Letter Cake

Letter Cake czyli „tort”, którego bazą są dwa blaty ciasta kruchego przełożone masą śmietankową i udekorowane wedle uznania owocami sezonowymi, słodyczami, kwiatami. Trend ten króluje na instagramie od dłuższego czasu, a torty wykonane w ten sposób przypominają najpiękniejsze obrazy. Byłam nimi tak zachwycona, że sama postanowiłam stworzyć taki na swoje imieniny. Wykonanie jest na prawdę proste, potrzeba tylko trochę precyzyjności w wycinaniu liter z ciasta, ale uwierzcie mi, to sama przyjemność.

IMG_4256

Czytaj dalej „Letter Cake”

Ciasto Ekler z truskawkami

Ten wpis miał zdecydowanie lepszy wstęp, ale podchodzę do niego trzeci raz. Za każdym razem wcześniej szkic mi się nie zapisał i czuję się już śmiesznie próbując odtworzyć w głowie to co napisałam poprzednie dwa razy.

Przejdę zatem do konkretów – to ciasto to podrasowana karpatka z dodatkiem soczystych truskawek – nikt mu się nie oprze 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

CIASTO PARZONE

  • 3/4 szklanki wody
  • 90 g masła
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3 jajka

KREM BUDYNIOWY (CREME PATISSIERE)

  • 600 ml mleka
  • laska wanilii
  • 6 żółtek
  • 100 g cukru
  • 40 g mąki pszennej
  • 40 g mąki ziemniaczanej

BITA ŚMIETANA

  • 250 g śmietany kremówki 36%
  • 1 łyżka cukru pudru

DODATKOWO

  • 300 g truskawek

 

*Proporcje podane w przepisie obliczone są na tortownicę lub formę na tartę o średnicy 25-27 cm. Ja ciasto wykonałam w formie w kształcie serca (około 15 cm) i trzech mniejszych foremkach (około 5 cm)*

 

Etap 1. Na początek przygotowujemy ciasto parzone. 

W garnku zagotowujemy wodę z masłem. Kiedy zaczyna bulgotać, ściągamy z ognia, dodajemy mąkę i energicznie mieszamy, aż do dokładnego połączenia. Ciasto powinno odchodzić od ścianek garnka. Pozostawiamy do schłodzenia, a następnie dodajemy po jednym jajku i miksujemy. 

Przygotowane foremki smarujemy masłem, a następnie dłonią rozkładamy w nich ciasto. Nie zapominamy o brzegu formy.

Pieczemy około 20 minut w temperaturze 200 stopni, aż ciasto się zarumieni i wyrośnie.

 

Etap 2. Upieczone ciasto pozostawiamy do ostygnięcia, a w tym czasie przygotowujemy krem budyniowy.

Mleko wlewamy do dużego garnka. Dodajemy ziarna wydrążone z laski wanilii i zagotowujemy.

W osobnym garnku ucieramy żółtka z cukrem na puszystą masę. Pod koniec ucierania dodajemy stopniowo mąki, a na koniec pół szklanki gorącego mleka. Miksujemy na gładką masę.

Gotową pastę wlewamy do zagrzanego mleka, które cały czas trzymamy na małym ogniu. Energicznie ucieramy trzepaczką, aż zacznie gęstnieć i powstanie budyń. 

Gotowy budyń przykrywamy i pozostawiamy do ostygnięcia.

 

Etap 3. W misie miksera umieszczamy śmietanę kremówkę i cukier puder. Ubijamy, aż masa będzie sztywna.

 

Etap 4. Na upieczone ciasto ptysiowe nakładamy waniliowy krem budyniowy i wyrównujemy. Na wierzch nakładamy bitą śmietanę. Truskawki myjemy, obieramy i kroimy na połówki lub ćwiartki. Posypujemy po wierzchu ciasta. Przed podaniem schładzamy około 2 godziny w lodówce. 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Mini-Pavlova z truskawkami i ananasem

Lekki jak chmurka, pełen soczystych owoców przysmak primabaleriny Anny Pawłowej, tym razem w wersji mni. Tak się składa, że jest też naszym ulubionym deserem, dlatego jest w czym wybierac na blogu jeśli chodzi o bezy. Dzisiej proponuję z dodatkiem kremu stracciatella i z dekoracją truskawkowo-ananasową. Pycha!

