosto z UK.  Uwielbiam takie prezenty:-) Jeszcze raz dziękuję:*

 

 

Składniki:

  • 250g malin
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 6 łyżek kremu cytrynowego – lemon curd
  • 3/4 dużego kubka jogurtu naturalnego
  • ewentualnie – bita śmietana do przybrania (bez niej smakuje równie wybornie, a jest mniej tuczące)

 

Maliny myjemy i osuszamy. W miseczce mieszamy dokładnie jogurt naturalny z cukrem pudrem. Dodajemy lemon curd i ucieramy na jasnożółty sos. Do pucharków lub kieliszków nalewamy po odrobinę sosu. Układamy maliny, aż do 3/4 wysokości. Zalewamy sosem (mniej lub więcej, w zależności od upodobań). Podajemy samo lub udekorowane bitą śmietaną.

 

 


 

 

Przepis dodaję do akcji prowadzonej przez Domi:

 

Smacznego:-)


Kruche ciasto z rabarbarem i kruszonką

To ciasto królowało w sezonie rabarbarowym na wielu blogach. Kusiło ze wszystkich stron, więc nie mogłam go nie wypróbować:-) Nie wiem jak u Was, ale u mnie rabarbar jest jeszcze dostępny i w sklepach i na targu, dlatego postanowiłam zrobić je jeszcze tego lata:-) 

Przepis znalazłam u Dorotus, jednak dokonałam kilka własnych modyfikacji. Pod kruszonkę dodałam warstwę piany, żeby białka się nie zmarnowały, oraz użyłam dżemu morelowego, który był bardzo słodziutki, dzięki czemu cudownie równoważył kwaskowatość rabarbaru.

Efekt? Pyszne kruche ciasto, z dużą ilością kruszonki i słodko-kwaśnym nadzieniem. Mniam:-)

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 190g masła lub margaryny do wypieków
  • 2 łyżki gęstej śmietany 18% 
  • 3 żółtka
  • 1/2 szklanki dżemu morelowego
  • 1kg rabarbaru
  • 6 łyżek cukru

BEZA

  • 3 białka
  • szczypta soli
  • 2 łyżki cukru

KRUSZONKA

  • 190g mąki
  • 100g cukru
  • 120g masła lub margaryny do wypieków
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego

 

Mąkę mieszamy w misce z cukrem pudrem i proszkiem do pieczenia. Dodajemy pokrojone w kostkę masło (lub margarynę), śmietanę i wbijamy żółtka. Ze wszystkich składników zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie i jednolite. Z gotowego ciasta formujemy kulę i wsadzamy na około 45 min do lodówki.

Po tym czasie ścieramy ciasto na blachę (33 cm x 23 cm) przy pomocy tarki o dużych oczkach. Rozkładamy je równomiernie na blaszce i wylepiamy nim dno. Podpiekamy na złoto, przez około 15min w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. 

W międzyczasie myjemy rabarbar, osuszamy, obieramy i kroimy w kostkę. Przekładamy go na dużą patelnię, zasypujemy cukrem i podsmażamy około 5 min, aż zmięknie i puści sok. Nadmiar soku odcedzamy. 

Podpieczone i przestudzone ciasto smarujemy dżemem, a następnie nakładamy równomiernie rabarbar. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec, kiedy są już sztywne, dodajemy cukier i jeszcze chwilkę miksujemy. Pianę przekładamy na warstwę rabarbaru.

Z podanych wyżej składników robimy kruszonkę, zgniatając ciasto między palcami, aż powstaną grudki. Gotową kruszonką posypujemy ciasto po wierzchu, aby przykryła pianę.

Pieczemy około 30 – 40 min w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu ciasto studzimy. Można również posypać je cukrem pudrem.

 



Smacznego! 🙂

Naleśniki czekoladowe z jagodami

Uwielbiam lato za obfitość owoców. Mam z tym jednak pewien problem, bo będąc na targu, nie wiem które wybrać, żeby zdążyć się nimi najeść, nacieszyć, żeby się nie zepsuły i nie zmarnowały, tylko żeby zostały wykorzystane. Dlatego kupuję po trochę. Z jednych zrobię kompot, z innych np naleśniki 🙂 Tak jak poszalałam w tym roku z truskawkami (oj, poszalałam), tak samo zamierzam wykorzystać jagody, które wprost uwielbiamy! 

Jeśli macie ochotę na pyszny podwieczorek lub deser z sezonowymi owocami, to zachęcam do spróbowania tych naleśników. Smakują wyśmienicie, a równocześnie są bardzo sycące.

 

 

Składniki:

  • 250 g jagód
  • 250 ml śmietanki 30% lub 36%
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 szklanki mleka
  • 1 i 1/4 szklanki mąki
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 jajko
  • olej do smażenia

 

 

Mleko wlewamy do miski. Dodajemy jajko, mąkę, sól, cukier i kakao. Całość dokładnie roztrzepujemy i mieszamy trzepaczką.  

