Kurczak w cieście francuskim

Cała rodzina zakochała się w tym przepisie – nie żartuję:) Kurczak idealnie komponuje się z kruchutkim ciastem francuskim. Mięso pozostaje soczyste a otoczka chrupiąca – pyszności. Najlepsze jest jednak to, że można połaczyć kurczaka z różnymi dodatkami, takimi które najbardziej lubicie. Dodatkowo podawałam kurczaka z sałatką (jak na zdjęciu) z dowolnych warzyw na sałacie oraz z dodatkiem sosu czosnkowego o którym już pare razy wspominałam.

Przepis znaleziony na blogu ” Majanowe pieczenie”. Zgodnie z instrukcjami autorki powędrowałam na bloga „Tak sobie pichcę…” (na którym również znajduje się ten przepis) aby prześledzić cały proces zaplatania ciasta. 

 

 

Składniki :

  • 2 filety z kurczaka
  • Opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • 4 plastry żółtego sera
  • 1 mała cebula
  • 8 pieczarek
  • Sól , pieprz

 

W zależności od tego co lubicie można dodać jeszcze : szynkę, salami, oliwki itd

 

Piersi z kurczaka myjemy, okrawamy i filetujemy. Tak przygotowane mięso rozbijamy na cieńsze kawałki i doprawiamy solą i pieprzem.

Ciasto francuskie rozwijamy i kroimy aby uzyskać 2 płaty o wymiarach 15×25 cm. Następnie każdy płat dzielimy na pół. Z jednego ciasta francuskiego powstaną 4 porcje.  Każdą porcję układamy pionowo i robimy nacięcia równolegle po obydwu stronach co mniej więcej 1,5 cm.

Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Pieczarki myjemy, obieramy, kroimy i podsmażamy na oleju. Pod koniec smażenia solimy.

Na tak przygotowanym cieście układamy pierś z kurczaka , pokrojoną w piórka cebulę i podsmażone pieczarki. Całość przykrywamy plasterkiem sera. Ciasto francuskie zaplatamy na wierzchu jak warkocz, przekładamy paseczki na zmianę prawy – lewy . Pomiędzy paseczkami powinny zostać maleńkie przerwy, aby kurczak mógł odparować czas pieczenia.

Gotowe zawiniątka wkładamy na 15min do lodówki. Po wyjęciu smarujemy z wierzchu roztrzepanym jajkiem. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy przez około 25 – 30 min  do zazłocenia.

 

Smacznego!:)

Czekoladowe róże

Podobno zbliża się Dzień Kobiet:) Ja lubię wtedy spotkać się z koleżankami, poplotkować, wspólnie miło spędzić czas. Lubie mieć wtedy też coś na słodko żeby jeszcze bardziej umilić nam spotkanie, coś z typowo kobiecym akcentem. Takie właśnie są te ciacha – różyczki – bo która kobieta nie kocha kwiatów?:) A te są na prawdę pyszne, mięciutkie i wilgotne:)

Zmodyfikowany przepis na serduszka o których już tutaj pisałam:) Można je przygotować w różnych foremkach. Są niezawodne na wszytskie okazje:)

 

 

Składniki :

  • 70g mąki
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 100g cukru brązowego
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 40g margaryny do wypieków do ciasta + 30g do wysmarowania foremek

 

Mąkę, kakao i proszek do pieczenia mieszamy i przesiewamy przez sitko. Margarynę topimy.

Jajka, cukier i ekstrakt dokładnie miksujemy aż powstanie puszysta masa. Powoli wsypujemy suche składniki dalej miksując. Na koniec wlewamy masło.

Foremki róże smarujemy roztopionym masłem i nalewamy ciasto do połowy wysokości. Dzięki proszkowi do pieczenia ciasto jeszcze urośnie.

Piekarnik nagrzewamy do 230 stopni i pieczemy ciasteczka 4 minuty. Następnie zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy kolejne 5 minut.

Po upieczeniu wyjmujemy blachę z piekarnika, studzimy lekko w foremkach i wyciągamy różyczki.

 

Smacznego!:)

Pączki pieczone – oponki

To wcale nie znaczy że Nasz Tłusty Czwartek był dietetyczny – oj nie! W kaloryczne pączusie zaopatrzyliśmy się w sklepie ze względu na mój lęk przed garem wrzącego tłuszczu, który już kiedyś dał radę zeskoczyć z kuchenki:) Ale przecież nie byłabym sobą gdybym czegoś nie upiekła na tą okazję – dlatego właśnie te pączki , z przepisu znalezionego na blogu „Wypieki z pasją” okazały się dla mnie idealne:) Uwzględniłam tylko kilka drobnych zmian w przepisie który podaję. Bardzo dobrze smakują maczane w Nutelli lub w dżemie (ja jadłam z brzoskiwniowym – smakowały cudownie:) )

 

 

Składniki:

  • 275 g mąki
  • 110 ml mleka
  • 15 drożdży świeżych lub 7 g suchych
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 jajko
  • 30 g masła

posypka:

  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki cukru
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • trochę wody

 

Ze świeżych drożdży robimy zaczyn. Na stolnicę wysypujemy mąkę, dodajemy jajko i wyrośnięty zaczyn. Wyrabiamy. Kiedy kula będzie zwarta, powoli dodajemy rozrtopione masło.

Wyrabiamy całość około 10 min. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę.

Wyrośnięte ciasto ponownie szybko zagniatamy i rozwałkowujemy na grubość około 1cm.

Szklanką wycinamy pączki. Można piec w takiej postaci. Ja zdecydowałam się na oponki więc dodatkowo wykrawałam dziurkę kieliszkiem:)Gotowe oponki przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pozostawiamy pod przykryciem na 15 – 20 min do napuszenia.

Wszystkie składniki potrzebne do przygotowania posypki – mieszamy ze sobą. Wyrośnięte oponki smarujemy wodą i posypujemy przygotowaną mieszanką.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 min.


Smacznego!:)