 

 

Składniki:

  • 4 białka
  • szczypta soli
  • 250 g cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

DODATKOWO

  • 200 g truskawek
  • połówka świeżego ananasa
  • 1/4 tabliczki gorzkiej czekolady (z lodówki)
  • 300 g śmietany kremówki 36%
  • 2 łyżki cukru pudru

 

Białka ubijamy z solą na sztywną pianę, pod koniec dodajemy po łyżce cukru i mąkę ziemniaczaną, cały czas miksując. Gotową pianę przekładamy na dużą, płaską blachę, wyłożoną papierem do pieczenia. Formujemy bezy o średnicy około 6 – 8cm (u mnie 8 sztuk). Jeśli zostanie Wam masy, lepiej dołożyć na wysokość, niż na szerokość, ponieważ bezy w piekarniku będą rosły.

Blachę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, a następnie zmniejszamy temperaturę do 140-150 stopni i pieczemy około 30 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim bezy do ostygnięcia na kolejne pół godziny. Gotowe bezy wyjmujemy z pieca. 

W czasie kiedy bezy odpoczywają po upieczeniu, można zabrać się za przygotowanie dekoracji.

Śmietanę kremówkę umieszczamy w misce razem z cukrem pudrem i ubijamy na sztywną masę. Zimną czekoladę ścieramy na tarce o dużych oczkach i powstałe wiórki przesypujemy do masy. Mieszamy i nakładamy ją na bezy.

Owoce obieramy i myjemy. Kroimy na mniejsze kawałki i dekorujemy nimi pavlove.


 

 

 

Smacznego! 🙂

Deser Ptasie Mleczko

Deser, który przywołuje na myśl smaki dzieciństwa. Leciutka, rozpływająca sie w ustach pianka. Słodziutka i pyszna. A te pastelowe kolory po prostu skradły moje serce!

Polecam ❤

 

Źródło: Miksturownik

 

 

 

Składniki:

  • 3 galaretki (truskawkowa, brzoskwiniowa, agrestowa)
  • puszka mleka skondensowanego, niesłodzonego

Dekoracja – opcjonalnie:

  • 100 ml śmetany kremówki 30%
  • 50 g sera mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • kilka truskawek 

 

Każdą galaretkę rozpuszczamy w 400 ml wrzącej wody, dokładnie mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia. Możecie oczywiście zdecydować się na inne smaki galaretek, chodzi o to, aby miały kontrastujące kolory.

Kiedy galaretki zaczynają tężeć i są „półpłynne” zabieramy sie za mleko. Dzielimy je na trzy równe części. Pierwszą część miksujemy, aż podwoi objętość, powoli dodajemy galaretkę i miksujemy dalej, aż do całkowitego połączenia. Przekładamy do pucharków (wychodzą około duże 4 porcje) i schładzamy w lodówce. W tym czasie przygotowujemy w takim sam sposób drugą warstwę. Kiedy jest gotowa, nakładamy ją na wierzch, a na koniec tak samo postępujemy z trzecią. Lekkie schłodzenie warstw pomędzy nakładaniem kolejnych warstw zapobiegnie pomeszaniu się kolorów.

Gotowe deserki schładzamy w lodówce, a w tym czasie przygotowujemy dekorację. W misie miksera  umeszczamy śmietanę, mascarpone i cukier puder. Miksujemy, aż powstanie gęsta masa. Nakładamy ją na wierzch pucharków przy pomocy szprycy cukierniczej lub łyżką i dekorujemy świeżymi truskawkami. 

