W tym roku postanowiłam po raz pierwszy zrobić domowe przetwory na zimę. Do tej pory ograniczałam się do mrożenia zapasów owoców sezonowych oraz do kiszenia ogórków. Od dziś mam zamiar poszerzać repertuar:) Zobaczymy co z tego wyjdzie:)
Konfitura którą Wam dziś chcę przedstawić jest prosta w wykonaniu, bardzo szybko się ją przygotowuje i co najważniejsze – jest pyszna. Słodziutka od cukru, kwaskowata dzięki porzeczce, cała pięknie czerwona. Idealny śniadaniowy przysmak do ciepłych bułeczek i kakao:-)
Odkryłam również jej cudowne zalety jako dodatek do herbatki w zimie:-)
Polecam!

Składniki:
- 1kg czerwonych porzeczek
- 1kg cukru żelującego 1:1
- około 10 małych słoiczków lub 4 większe (takie jak moje)
Porzeczki obieramy z gałązek, myjemy i wrzucamy do garnka. Dodajemy cukier żelujący i ugniatamy owoce jednocześnie mieszając całość. Odstawiamy na 1,5h aż puszczą sok.
W tym czasie przygotowujemy słoiki. Myjemy je dokładnie i suszymy.
Ja swoje przetwory pasteryzuję w piekarniku, tak więc też podaję w przepisie.
Przygotowane słoiki wkładamy do zimnego piekarnika, który następnie włączamy i wyparzamy słoiki około 25min. Temperatura piekarnika powinna być utrzymana na około 150 stopniach.
Pod koniec wyparzania słoików, podgrzewamy porzeczki na małym ogniu. Od momentu zagotowania, powinny się gotować około 5min.
Kiedy wszystko mamy już gotowe, wyciągamy słoiki pojedynczo z piekarnika (należy koniecznie pamiętać o rękawicy kuchennej aby się nie poparzyć!), napełniamy je konfiturą i zakręcamy. Pełne konfitury słoiki wkładamy do piekarnika i pasteryzujemy kolejne 25min w tej samej temperaturze 150 stopni.
Gotowe słoiki wyciągamy z piekarnika i stawiamy na około 20min na nakrętkach (do góry nogami). Po tym czasie, po obróceniu, wierzch nakrętki nie powinien być wypukły lecz wklęsły, znaczy to, że słoik jest szczelny.

Smacznego!:)


