Zastanawiam się nad różnymi sposobami na przywołanie wiosny:) Bo przecież na zewnątrz tak szaro, deszczowo i wiatr taki porywisty, a w sercu wszystko kwitnie…chciałoby się słoneczka:):)
Na dowód, że nie tylko ja za nim tęsknie pokażę Wam kogoś, kto wykorzystuje każdy promyczek:)

Nie wiem czy moje bułki przywołają ładną pogodę (pewnie nie ;)), ale na pewno wywołały nasz zachwyt! Lepszych nie jadłam! Mięciutkie nawet na drugi dzień, urozmaicone makiem i słonecznikiem, a co najważniejsze razowe – czyli bardzo zdrowe:) Choć w formowaniu bułek chyba nigdy nie osiągnę perfekcji, to te swoje nieregularne kształty nadrabiają smakiem:)

Składniki :
- 400g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 250ml wody
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżeczki drożdży
- 2 łyżki oleju lub oliwy
- mak lub ziarna słonecznika do posypania
- 1 jajko ( do posmarowania )
Wszystkie składniki umieszczamy w maszynie do pieczenia chleba za kolejnością : mokre, suche, na końcu drożdże. Nastawiamy program do wyrabiania ciasta ‚dough’ i czekamy aż maszyna przygotuje ciasto.
Ciasto można również przygotować w standardowy sposób: recznie lub za pomocą miksera z odpowiednią końcówką. Jeżeli wykonujemy ciasto w ten sposób, należy zostawić je na około 1h do wyrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto zagniatamy i dzielimy na 12 części, z których formujemy bułeczki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy około 40minut pod przykryciem, aż do wyrośnięcia.
Po tym czasie bułeczki smarujemy rozmąconym jajkiem i posypujemy ulubionymi ziarnami.
Pieczemy 20 – 25 min w temperaturze 190 stopni.
Smacznego!:)