Deser przechowujemy w lodówce i podajemy schłodzony.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Tort śmietankowy z truskawkami

Najprostszy i najlepszy ❤

Tort śmietankowy z truskawkami, bardzo lekki i idealny na lato. Ja postawiłam na modną dekorację w stylu „semi-naked cake” czyli bez posypki na bokach, delikatnie otoczony masą, tak, aby bszkopt przez nią prześwitywał 🙂 Przygotowałam go na imprezę niespodziankę z okazji urodzin mojego Męża, dlatego musiał być piętrowy, aby zrobić piorunujące wrażenie 🙂 Nie używałam stelaża, dobrze schłodziłam masy i upewniłam się, że góra jest bardzo lekka, dzięki czemu nic się nie zapadło. Zjedliśmy go co do okruszka!

 

 

 

Składniki:

BISZKOPT

mniejszy (średnica 15 cm)

  • 3 jajka
  • 1/4 szklanki cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki mąki pszennej

większy (średnica 25 cm)

  • 7 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 3/4 szklanki mąki pszennej

MASA

  • 750 g sera mascarpone
  • 500 g śmietany kremówki 30%
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 400 g truskawek

DODATKOWO

  • do dekoracji – ulubone owoce: borówki amerykańskie, jeżyny, maliny, truskawki, czereśnie
  • kompot truskawkowy – do nasączenia

 

Biszkopty można upiec dzień wcześniej.

Zaczynamy od większego bszkoptu. Jajka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubjania dodajemy po łyżce cukier, a następnie żółtka. Kiedy masa jest pulchna dodajemy przesianą mąkę ziemniaczaną i mieszamy delikatnie łyżką. Kolejną dodajemy mąkę pszenną, również mieszając. Gotową masę przelewamy do tortownicy o średnicy około 25 cm, wyłożonej papierem do piczenia i pieczemy około 35 cmn w temperaturze 180 stopni. Upieczony biszkopt wyjmujemy z piekarnika, zrzucamy na podłogę z wysokości kolan i wstawiamy do wyłączonego piekarnika, aż do ostygnięcia.

Robiąc mniejszy biszkopt postępujemy dokładnie tak samo. Pieczemy około 15-20 minut w temperaturze 180 stopni. Również rzucamy z wysokości kolan na podłogę.

Obydwa bszkopty pozostawiamy do ostygnięcia.

 

Na następny dzień.

W dużej misie miksera umieszczamy mascarpone, kremówkę i cukier puder. Ubijamy, aż powstanie gęsta i sztywna masa. Truskawki myjemy, suszymy i obieramy z szypułek. Kroimy w plastry.

 

Składanie tortu:

Większy biszkopt przekrawamy na trzy części. Pierwszą z nich układamy na paterze, ponczujemy kilkoma łyżkam kompotu truskawkowego i rozsmarowujemy na wierzchu 1/4 masy. Na niech układamy plastry truskawek i dociskamy lekko. Przykrywamy drugim blatem i również dajemy 1/4 masy i truskawki. Nakrywamy ostatnim blatem biszkoptu. wierzch smarujemy odrobiną masy, aby mniejszy tort się przykleił. Te same czynności powtarzamy z małym biszkoptem, aby przełożyć go masą i owocami. Obydwa torty schładzamy około 3 godziny w lodówce.

Po tym czasie, mały tort układamy na dużym. Pozostałą 1/4 masy obtaczamy obydwa torty z wierzchu i dookoła. Robimy to nieregularne, niewielką ilością masy, aby biszkopt przez nią prześwitywał. Na koniec dekorujemy piętra ulubionymi owocami przyklejając je na kremie do tortu. 

 

Smacznego! 🙂

 

Korzenna czekolada na gorąco

Cudownie rozgrzewająca i bardzo bardzo pyszna. Jeśli dodacie tak jak ja przypraw korzennych stanie się jeszcze bardziej aromatyczna. Idealna na rozgrzanie się we dwoje w nadchodzące mroźne dni. Jeśli udekorujemy ją bitą śmietaną i posypiemy cukrowymi serduszkami będzie wspaniałym walentynkowym deserem

 

Przepis znalazłam w Małej Cukierence i zmodyfikowałam. 

