Ciasto agrestowe z bezą

Chociaż w dalszym ciągu narzekam na brak czasu, na upieczenie czegoś pysznego zawsze się trochę go znajdzie:) Uwielbiamy wszelkie ciasto owocowe i za to właśnie bogactwo polskich owoców kocham lato najbardziej. Oczywiście za słoneczko i pogodne niebo też. Nie ma jednak dla mnie nic lepszego niż zapuszczanie się w stragany pełne owoców:)

Przepis na to ciacho zaczerpnęłam z „Kolekcji dobrej kuchni”, z której dość często korzystam, bo choć przepisy przeważnie dalekie są od ideałów to efekt jest niezawodnie pyszny. Trzeba jednak posługiwać się swoją własną intuicją:)


 

Składniki:

  • 0,5 kg agrestu
  • 35 dag cukru
  • 20 dag mąki
  • 3 jajka
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 5 dag masła
  • 8 łyżek mleka
  • szczypta soli

 

Białka oddzielamy od żółtek. Masło rozpuszczamy w garnuszku.

Żółtka ucieramy z 3 łyżkami gorącej wody na puszystą masę. Powoli dosypujemy 15 dag cukru i cukier waniliowy. Następnie dodajemy roztopione masło, mleko, proszek do pieczenia i mąkę. Całość dokładnie miksujemy aż do uzyskania jednolitego, gęstego ciasta.

Blaszkę 25×36 cm wypełniamy ciastem i rozsmarowujemy je równomiernie. Pieczemy około 15 min w temperaturze 200 stopni.

Po upieczeniu ciasto wyjmujemy i pozostawiamy do ostudzenia.

W tym czasie agrest myjemy i odrywamy ogonki, a następnie pozostawiamy do osuszenia na przykład na ściereczce lub ręczniku papierowym.

Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodajemy resztę cukru (20dag). Do tak przygotowanej piany z białek dodajemy agrest i delikatnie mieszamy łyżką.

Na ostudzonym cieście rozsmarowujemy delikatnie pianę z białek z owocami. Pieczemy około 20 – 25 min w temperaturze 150 stopni.

Bo upieczeniu ciasto wyjmujemy z piekarnika i pozosawiamy do ostygnięcia.

 

Smacznego!:)

Lody mleczne

Ah! Zdecydowanie naj naj lepsze lody jakie jedliśmy!

Generalnie jestem strasznym lodożercą:) Mogłabym zjadać ich na prawdę ogromne ilości tygodniowo, w przeliczeniu na litry. Najbardziej kocham klasyczne smaki takie jak wanilia, śmietanka, czy czekolada. Lubię też oczywiście od czasu do czasu urozmaicać sobie jakąś owocową nutą. A wy jakie macie ulubione smaki?:) M na przykład uważa, że im więcej różnych smaków, tym lepiej:)

Widziałam u Was na blogach piękne i pyszne propozycje, większość do przygotowania z maszynką. Bardzo więc zaczęłam o niej marzyć i już niedługo do mnie przyjedzie mam nadzieję:) Na razie jednak radzę sobie całkiem dobrze bez niej, gdyż jest także wiele propozycji, które nie wymagają jej posiadania. Robiłam już wcześniej lody rabarbarowe, które były kwaskowate w smaku, te natomiast podpatrzyłam na blogu u Natalki (dziękuję Kochana:*). Są bardzo słodkie i bardzo pyszne! Mówię Wam – nie można się im oprzeć:)

 

 

Składniki:

  • 1 puszka mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 120 g cukru pudru
  • cukier waniliowy

 

Schłodzone mleko skondensowane ubijamy mikserem na gęstą masę (około 30 sekund). Pod koniec miksowania wsypujemy cukier i cukier waniliowy.

 

Dla posiadaczy maszyny do lodów:

Tak przygotowaną masę przelewamy do maszyny do lodów i postępujemy według jej instrukcji.

 

Przygotowanie bez maszyny:

Zmiksowaną mieszankę przelewamy do płaskiego pojemnika i wkładamy do zamrażalnika. Lody w ciągu procesu mrożenia kilkakrotnie wyciągamy (np. w godzinowych odstępach) i powtarzamy czynność miksowania ( dla leniwych – mieszanie wystarczy). W ten sposób unikniemy całkowitego zamrożenia się lodów. Po około 5h lody gotowe są do jedzenia.

