Słoneczne muffinki cytrynowe

Tak się przyzwyczaiłam do tego że w weekend pachnie w domu ciastem, że aż mnie skręca z niemocy kiedy nie mam czasu czegoś upiec,przede wszystkim na niedzielę. Bo co to za poobiedni odpoczynek bez słodkości? Zawzięłam się więc w sobie i wygospodarowałam 30min w trakcie których powstały te o to muffinki:). Na blogach ostatnio króluje pewne ciasto cytrynowe (za które też się niebawem zabiorę) 🙂 więc postanowiłam podążyć za tym pysznym wiosennym zapachem i upiec właśnie takie – cytrusowe, bardzo mięciutkie i aromatyczne małe pyszności. Tak też powstał ten przepis:) Skąd nazwa?chyba wiadomo – słoneczne bo  w kształcie słoneczników – bardzooo słonecznych kwiatów:)

W ten sposób przywitaliśmy wiosnę:)

 

 

Składniki :

  • 280g mąki
  • ¼ łyżeczki soli
  • 1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100g margaryny do wypieków
  • 200ml mleka
  • 150g cukru
  • 1 jajko
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • ½ małe pudełeczka z kandyzowaną skórką z limonki lub cytryny

 

W misce mieszamy razem składniki suche : mąkę, cukier, cukier waniliowy, sól, sodę, proszek do pieczenia.

Margarynę rozpuszczamy na małym ogniu. Po rozpuszczeniu i ostudzeniu mieszamy z pozostałymi składnikami mokrymi : sokiem z cytryny, mlekiem i jajkiem.

W misce łączymy składniki suche i mokre, dodajemy startą i kandyzowaną skórkę z cytryny.

Całość mieszamy, niekoniecznie zbyt dokładnie. Nie używamy miksera.

Moje muffinki piekłam w silikonowej formie o kształcie słoneczników – napełniałam foremeczki ciastem do ¾ wysokości. Można oczywiście upiec muffinki w klasycznej formie, wyłożonej papilotkami, które również napełniamy do tego poziomu.

Pieczemy 20 – 25 min w temperaturze 180 stopni.

 

Z uwagi na to iż przepis wypłynął z mojej własnej głowy, chciałabym go dołączyć do akcji prowadzonej przez Justin i Dorothy na blogu „Domowe wypieki” :


 

Smacznego!:)