Kolejna, trzecia już odsłona truskawkowego tygodnia na blogu, a do mojego miasta wreszcie zawitało słońce. Od razu człowiek ma więcej energii do życia, prawda? Jak dla mnie „słoneczny dzień, to szczęśliwy dzień”. Żeby zarazić Was tym dobrym humorem i radością (choć liczę, że takie właśnie dobre nastroje macie) przedstawiam:
Moją faworytkę – najulubieńszą bezę, z truskawkami:-)
Kiedy mam na talerzyku kawałek, nie potrzeba mi nic więcej:-)
Dodatkowo jest biało – czerwona, taka w sam raz na dzisiejsze kibicowanie:-)
Przepis edytowany: 30.05.2016

Jak Wam się podoba? 🙂
Składniki:
-
4 białka
-
250 g cukru
-
szczypta soli
-
cukier waniliowy (opakowanie ) lub łyżka cukru z prawdziwą wanilią
-
1 łyżka octu jabłkowego
-
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
-
400 ml śmietany kremówki 36% lub 30% (+2 łyżki cukru pudru)
-
250 g truskawek
Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dodajemy powoli cukier i cukier waniliowy – łyżka po łyżce. Kończymy miksowanie, dodajemy mąkę i ocet jabłkowy i delikatnie mieszamy dużą łyżką lub szpatułką.
Blachę wykładamy papierem do pieczenia i rysujemy na niej okrąg o średnicy 20 cm. Masę białkową nakładamy do okręgu. Lepiej dawać na górę, niż na boki, gdyż beza w pieczeniu jeszcze urośnie.
Wkładamy do pieca nagrzanego do 180 stopni i po 5 minutach zmieniamy temperaturę na 140 stopni. W taki sposób suszymy bezę około 60 min.
Po upieczeniu studzimy ją. W międzyczasie ubijamy śmietanę z cukrem pudrem na sztywno, a truskawki myjemy i obieramy ze szypułek.
Dekorujemy bitą śmietaną i owocami.
Smacznego! 🙂