Dyniowe gnocchi

Powiem szczerze, że zabierałam się do nich jak do przysłowiowego jeża 🙂 Dlaczego? Z którymkolwiek przepisem bym się nie spotkała, to zawsze pisało, że jest z nimi trochę roboty, że ciasto się klei i jest uciążliwe. Ciekawość jednak wygrała! Zakasałam rękawy i zabrałam się do roboty. Było jednak dokładnie tak jak czytałam u innych, dlatego zanim się zabierzecie za to danie, uzbrójcie się w pokłady cierpliwości i dużo dodatkowej mąki do podsypywania! 🙂 Dzieje się tak dlatego, że zamiast ziemniaków, które dobrze spajają ciasto (tak jak w tradycyjnych kopytkach) mamy dynię, z którą ciasto jest zdecydowanie luźniejsze i delikatniejsze.

Efekt i smak wynagrodził jednak wszelkie trudy, które napotkałam po drodze 🙂 Kluseczki wyszły pyszne i mięciutkie! Ja podawałam je z rozmarynową cebulką, którą podpiekłam na złoty kolor. Mniam!

 

Inspiracje: Domi w kuchni, Closet Cooking

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki puree z dyni*
  • 1 żółtko
  • 2 szklanki mąki + dość sporo do podsypywania
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • dodatkowo: Świeży rozmaryn, mała cebulka, oliwa

 

W dużej misce łączymy puree z dyni z solą i żółtkiem. Dodajemy mąkę i zagniatamy ciasto.

Ciasto dzielimy na 4 części. Każdą z nich rolujemy w wałeczek (stolnica musi być mocno podsypana mąką!) i wycinamy z niej kosteczki, tak jak na kopytka. Z kosteczek formujemy płaskie gnocchi, obtaczamy je w mące i robimy wzorek widelcem. 

Gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie przez około 3 minuty. Odcedzamy i podajemy okraszone rozmarynową cebulką**.


* * Puree z dyni : 1) Dynię kroimy na pół, a następnie na ćwiartki. Wydrążamy nasiona i kroimy w mniejsze kawałki lub plastry. Myjemy, osuszamy i obieramy (obierać można również po upieczeniu). Układamy w naczyniu żaroodpornym lub na blasze i pieczemy około 25 min w temperaturze 180 stopni, aż dynia  będzie całkowicie miękka. Upieczoną dynię wyciągamy z piekarnika i miksujemy w blenderze na puree, lub rozgniatamy widelcem. 2) Dynię obieramy, kroimy w dużą kostkę i gotujemy na parze do miękkości. Rozgniatamy widelcem na jednolitą papkę.

** Cebulkę siekamy w piórka i podsmażamy na oliwie. Kiedy zaczyna się złocić dodajemy listki świeżego rozmarynu z dwóch gałązek. Podpiekamy razem jeszcze chwilę. Ciepłą omastą polewamy gnocchi.

 

 


 

Smacznego! 🙂