 

 

 

Składniki:

  • 500 ml mleka
  • 100 g czekolady gorzkiej wysokiej jakości
  • 2 -3 łyżki brązowego cukru
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • szczypta mielonych goździków
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • dekoracja: bita śmietana, cukrowa posypka

 

W garnku z grubym dnem podgrzewamy mleko z cukrem i mieszamy, aż się rozpuści. Czekoladę siekamy na drobniejsze kawałki i wrzucamy do mleka. Kiedy połączy się z mlekiem, dodajemy korzenne przyprawy i mieszamy. Gotowy napój przelewamy do szklanek i dekorujemy wedle uznania bitą śmietaną i cukrową posypką. Podajemy gorące 🙂

 

Smacznego! 🙂

Malinowa Chmurka

W zeszłym roku na to ciasto panowała prawdziwa moda na blogach 🙂 Sama nawet chciałam je zrobić, ale kiedy to postanowiłam u nas nie było już malin. Zapisała, przepis i zrobiłam w tym roku kiedy tylko pojawiły się pierwsze maliny. Od tego czasu robiłam je już trzy razy! Owszem jest to ciasto pracochłonne, ale co tam, efekt wynagradza trud włożony w jego przygotowanie. Smaki skomponowane są idealnie! Delikatny spód, orzeźwiająca masa malinowa i słodka śmietanowa, a do tego kruchutka beza – czego chcieć więcej? Uwierzcie m, na prawdę nie można mu się oprzeć. Muszę nawet stwierdzić, że jest to chyba najpyszniejsze ciasto jakie kiedykolwiek jadłam!

P.S. W moim mieście w kilku dużych i znanych cukierniach sprzedają to ciasto od tego roku, nie dajcie się nabrać, nie smakuje tak jak powinno dosmaczone odpowiednią dawką „chemii”. Wiem bo próbowałam i proszę Was – upieczcie je sami, a jak nie to ja Wam upiekę!! 🙂 🙂 

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

 

Składniki:

KRUCHE CIASTO

  • 3 żółtka
  • 30 g cukru pudru
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g mąki
  • 100 g masła

MASA MALINOWA

  • 600 g malin (świeżych lub mrożonych)
  • 3 malinowe galaretki 
  • 3 szklanki wrzącej wody

MASA ŚMIETANOWA

  • 500 ml śmietany kremówki 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • 3 łyżki cukru pudru

BEZA

  • 3 białka
  • 150 g cukru 
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 40 – 50 g płatków migdałów

 

Dzień wcześniej można przygotować bezę i przechowywać ją pod ściereczką w suchym miejscu.

Białka ubijamy, aż do otrzymania sztywnej piany. Stopniowo dodajemy cukier łyżka po łyżce, a na koniec mąkę ziemniaczaną. 

Formę o wymiarach 38×25 odwracamy do góry dnem, kładziemy na niej papier do pieczenia i odrysowujemy wymiar. Papier kładziemy na płaskiej blasze i rozsmarowujemy masę na szerokość i długość blachy. Oprószamy migdałami. Pieczemy w temperaturze 140 stopni przez około godzinę. Beza powinna być chrupka i wypieczona.

Gotową bezę wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia. 

***

Wszystkie składniki na kruchy spód umieszczamy w misce i zagniatamy. Formujemy kulę, owijamy w folię spożywczą, i chłodzimy w lodówce przez około 60 minut.

Prostokątną blachę o wymiarach 38×25 wykładamy papierem do pieczenia.

Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki i wykładamy nim dno formy. Można formę wyklejać ciastem, lub je wcześniej rozwałkować i rozłożyć w blaszce.

Ponownie schładzamy w lodówce przez około 30 minut, następnie wyciągamy, nakłuwamy widelcem i pieczemy około 20 minut w temperaturze 190 stopni, aż ciasto będzie złote.