 


 

Smacznego!:)

Ciasto jabłkowo-rabarbarowe

Trzeba jeszcze trochę powykorzystywać rabarbar póki jest, bo sezon przecież dobiega już końca:( Chciałam Wam pokazać kolejne pyszne ciacho z przepisu Kasi, które bardzo bardzo nam smakowało:) Idealne do kawki i herbatki. Bardzo mięciutkie, puszyste z pyszną kwaskowatą nutą rabarbaru w tle. Robiłam je już jakiś czas temu ale dopiero teraz doczekało się na swoją kolej:) Jest na prawdę warte zrobienia, a przygotowanie zajmuje dosłownie chwilkę. Gorąco Wam polecam!:)

 

 

Składniki:

  • 100 g cukru + 1 łyżka
  • 200 g mąki
  • 2 jajka
  • 100 ml jogurtu naturalnego
  • 100 ml oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 jabłko
  • 1,5 szklanki posiekanego rabarbaru

 

Jabłko obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Delikatnie odciskamy sok. Rabarbar myjemy, obieramy i kroimy na młe kawałki.

Jajka ubijamy z cukrem ok 3-4 minut a następnie dodajemy olej i jogurt. Miksujemy jeszcze chwilkę. Do tak przygotowanej masy dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, a kiedy składniki się połączą dodajemy starte jabłko i mieszamy łyżką całość.

Foremkę keksówkę wykładamy papierem do pieczenia i przelewamy do niej ciasto. Jego wierzch posypujemy rabarbarem i łyżką cukru.

Ciasto pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez ok. 45 min (do suchego patyczka). Przestudzone ciasto można dodatkowo posypać cukrem pudrem.

 

Smacznego!:)

Panna Cotta z musem truskawkowym

Panna Cotta jest to bardzo popularny włoski deser. Jestem pewna, że większość z Was robiła go już nie raz, ja jednak do tej pory, sama nie wiem czemu, cieszyłam tylko oczy Waszymi zdjęciami. Na szczęście nadszedł ten moment że i ja wykonałam ten prosty deser, który co tu dużo mówić-podbił nasze serca!:) Następnym razem zrobię od razu z podwójnej porcji:)

Jako że mamy sezon na truskaweczki, wybrałam do niej sos owocowy. W przyszłości jednak koniecznie muszę spróbować też innych opcji:)

 

 

Składniki:

  • 250ml śmietany kremówki 30%
  • 50g cukru
  • cukier waniliowy
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • woda
  • garść truskawek

 

Śmietankę wlewamy do garnka, dodajemy cukier, cukier waniliowy i doprowadziamy do wrzenia, ale nie zagotowujemy. W międzyczasie rozpuszczamy żelatynę w 2 łyżkach gorącej wody,a następnie dodajemy do śmietany. Mieszamy do całkowitego rozpuszczenia i studzimy.

Wlewamy do małych miseczek, kokilek lub foremek i wkładamy do lodówki. Ja moje robiłam w silikonowych foremkach różyczkach. Chłodzimy około 4 godziny.

Przed podaniem wkładamy foremki na sekundę do wrzątku i wykładamy deser na talerz. Podajemy z sosem.

Sos: garść truskawek miksujemy w blenderze.

 

 

Smacznego!:)

Lemoniada rabarbarowa

Czyli po prostu kompot rabarbarowy z taką maleńką nutką inności dla odmiany:) Nie wiem jak Wy ale My uwielbiamy wszelkie domowe kompoty i koktajle, które są niezastąpione w letnie upały. Zawsze staram się, aby dzbanek świeżego kompotu zachęcał kolorem i smakiem spragnionych domowników (swoją drogą długo on tak nigdy nie postoi:) ). Odkąd pierwszy raz spróbowaliśmy lemoniady, bardzo często u nas gościła jako alternatywa równie pysznego, tradycyjnego kompotu. Jestem pewna że wielu z Was też ją robiło:)

Częstujcie się szklaneczką, bo mimo iż już wieczór, dalej odczuwa się lato w powietrzu:)

Znalezione tu🙂

 

 

Składniki:

  • 1kg rabarbaru
  • 2,5l wody
  • 0,5l wody gazowanej
  • 1 cytryna
  • 120g cukru demerara
  • listeczki mięty/melisy (opcjonalnie)

 

3l wody zagotowujemy.

Rabarbar dokładnie myjemy i nie obieramy. Oczyszczone łodygi kroimy na średniej długości kawałki i wrzucamy do garnka. Zasypujemy cukrem i zalewamy wrzącą wodą. Dodajemy listki melisy lub mięty oraz 3 paski skórki z cytryny. Całość gotujemy około 8min.

