Walentynkowy tort czekoladowo – malinowy i 1 ROCZEK;)

Ile to już minęło, odkąd napisałam pierwszego posta na swoim własnym blogu? No tak – dokładnie ROK i 1 dzień 🙂

Wczoraj niestety zabrakło mi czasu (ostatnio mam go niewiele) ale dziś pomyślałam, że takie wydarzenie, trzeba koniecznie uczcić:-)

W trakcie tego roku poznałam wiele wspaniałych osób, w tym kilka bardzo wyjątkowych:*, przetestowałam dziesiątki przepisów i tyle samo zamieściłam wpisów:-) Otrzymałam również setki, a nawet tysiące (2431!) bardzo miłych komentarzy no i Wy odwiedziliście mnie dziesiątki tysiecy razy:)

Z całego serca bardzo Wam wszystkim dziękuję, że jesteście, ze odwiedzacie mnie, że doceniacie:-) Ja również uwielbiam do Was zaglądać i mam nadzieję, że uda mi sie mieć to swoje miejsce w sieci jeszcze długi długi czas:-)

 

A teraz zapraszam wszystkich na tort!

 

U Kasi, od której podpatrzyłam przepis, był to tort Walentynkowy. Powiem szczerze, że jest idealny na tą okazję. Czerwień owoców i brąz czekolady wpisują się idealnie w to święto:-) A smak? Mocno czekoladowy mmm… dokładnie taki jak lubię. Naprawdę dla tego tortu warto zgrzeszyć! 🙂

 

 

 



 

 

Składniki:

BISZKOPT

  • 3 jajka
  • 2/3 szklanki mąki
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki oliwy
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

MASA OWOCOWA

  • 500g mrożonych malin
  • 4 łyżeczki cukru (jesli maliny są bardzo kwaśne)
  • galaretka malinowa
  • 150ml wody

KREM CZEKOLADOWY

  • 500 ml śmietanki kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 150g gorzkiej czekolady

DEKORACJA

  • kakao do opruszenia
  • dowolne dekoracje – u mnie cukrowe serduszka

 

Wykonanie:

Na początek przygotowujemy biszkopt. Jajka ucieramy z cukrem. Dodajemy oliwę i kakao. Pod koniec ucierania wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i całość dokładnie miksujemy na gładką masę. Gotowe ciasto wylewamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy o średnicy (23cm – może być większa, wtedy ciasto wyjdzie niższe, mi bardzo urosło) i pieczemy około 15 min w temperaturze 180 stopni do tak zwanego suchego patyczka. Po upieczeniu wyciągamy ciasto z piekarnika i pozostawiamy do wystygnięcia.

Kiedy ciasto się studzi przygotowujemy mase malinową. Maliny (wcześniej rozmrożone) wrzucamy do garnka, zalewamy wodą i podgrzewamy, aż do zagotowania. Wtedy zdejmujemy z ognia, słodzimy, wsypujemy galaretkę i dokładnie mieszamy. Gotową odstawiamy w chłodne miejsce aż lekko zgęstnieje.

Kiedy galaretka jest gęsta, tak że można ją rozsmarować po cieście, wykładamy ją na wierzch i wyrównujemy. Chłodzimy w lodówce około 30 min.

W międzyczasie przygotowujemy ostatnią masę. Czekolade topimy w kąpieli wodnej i zostawiamy do ostygnięcia. W międzyczasie ubijamy śmietanę kremówkę na sztywno ,pod koniec dodając cukier puder. Do gotowej bitej śmietany wlewamy chłodną czekoladę i miksujemy aż do połaczenia. Ciasto smarujemy przygotowanym kremem i schładzamy w lodówce około 2 godzin.

Po tym czasie ciasto jest gotowe, można obsypać je kakaem i udekorować dowolnymi ozdobami.

 



 



 



Smacznego! :-)

Dodaj komentarz