Bułki z płatkami owsianymi

Nocna piekarnia Judika zaprasza na pyszne, świeżutkie bułeczki:-)

Jeszcze ciepłe i pachnące!

 

Porywam jedną kanapkę, popijam ciepłą herbatką siedząc nad notatkami. Ale myślami jestem gdzie indziej:-)

 

Źródło: Pieczarka Mysia

 

Składniki:

  • 2 2/3 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki płatków owsianych
  • szczypta cukru
  • 1 1/2 łyżeczki soli
  • 100 ml wody
  • 150 ml mleka
  • 1 jajko
  • 50 g roztopionego masła
  • 10 g drożdży suchych (ciasto wyrabiane w maszynie) lub 40 g drożdży świeżych
  • dodatkowo na wierzch: 1/4 szklanki płatków owsianych i 1 rozkłócone jajko

 


Mleko delikatnie podgrzewamy na małym ogniu, wlewamy do wysokiego naczynia, dodajemy cukier, drożdże i mieszamy do całkowitego połączenia składników, odstawić na bok, na około 15 minut, aż zaczyn podrośnie.

W dużej misce mieszamy mąkę, płatki owsiane i sól. Dodać wyrośnięty zaczyn i resztę składników. Wyrabiamy końcówką od miksera z hakiem (około 15 minut) lub ręcznie, aż ciasto stanie się gładkie i lśniące. Gotowe ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na około 2 godziny.

 

Dla maszynistów:

Do misy maszyny dajemy najpierw składniki mokre: wodę, mleko, jajko, rozpuszczone masło. Następnie mąkę wymieszaną z płatkami owsianymi. Na środku robimy dołek i wsypujemy suche drożdże. Przysypujemy mąką. Z boku misy dodajemy sól i cukier. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i po 1,5 h kiedy ciasto jest gotowe, postępujemy dalej według instrukcji.

 

Kiedy ciasto jest pięknie wyrośnięte, wykładamy je na podsypaną mąką stolnicę i zagniatamy. Rozwałkowujemy delikatnie na kwadrat, mniej więcej o boku 24 cm, tak aby ciasto wciąż miało swoją grubość. Dzielimy na 9 lub 12 równych części. 

Z każdego kwadracika formujemy bułeczki. Ja swoje bułeczki modelowałam w dłoniach. Składałam jak pieroga, sklejałam i formowałam kwadracik, dzięki temu bułeczki nie były takie płaskie.

Gotowe bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy pod przykryciem na około 35 min, aż do napuszenia. 

Pieczemy około 20 min w temperaturze 190 stopni. Przed pieczeniem można bułeczki posmarowac jajkiem i posypać płatkami owsianymi

Smakują równie dobrze ze słodkimi, jak i słonymi dodatkami.

 


 


 

Smacznego! 🙂

Grzane wino

Zima rozgościła się na dobre. Za oknami wciąż biało, mroźno. Nawet teraz kiedy piszę te zdania obserwuję jak płatki śniegu wirują na wietrze. W taką pogodę nic tak nie rozgrzeje jak kieliszek pysznego, grzanego wina, z mocnym aromatem przypraw korzennych i świeżością cytrusów.

Ciepły koc, kieliszek wina i dobra książka, czego chcieć więcej?:-)

 

 

Składniki:

  • 750 ml czerwonego wina
  • 2 laski cynamonu
  • 6 goździków
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 2 ziarna pieprzu
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 2 mniejsze pomarańcze
  • 1 łyżka miodu

 

Pomarańcze myjemy dokładnie pod bieżącą wodą i kroimy w około 0,5 cm plasterki. Do garnka wlewamy wino, dodajemy wszystkie przyprawy i plasterki z 1 1/2 pomarańczy, a także miód. Podgrzewamy około 10 – 15 min na maleńkim ogniu, tak aby aromaty się połączyły, a wino było gorące. Nie dopuszczamy do wrzenia trunku.

Gotowy grzaniec przelewamy do dzbanka, w którym znajdują się pozostałe plasterki pomarańczy. Jeśli nalewamy prosto do szklaneczek lub kieliszków, można do nich włożyć po plasterku cytrusów i zalać winem. Dzięki temu będzie jeszcze bardziej aromatyczne.

 

 

Smacznego! 🙂

Pączki z marmoladą

W ostatnim czasie robiłam je już dwa razy i korzystałam z zeszłorocznego, niezawodnego przepisu. Pączki wychodzą puszyste i mięciutkie, pełne marmolady, najlepiej o smaku dzikiej róży. Jeszcze lepiej by było użyć własnej roboty przetworów zrobionych z ucieranych płatków róży. To by dopiero był smak:-) Ja takiej niestety nie miałam, ale gwarantuję, że niczego im nie brakowało.

