Łapiąc ostatnie, letnie promienie słońca – zapraszam na iście słoneczną tartę z nektarynkami !

Składniki (forma o średnicy 30 cm)
CIASTO
- 1 i 3/4 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 1 jajko
- 3 łyżki śmietany
- 5 łyżek oleju kokosowego
NADZIENIE
- 250g sera mascarpone
- 500g nektarynek
- 1 jajko
- 3 łyżki cukru pudru
Olej kokosowy podany w przepisie można zastąpić masłem lub margaryną, tak jak w tradycyjnym cieście kruchym. Będzie trzeba go użyć więcej.
Ze wszystkich podanych składników zagniatamy kruche ciasto. W razie potrzeby lekko podsypujemy mąką. Formujemy ciasto w kulę i schładzamy w lodówce przez około 30 min. Po tym czasie wyciągamy ciasto, rozwałkowujemy i wykładamy nim foremkę na tartę. Ciasto podpiekamy w temperaturze 200 stopni przez około 20 min, aż uzyska złoty kolor. Ciasto musi się upiec, aby potem, kiedy będziemy wylewać masę, nie było surowe.
Nektaryny myjemy, kroimy na pół i wyciągamy pestki. Następnie kroimy w plasterki. Ser mascarpone miksujemy z cukrem pudrem i jajkiem.
Na upieczony spód wylewamy masę serową. Na wierzchu układamy owoce.
Całość pieczemy jeszcze 20 min w temperaturze 190 stopni.

Do przygotowania tarty używałam bardzo zdrowego oleju kokosowego, którego otrzymałam do testowania od sklepu „Kuchnie Świata”.

Olej kokosowy otrzymywany jest przez tłoczenie i rozgrzanie kopry – miąższu owoców palmy kokosowej. W postaci płynnej jest lekko żółty, a w temperaturze poniżej 25 stopni Celsjusza przybiera postać ściętego białego tłuszczu. Jak dla mnie, przypomina wtedy smalec:)
To, że ma wiele zalet, wiedziałam od dawna. Dopiero kiedy dostałam go do testowania zagłębiłam się bardziej w szczegóły i dowiedziałam się naprawdę ciekawych rzeczy:
- buduje odporność organizmu
- ma właściwości antybakteryjne i antygrzybiczne
- stosowany jest jako lek, a w kuchni jako środek spożywczy
- jest bardzo stabilny podczas smażenia dlatego jest o wiele zdrowszy od innych olejów
Teraz coś bardzo istotnego dla Nas wszystkich, a mianowicie to, że nie przyczynia się do powstawania tkanki tłuszczowej, co więcej pobudza przemianę materii. Stosując go w naszej kuchni możemy być pewni, że wybraliśmy zdrowy produkt 🙂
Co ja o nim myślę?
Przyznam szczerze, że zachwyciła mnie cała gama jego walorów! Bardzo lubię stosować zdrowe produkty w mojej kuchni i cenię sobie jakość. Jedyne co mnie zasmuciło to fakt, że olej nie pachnie kokosem. W zasadzie jest bezwonny, ale taki już jego urok:) Oleju użyłam do przygotowania tarty i muszę powiedzieć, że sprawdził się w 100%! Z powodzeniem zastąpił masło, dzięki czemu tarta była lżejsza, mniej kaloryczna i smakowała idealnie! Stosowałam go również do smażenia i potwierdzam – nadaje się równie dobrze jak i do pieczenia:) Mięsko smażone na nim było mięciutkie i złociste, nic się nie przypalało.
Reasumując – gorąco polecam!:)

Smacznego! 🙂