Pączki z marmoladą

W ostatnim czasie robiłam je już dwa razy i korzystałam z zeszłorocznego, niezawodnego przepisu. Pączki wychodzą puszyste i mięciutkie, pełne marmolady, najlepiej o smaku dzikiej róży. Jeszcze lepiej by było użyć własnej roboty przetworów zrobionych z ucieranych płatków róży. To by dopiero był smak:-) Ja takiej niestety nie miałam, ale gwarantuję, że niczego im nie brakowało.

Po wierzchu obowiązkowo posypujemy cukrem pudrem i zajadamy. Bez wyrzutów sumienia. To przecież karnawał:-)

 

 

 

 Składniki:

  • 500 g mąki
  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • 135  ml ciepłego mleka
  • 35 g cukru pudru
  • 20 g drożdży (lub 10 g suchych – jeśli będziecie robić w maszynie)
  • 50 g stopionego masła
  • 1 łyżka wódki
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 3 kostki smalcu do smażenia
  • marmolada z dzikiej róży
  • cukier puder (do posypania)

 

Drożdże mieszamy z łyżeczką cukru, dwiema łyżkami mleka i łyżeczką

mąki. Zaczyn odstawiamy na około 20 minut.

W tym czasie w misce łączymy mąkę, cukier waniliowy i resztę cukru pudru. Dodajemy jajko, żółtka i roztopione masło. Powoli zaczynamy zagniatać ciasto, dodając stopniowo mleko i zaczyn. Jeśli ciasto zbytnio klei się do rąk – podsypujemy je po trochę mąką. Na koniec dodajemy wódkę. Ciasto zagniatamy ok 10 minut, po czym przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę.

 

Dla maszynistów:

Ciasto można bardzo łatwo przygotować też w maszynie. Do misy urządzenia dajemy najpierw składniki mokre : jajka, mleko, masło, wódkę, a następnie suche : mąkę i cukier. Na koniec robimy dziurkę w mące i wsypujemy drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta „dough”. Po 1,5 godziny mamy gotowe ciasto.

 

Z wyrośniętego ciasta formujemy kulki mniej więcej tej samej wielkości (mi wyszło 12 dużych, ale spokojnie można zrobić 16 mniejszych). Przygotowane pączki układamy na posypanej mąką blasze, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około 30 min, aż podwoją swoją objętość. Dzięki temu pączki lepiej się będą smażyć, nie wchłoną tłuszczu i usmażą się z piękną oponką.


W garnku rozpuszczamy najpierw dwie kostki smalcu na małym ogniu. Powoli wkładamy pączki na rozgrzany tłuszcz. Smażymy na złoto z obydwu stron, w międzyczasie dodając po trochę smalcu. Ważne, aby pączki smażyć na małym ogniu, aby nie pozostały surowe w środku. Gotowe pączki wyjmujemy na ręcznik papierowy, aby ociekły z tłuszczu z obydwu stron.

 

Kiedy wystygną napełniamy je marmoladą (używamy szprycki z odpowiednią końcówką do nadziewania) i posypujemy cukrem pudrem.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