Po upieczeniu wyjmujemy ciasto i pozostawiamy do ostygnięcia.

***

W tym czasie przygotowujemy galaretkę.

Maliny mrożone najpierw rozmrażamy, a świeże myjemy. Galaretki rozpuszczamy w trzech szklankach wrzącej wody i studzimy. Do schłodzonej galaretki dodajemy maliny i odkładamy do lodówki do lekkiego zgęstnienia. 

Gotową masę malinową wykładamy na schłodzony kruchy spód i chowamy do lodówki, żeby stężała.

***

W tym czasie przygotowujemy masę śmietanową.

Wszystkie składniki podane na krem umieszczamy w misie miksera  ubijamy, aż otrzymamy gęsty krem.

Wykładamy równomiernie na masę malinową i chłodzimy w lodówce.

***

Na wierzch ciasta kładziemy ostudzoną bezę i delikatnie dociskamy. Schładzamy w lodówce około 12 godzin, aby ciasto lepiej się kroiło, a warstwy spoiły ze sobą. 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Mini-Pavlova

Pavlova to prawdziwa królowa bez i zdecydowanie jeden z naszych ulubionych deserów. Tym razem postawiłam na miniataurki, aby każdy mógł cieszyć się swoją porcją.

Ważne, aby bezy piec od razu po przygotowaniu masy, więc jeśli nie macie do dyspozycji dwóch piekarników, polecam wykonać przepis z połowy porcji. Ja piekłam własnie na dwa piekarniki.

Bitą śmietanę uzupełniłam truskawkami i malinami i całość komponowała się wyśmienicie. Gorąco polecam 🙂

 

 

Składniki:

  • 8 białek
  • szczypta soli
  • 500g cukru
  • 4 łyżeczki skrobii kukurydzianej
  • 2 łyżeczki octu winnego
  • dekoracja: 500 ml kremówki (ubitej na sztywno z 3 łyżkami cukru pudru), dowolne owoce – u mnie maliny i truskawki

 

Białka ubijamy z solą na sztywną pianę, metalowej lub szklanej misce. Pod koniec powoli, łyżka po łyżce dodajemy cukier. Miksujemy, aż piana bedzie zwarta i błyszcząca. Dodajemy skrobię kukurydzianą i ocet i mieszamy delikatnie łyżką lub szpatułką. 

3 blachy wykładamy papierem do pieczenia i na każdej rysujemy 6 okręgów o średnicy około 8-10 cm. Na kazdy okrąg nakładamy porcję piany bezowej kształtując brzegi tak, żby były troszkę wyższe, a w środku powstały zagłębienia (można to zrobić wypukłą strona łyżki).

Tak przygotowane blachy wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i od razu zmniejszamy temperaturę do 150 stopni. Pieczemy około 30 minut, następnie wyłaczamy piekarnik i zostawiamy w nim bezy na kolejne 30 minut, aby się suszyły. Wyjmujemy, aby ostygły.

W międzyczasie ubijamy śmietanę kremówkę z cukrem pudrem na sztywno i mujemy owoce.

Kiedy bezy są zimne, dekorujemy je śmietaną i owocami.

 

 

 

Źródło: Nigella Lawson „Jak być domową boginią”

 

Smacznego! 🙂

Kawowa Pavlova z malinami

Odkąd zrobiłam ją pierwszy raz dwa lata temu, robiłam ją już wiele razy. Jest lekka jak chmurka, z wierzchu idealnie chrupiąca, a w środku wilgotna i ciągnąca, dzięki dodatkowi octu. Idealny kawowy smak autorka uzupełniła bitą śmietaną, ale ja nie mogłam na tym poprzestać. Po prostu chyba nie wyobrażam sobie Pavlovej bez owoców. Dodatek dużej ilości malin, nie tylko ją upiększył, ale także ożywił smak 🙂 Od dziś mogę śmiało mówić, że kawa i maliny to cudowne połączenie 🙂

Koniecznie spróbujcie!