*Jeżeli wydaje się dla Was za gęste lub za rzadkie można dodać odrobinę mąki lub mleka. Każdy ma bowiem swój idealny przepis na naleśniki.

Na patelni rozgrzewamy kropelkę oleju i rozprowadzamy ją na całej powierzchni. Wylewamy ciasto i smażymy naleśnika z dwóch stron. Czynność powtarzamy do skończenia ciasta. 

 

Śmietankę ubijamy na sztywno z cukrem pudrem. Jagody myjemy pod zimną woda i osuszamy. 

Każdego naleśnika smarujemy w środku ubitą śmietaną i posypujemy jagodami. Zwijamy w rulon. Na wierzchu można udekorować bitą śmietaną, owocami i listkami mięty.

 

 

 

Smacznego! 🙂


Kompot rabarbarowo – truskawkowy

W dalszym ciągu trwają u nas iście afrykańskie upały. Próbuję po kolei wszystkiego dla ochłody, a cóż może być lepszego od zimnych koktajli i kompotów? Bardzo owocowe i bardzo orzeźwiające! Na zakończenie sezonu truskawkowego, warto jeszcze wykonać taki kompocik. Jest pycha! Zdecydowanie mój ulubiony:)

 

 

 

Składniki:

  • 0,5 kg rabarbaru
  • 30 dag truskawek
  • 2,5 l wody
  • 3/4 szklanki cukru

 

Truskawki i rabarbar myjemy i obieramy. Truskawki wrzucamy całe do garnka, rabarbar kroimy na mniejsze kawałki i również wrzucamy. Zasypujemy cukrem, zalewamy wodą. Stawiamy na gazie i od momentu wrzenia gotujemy około 15 min. Można podawać na ciepło, lub schłodzony.

Idealny do niedzielnego obiadu! 🙂

 

 

Inne propozycje letnich napojów chłodzących:

 

 Lemoniada rabarbarowa

 

 Kompot rabarbarowy z nutą mięty

 


 

Smacznego! 🙂 


Drożdżówki z truskawkami i cytrynowym lukrem

Od dłuższego czasu chciałam odtworzyć w domu smak ulubionych drożdżówek z truskawkami, które raz udało mi się kupić w pewnej cukierni kilka lat temu. Cukiernię zamknięto, a tęsknota za smakiem pozostała. Zakasałam więc rękawy, uruchomiłam wyobraźnię i zabrałam się do pracy!

Oto efekty:

Idealnie puszyste ciasto drożdżowe

Kruszonka

Słodziutkie owoce

lekko kwaskowaty lukier cytrynowy

 

 

Składniki:

  • 0,5 kg truskawek
  • szklanka cukru pudru
  • sok z 1/2 cytryny

CIASTO

  • 1 szklanka mleka
  • 115g margaryny do wypieków
  • 1/3 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego (można zastąpić cukrem z prawdziwą wanilią lub ekstraktem waniliowym)
  • szczypta soli
  • 10g drożdży suchych
  • około 4 szklanki mąki

KRUSZONKA

  • 50g mąki
  • 50g cukru
  • 60g zimnej margaryny do wypieków

 

Mleko podgrzewamy w garnuszku (nie zagotowujemy. Margarynę rozpuszczamy w innym małym rondelku. Mleko schłodzimy, aż będzie letnie i mieszamy z margaryną, cukrem, cukrem wanilinowym i roztrzepanymi jajkami. Mąkę mieszamy z drożdżami, dodajemy sól i płynną mieszankę. Całość zagniatamy na gładkie ciasto, aż będzie miękkie i elastyczne. Formujemy kulę i odstawiamy np w misce w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką na około 1,5 h.

Wykonanie ciasta w maszynie: Do misy dajemy najpierw składniki mokre (mleko, roztopioną margarynę, jajka), potem suche (mąka, cukier, sól), a na końcu drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i po  1,5 h ciasto jest gotowe.

 

Ze składników podanych na kruszonkę wyrabiamy ją dokładnie w palcach, aż powstaną grudki ciasta. Z cytryny wyciskamy sok i mieszamy go z cukrem pudrem. Aby był rzadszy można dodać więcej soku, aby go zagęścić, trzeba dosypać cukru pudru. Truskawki myjemy, obieramy z szypułek i suszymy. 

Gotowe ciasto przekładamy na podsypaną mąką stolnicę, zagniatamy i rozwałkowujemy. Tniemy na kwadraty (mi wyszło ich około 20). Na kwadratach po skosie, przez środek układamy rząd truskawek (z reguły 3 na kawałek ciasta) i zlepiamy przeciwległe boki. Posypujemy delikatnie kruszonką. Nie dużo, gdyż ona i tak opada ze względu na kształt drożdżówek. W taki sam sposób przygotowujemy wszystkie.

 


 

Gotowe drożdżówki układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i pieczemy około 20 min w temperaturze 180 stopni, aż do zarumienienia.

Po upieczeniu drożdżówki studzimy i lukrujemy.

 


Smacznego! 🙂