Ugotowany kompot zdejmujemy z ognia i studzimy. Kiedy jego temperatura jest już letnia, przecedzamy go, starając się nie wyciskać łodyg, żeby lemoniada nie była mętna.

Do tak przygotowanego napoju wlewamy wodę gazowaną i wyciskamy połówkę cytryny. Chłodzimy w lodówce.

Najlepiej podawać z kostkami lodu i plasterkiem cytryny.

 


 

Smacznego!:)

Tarta z kremem mascarpone i truskawkami

Na prawdę bardzo Was przepraszam, że znowu upiekłam tartę:) Ostatnio były rabarbarowe tartaletki, a teraz duża tarta urodzinowa dla mojego M (Jeszcze raz wszystkiego najlepszego:*) Wszystko właśnie przez niego, bo to jego ulubiony wypiek. Mam nadzieję że mi wybaczycie tą monotematyczność. Tak poza tym, to każda tarta jest inna i jedyna w swoim rodzaju, więc mam nadzieję że za bardzo się nie znudzicie:)

Zdążyłam się już zasmucić bo zauważyłam brak durszlaka, myslałam że nie będziemy mieć już wspólnego miejsca, gdzie można znaleźć masę super przepisów. Na szczęście zorientowałam się po Waszych notkch, że przenieśliście się na mikser kulinarny, tak więc zobiłam i ja:) Czy to właśnie tam będę mogła Was znaleźć czy macie jeszcze jakieś inne kulinarne przystanie?:)


Co do tarty – to bez wahania mogę stwierdzić iż jest to niebo w gębie!:) Najlepsza tarta jaką jedliśmy (stwierdzone jednogłośnie):). Idealnie kruche ciasto, aksamitny i słodki krem mascarpone i wieńczące całość pyszne letnie truskawki! Czego chcieć więcej?:) Częstujcie się:)

Zmodyfikowany przepis pochodzi od Usagi🙂

 

 

Skladniki:

CIASTO

  • 300 g mąki
  • 150 g margaryny do wypieków
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka śmietany 18%
  • 1 jajko

KREM

  • 350 g serka mascarpone
  • 1/2 szklanki śmietanki kremówki 30%
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • cukier waniliowy
  • śmietan – fix

DEKORACJA

  • 0,5 kg truskawek
  • wiórki czekoladowe do posypania

 

Ze składników podanych na ciasto : mąka, cukier, śmietana, jajko oraz margaryny zagniatamy dokładnie kulkę ciasta. Ja zawsze przygotowuję je sobie w dużej misce, wtedy żadne ze składników mi nie ucieka. Gotowe ciasto owijamy folią i wkładamy na 30min do lodówki. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy na tyle ile się da i wykładamy nim formę do tarty (bardziej jest to wylepianie). Nakłówamy widelcem na całej szerokości ciasta aby za bardzo tarta nie urosła. Pieczemy 20min w temperaturze 200 stopni. Po upieczeniu, wyjmujemy ciasto z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia.

 Kiedy ciasto stygnie, przygotowujemy krem. Pół szklanki śmietanki kremówki ubijamy z cukrem pudrem, cukrem waniliowym i  śmietan fixem. Dodajemy serek mascarpone i jeszcze chwilkę miksujemy. Tak przygotowanym kremem smarujemy tartę. Ozdabiamy truskawkami – pokrojonymi w plasterki lub połówki – jak kto woli, oraz posypujemy wiórkami czekoladowymi.

 

Smacznego!:)

Rabarbarowe tartaletki

Tym sposobem chciałabym Wam przedstawić kolejną propozycję z rabarbarowej kolekcji:) Uwielbiamy wszelkie tarty i tartaletki- na słono, słodko, z owocami czy bitą śmietaną, są to nasze ulubione wypieki:) Gorąco Wam polecam własnie te rabarbarowe mini tarty, gdyż kompozycja smaków jest idealna : kruche ciasto, kwaskowaty rabarbar złamany słodyczą budyniu i galaretka – pychotka. Znikają w mgnieniu oka! Doszło do tego że już prawie na mnie krzyczano żebym nie robiła zdjęć-taką domownicy mieli na nie ochotę!:) Ale nie dałam się 🙂

Bardzo przeprszam, że wpis taki „na raty” ale wczoraj coś blox mi szwankował co uniemożliwiało mi dokończenie wpisu.