 

 

Składniki:

  • 4 białka
  • 3 – 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (w proszku)
  • 250 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego

DODATKOWO

  • 300 ml śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 300 g malin

 

W misce ubijamy na sztywno pianę z białek, dodając na początku szczyptę soli. Nie przerywając ubijania dodajemy stopniowo po łyżce cukru, a następnie po łyżeczce kawy. Dodajemy mąkę i ocet i delikatnie mieszamy łyżką lub szpatułką.

Gotową masę bezową przelewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Można na nim wcześniej odrysować okrąg o średnicy około 20 cm, aby łatwiej było ją ukształtować.

Bezę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i od razu zmniejszamy temperaturę do 140 stopni. Pieczemy przez godzinę, aż skórka będzie chrupiąca. Pozostawiamy w piekarniku, aż całkowicie ostygnie.

Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem i dekorujemy nią bezę. Maliny myjemy i posypujemy nimi deser.  

 

Jak upiec perfekcyjną bezę? Moje spostrzeżenia:

– najlepiej używać metalowej miski, suchej i koniecznie bez śladów tłuszczu

– ubijając białka warto dodać szczyptę soli

– jeśli beza ma być miękka w środku, nie rezygnujemy z octu; jeśli chcemy aby była super krucha należy go pominąć (polecałabym ta opcję w przypadku mniejszych bez)

– nie otwieramy piekarnika w trakcie pieczenia

– cukier dodajemy do białek tak jak w przepisie – powoli, po jednej łyżce, cały czas miksując; dzięki temu piana jest dalej sztywna; jeśli wsypiemy cały cukier na raz, nie ubije się jak należy i mieszanka będzie bardziej płynna

– nakładając bezę na papier lepiej nałożyć więcej na górę niż na boki; beza w piekarniku rośnie i w przeciwnym razie po upieczeniu może okazać się, że jest płaska, a ma bardzo dużą średnicę

 

 

 

Przepis z książki: Nigella Lawson „Nigellissima” str 249 ( zmoimi zmianami)


 

 

Przepis dodaję do akcji:

 

Smacznego! 🙂

 

Różowa pianka walentynkowa

Ekspresowa w przygotowaniu różowa pianka idealnie wpisująca się w klimat Święta Zakochanych

Przygotowujemy ją dosłownie 15 minut. Jest kombinacją bitej śmietany i galaretki. Jeśli więc chcecie zrobić ukochanej osobie własnoręcznie coś pysznego i słodkiego, na ostatnią chwilę – ta propozycja jest właśnie dla Was! Dodatkowa zaleta – z przygotowaniem tego deseru poradzi sobie każdy 🙂

Pamiętajcie – najlepsze prezenty są prosto z serca! 

Życzę wszystkim pełnych miłości Walentynek! 

 

 

Składniki:

  • 350 g śmietany kremówki (30% lub 36%)
  • 1 galaretka truskawkowa
  • 150 ml wrzątku
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • czerwony/różowy barwnik (opcjonalnie)
  • świeże truskawki (do dekoracji)
  • cukrowa posypka (do dekoracji)

 

Galaretkę rozpuszczamy we wrzątku, dokładnie mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia. 200 gram śmietany kremówki ubijamy na sztywno. Zimną, ale nie tężejącą galaretkę powoli wlewamy do śmietany i miksujemy, aż masa się połączy i kolor będzie jednolity. Jeśli nie jesteśmy zadowoleni z koloru, na tym etapie można dodać odrobinę barwnika.

Tak przygotowaną masę przekładamy do pucharków. Chłodzimy w lodówce, aż masa stężeje. Będzie miała konsystencję puszystej pianki.

Pozostałe 150 gram śmietany kremówki ubijamy na sztywno z cukrem pudrem. 

Do pucharków, na wierzch masy nakładamy bitą śmietanę – łyżką lub przy użyciu szprycy. Dekorujemy wedle uznania świeżymi truskawkami i cukrową posypką. Przechowujemy w lodówce.

 

 

 


 

Smacznego! 🙂