Po wierzchu obowiązkowo posypujemy cukrem pudrem i zajadamy. Bez wyrzutów sumienia. To przecież karnawał:-)

 

 

 

 Składniki:

  • 500 g mąki
  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • 135  ml ciepłego mleka
  • 35 g cukru pudru
  • 20 g drożdży (lub 10 g suchych – jeśli będziecie robić w maszynie)
  • 50 g stopionego masła
  • 1 łyżka wódki
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 3 kostki smalcu do smażenia
  • marmolada z dzikiej róży
  • cukier puder (do posypania)

 

Drożdże mieszamy z łyżeczką cukru, dwiema łyżkami mleka i łyżeczką

mąki. Zaczyn odstawiamy na około 20 minut.

W tym czasie w misce łączymy mąkę, cukier waniliowy i resztę cukru pudru. Dodajemy jajko, żółtka i roztopione masło. Powoli zaczynamy zagniatać ciasto, dodając stopniowo mleko i zaczyn. Jeśli ciasto zbytnio klei się do rąk – podsypujemy je po trochę mąką. Na koniec dodajemy wódkę. Ciasto zagniatamy ok 10 minut, po czym przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1 godzinę.

 

Dla maszynistów:

Ciasto można bardzo łatwo przygotować też w maszynie. Do misy urządzenia dajemy najpierw składniki mokre : jajka, mleko, masło, wódkę, a następnie suche : mąkę i cukier. Na koniec robimy dziurkę w mące i wsypujemy drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta „dough”. Po 1,5 godziny mamy gotowe ciasto.

 

Z wyrośniętego ciasta formujemy kulki mniej więcej tej samej wielkości (mi wyszło 12 dużych, ale spokojnie można zrobić 16 mniejszych). Przygotowane pączki układamy na posypanej mąką blasze, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu na około 30 min, aż podwoją swoją objętość. Dzięki temu pączki lepiej się będą smażyć, nie wchłoną tłuszczu i usmażą się z piękną oponką.


W garnku rozpuszczamy najpierw dwie kostki smalcu na małym ogniu. Powoli wkładamy pączki na rozgrzany tłuszcz. Smażymy na złoto z obydwu stron, w międzyczasie dodając po trochę smalcu. Ważne, aby pączki smażyć na małym ogniu, aby nie pozostały surowe w środku. Gotowe pączki wyjmujemy na ręcznik papierowy, aby ociekły z tłuszczu z obydwu stron.

 

Kiedy wystygną napełniamy je marmoladą (używamy szprycki z odpowiednią końcówką do nadziewania) i posypujemy cukrem pudrem.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Włoskie pieczone ziemniaczki

Te pyszne pieczone ziemniaczki robiłam już kilkakrotnie jako dodatek do obiadu. Pierwszy raz w Święta i powiem szczerze, że pasowały do mięsa idealnie. Same również są pyszne, takie chrupiące i aromatyczne. Najbardziej podoba mi się, że ząbki czosnku pieką się razem z ziemniakami. Robią się miękkie, można je wycisnąć z łupek i jeść jako dodatek. Myślę, że nawet trzeba:-) Nie można ich pominąć:-)

 

 

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • główka czosnku
  • 1 łyżeczka posiekanych listków świeżego rozmarynu
  • świeżo zmielona sól i pieprz
  • około 75 ml oliwy

 

Ziemniaki myjemy i kroimy w kostkę o boku około 2-3 cm. Można ziemniaki obrać, ale nie trzeba. Pokrojone układamy na blasze lub w naczyniu żaroodpornym, polewamy oliwą i mieszamy. Pomiędzy ziemniaki wkładamy ząbki czosnku, posypujemy posiekanym rozmarynem, solą i pieprzem. 

Pieczemy około godzinę w temperaturze 200 – 220 stopni , kilka razy mieszając, aż ziemniaki będą miękkie i złociste.

Można podawać na ulubionej sałacie.

 

 

Przepis z: „Nigellissima.Włoskie inspiracje” Nigella Lawson

 

 

Smacznego! 🙂

 

Nowe fotki:-)

Wstałam wcześnie rano gotowa na wyprawę:-) Właśnie czekam na M i wyruszamy do zaśnieżonej Szczawnicy:-)

 

Wczoraj w dwóch przepisach podmieniłam fotki.

Polecam wszystkim rozgrzewającą herbatkę z konfiturą porzeczkową, o której pisałam Wam w lecie:

 

 

A na obiad, również rozgrzewającą, zupę-krem z dyni. Zmodyfikowałam przepis, jest pyszna. Chowacie gdzieś jeszcze jakąś dynię?:-)

 

A wieczorem zapraszam po nowy przepis:-)

Miłego dnia!

