Czy warto kupić książkę „Smakowite prezenty” ? :-)

W zeszłym tygodniu otrzymałam przesyłkę od wydawnictwa „Jedność”. Znalazło się w niej 6 książek, które teraz powoli postaram się dla Was recenzować. Postaram się każdą z nich przedstawić obiektywnie, abyście sami mogli zdecydować czy warto w nią zainwestować, czy nie. Jednocześnie po cichutku wspominam już teraz, że podczas niektórych recenzji pojawią się konkursy, gdzie nagrodą będzie właśnie recenzowana książka, dlatego gorąco zapraszam do mnie:-) 

 


Singrid Verbert ” Smakowite prezenty. Słodkie i słone przysmaki na cały rok.”

 


Wracając do lektury. Od samego początku byłam pozytywnie nastawiona do tej publikacji. Jakoś tak, intuicyjnie wiedziałam, że się nie zawiodę. Powiem szczerze, że marzyłam żeby ją posiadać i to marzenie spełniło się, kiedy otrzymałam ją do zrecenzowania. Co się stało kiedy otworzyłam książkę? Czy się zawiodłam? W żadnym wypadku! 


Książka wydana jest pięknie i bardzo estetycznie. Każda pozycja kulinarna czy to przetwory, czy ciasteczka, opatrzone są inspirującym zdjęciem. Ma się ochotę sięgnąć ręką i wyciągnąć je z obrazka:-) Warto wspomnieć, że książka wydana jest w twardej oprawie, a na około 190 stronach autorka prezentuje 150 przepisów na własnoręcznie wykonane smakowitości, którymi możemy obdarować najbliższych.

 

 

Przepisy zebrane są w czytelnym spisie treści i podzielone na następujące działy:

1. pomyśl o czymś smacznym (wprowadzenie)

2. herbatniki na co dzień

3. czekolada

4. białe święta

5. owoce

6. happy hour

7. słodkie słoiki

8. słone słoiki

9. przyprawy i dodatki

10. butelki

 

Jak więc oprzeć się tak inspirującym zdjęciom? (dział: owoce)

 

Już po pierwszym oglądnięciu miałam swoich faworytów. Od tego czasu oglądałam tę książkę kilkanaście razy i wciąż nie mam dość. Wciąż odnajduję nowe inspiracje. Lubię siadać wieczorem w fotelu, popijać ciepłą herbatę i przewracać powolutku strony planując prezenty dla moich najbliższych. Wśród „pewniaków”, które mam zamiar wykonać w tym roku na pewno znajdą się „Rum ananasowo-waniliowy”, „Sole aromatyzowane”, „Pomarańcze w syropie korzennym”, a przede wszystkim „Cookies z gorzką czekoladą”, które możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej:-) Jestem pewna, że moi bliscy będą równie zachwyceni jak ja!:-)

 

 

i wspomniane wcześniej sole…

 

Podsumowując:-) W odpowiedzi na pytanie, które zadałam  w tytule tego wpisu, uważam, że jak najbardziej warto skusić się na tę książkę. Może poprosicie Mikołaja, żeby przyniósł Wam ją w prezencie, a potem Wy odwdzięczycie się prezentami własnoręcznie przygotowanymi pod choinką?:-)

 

Polecam!

Judik

 

 

Książkę miałam okazję zrecenzować, dzięki współpracy z wydawnictwem 

Bardzo dziękuję!:-)

 


Dodaj komentarz