 

Składniki:

CIASTO

  • 15 łyżek mąki
  • 6 łyżek cukru
  • 80g margaryny do wypieków
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

NADZIENIE

  • 1/2 kg rabarbaru
  • 9łyżek cukru
  • 2 szklanki mleka
  • budyń śmietankowy (bez cukru)
  • galaretka truskawkowa
  • krokant orzechowy (opcjonalnie – do dekoracji)

 

Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i cukrem (7 łyżek).Następnie dodajemy posiekaną margarynę oraz jajko i z całości zagniatamy ciasto. Owinięte folią wkładamy na minimum 30min do lodówki.Po schłodzeniu ciasto wyjmuje i rozwałkowujemy. Wycinami koła wielkości naszych tartaletek, a następnie wypełniamy nimi foremki. Może to wyglądać jak wylepianka foremek jak to często przy cieście kruchym bywa.Pieczemy około 20min w temperaturze 200 stopni.

Rabarbar myjemy, obieramy i kroimi na małe kawałki. Wrzucamy go garnka, zalewamy 3 łyżkami wody i zasypujemy 7 łyżkami cukru. Gotujemy około 10min na małym ogniu, aż rabarbar zmięknie i powstanie syrop. Po tym czasie, rabarbar odcedzamy, a do syropu dodajemy tyle wody, aby razem była to ilość jednej szklanki. Delikatnie zagotowujemy. Kiedy jest już gorące, zdejmujemy z ognia i wsypujemy galaretkę truskawkową, dokładnie mieszamy i pozostawiamy do ostygnięcia. Kiedy galaretka jeszcze w postaci płynnej jest już gotowa, wsadzamy ją do lodówki na około 25-30min aż trochę zgęstnieje.

Kiedy mamy już upieczone tartaletki, masę rabarbarową przygotowaną i galaretka tężeje w lodówce, brakujemy nam tylko budyniu. Z dwóch szklanek mleka odlewamy ćwiartkę i rozprowadzamy w niej budyń oraz 2 łyżki cukru. Ręsztę melka zagotowujemy. Kiedy mleko zaczyna wrzeć, wlewamy mieszankę budyniową i mieszamy aż do zgęstnienia. Po przygotowaniu odstawiamy do ostygnięcia.

Tartaletki wyjmujemy z foremek, smarujemy po dnie budyniem. Na to nakładamy rabarbar i pokrywamy po wierzchu obficie galaretką. Tartaletki zdobimy po wierzchu pozostałym budyniem i posypujemy krokantem orzechowym.

Porcja na 7 tartaletek.


 

Smacznego!:)

Sałatka wiosenna

Cały tydzień miałam tyle zajęć i byłam tak pogrążona nauką, że nie miałam czasu zajrzeć tu nawet na chwilke i pocieszyć oczu Waszymi cudownymi propozycjami. Dziś już po całym dniu na uczelni, kiedy mój mózg odmówił posłuszeństwa i mam książkowstręt do anglojęzycznych pozycji typu Teaching grammar albo Grammar games, postanowiłam sobie odpocząć:) Tak już niestety będzie, bo obrona i sesja zbliżają się wielkimi krokami:(Ale nie ma co narzekać, trzeba myśleć pozytywnie i udać się do kuchni przygotować coś pysznego!:)

W te gorące dni, na leniwe śniadania i kolacje, polecam Wam więc tę pyszną sałatkę, którą robimy sobie bardzo często od dłuższego czasu. Jednak spontaniczne pomysły są najlepsze:)

 

 

Składniki :

  • 8 liści sałaty
  • 6 rzodkiewek
  • 1/2 ogórka szklarniowego (lub  2 gruntowe)
  • cebulka dymka lub szczypiorek
  • 2 pomidory
  • serek wiejski ziarnisty

 

Wszystkie warzywa dokładnie myjemy i osuszamy. Pomidora parzymy i obieramy ze skórki.

Serek wiejski odsączamy na siteczku z zalewy.

Podane składniki obejmują dwie duże porcje sałatki.

Sałatę szarpiemy i układamy na talerzach. Rzodkiewkę kroimy w ćwiartki, ogórka w plastry i układamy na sałacie. Pomidora również kroimy w ćwiartki i dodajemy do sałatki. Warzywa posypujemy serkiem i posiekaną zieloną cebulką.

Idealnie smakuje podawana z ciepłymi jeszcze tostami.

 

Smacznego!:)