Klonowa granola z orzechami

Bardzo lubię wspólne śniadania. Uśmiech, rozmowy, świeże bułki, pyszne dodatki lub domowa granola z mlekiem.

Tak, ja również dałam się złapać w sidła i pokochałam to domowe muesli, które jest o niebo lepsze od tego, które możemy kupić w sklepie. Mati wyjada je prosto ze słoiczka, ja zalewam zimnym mlekiem. Najlepsze są słodziutkie, chrupiące orzeszki:-) 

W najbliższym czasie mam już kilka pomysłów na inne smaki.

Inspiracja: Moje wypieki

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki płatków owsianych
  • szklanka posiekanych orzechów włoskich
  • 1/2 szklanki syropu klonowego
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 2 łyżki oleju
  • szczypta soli

 

Płatki owsiane mieszamy w misce ze szczyptą soli, cukrem i posiekanymi orzechami włoskimi. Dodajemy syrop klonowy i mieszamy, aż do obklejenia się nim składników. Na koniec dodajemy olej i ponownie mieszamy.

Dużą blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Na wierzch wysypujemy mieszankę i rozprowadzamy po powierzchni. Pieczemy około 45 min w temperaturze 150 stopni, mieszając co 10 min. 

Całość ma być zarumieniona na brązowy kolor.

Gotową granolę wyjmuje z piekarnika, studzimy i przesypujemy do słoiczka.

Można podawać z mlekiem, jogurtem i/lub owocami.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Marcepanowe śliwki w czekoladzie

Myślę, że to już ostatni świąteczny przepis. Nie chcę Was nimi zamęczać, skoro jesteśmy już w karnawale. Reszta poczeka na przyszły rok:-)

Tym pomysłem chciałam się z Wami podzielić, bo śliwki wyszły znakomite. Obdarowani byli bardzo szczęśliwi i zajadali czekoladki ze smakiem.

Polecam gorąco!:-)

 

 

 

Składniki (na około 15 czekoladek):

  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 300 g śliwek suszonych (kalifornijskich, słodkich)
  • 120 g masy marcepanowej

 

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. 

Masę marcepanową kroimy w kostkę. Każdą z kostek wkładamy pomiędzy dwie śliwki suszone, otaczając nimi masę, tak aby znajdowała się w środku.

Gotowe kulki obtaczamy w rozpuszczonej czekoladzie i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Schładzamy kilka minut w lodówce, aż czekolada stężeje, następnie można przechowywać je w temperaturze pokojowej.

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Piernikowy deser z ciepłym sosem owocowym

Witajcie Kochani w Nowym Roku!

Postanowienia noworoczne spisane? Moje tak:-) Ciekawa jestem czy w Sylwestra 2013/2014, otwierając kopertę i odczytując je będę się śmiać, będę smutna, że czegoś nie udało mi się zrealizować, czy zadowolona, że tego dokonałam. Wierzę, że to ostatnie:-)

A teraz do rzeczy, bo przecież to deser jest tu gwiazdą:-) Zostało Wam trochę piernika lub pierniczków ze Świąt? Nie wiecie co z tym zrobić? Mam dla Was idealne rozwiązanie – pyszny piernikowy deser, ze śnieżną warstwą bitej śmietany i cudownym gorącym sosem owocowym. Do przygotowania sosu możecie użyć dowolnych owoców, które macie zamrożone. U mnie były to maliny i truskawki.

 

Koniecznie sięgajcie łyżeczką na sam dół szklanki, zajadając wszystkie piękne warstwy razem!:-)

 

Inspiracja: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • kawałki ciasta, lub pierniczki – około 1 szklanka
  • 150 ml śmietany kremówki 30%
  • 3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 szklanka dowolnych owoców jagodowych: truskawki, jeżyny, jagody, maliny (świeże lub mrożone)
  • 2 łyżeczki cukru

 

Do dwóch szklanek, pucharków lub kieliszków, kruszymy na dno ciastka tworząc bazę deseru. 

Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno, pod koniec dodajemy cukier waniliowy i jeszcze chwilkę miksujemy. Gotową śmietankę układamy na warstwie piernikowej. Schładzamy w lodówce przez około 15 min.

Owoce umieszczamy w małym garnku, nie rozmrażamy ich wcześniej, od razu stawiamy na maleńkim gazie. Podczas podgrzewania owoce zmiękną i puszczą sok. Na koniec słodzimy do smaku około 2 łyżeczkami cukru, w zależności od tego jak kwaśne są owoce. 

Ciepłym sosem zalewamy deser i od razu podajemy.

 

 

 

Smacznego! 🙂