Pyszne, bardzo owocowe i również bardzo proste w wykonaniu. Czekoladki malinowe to takie małe przyjemności na jeden kęs. Kiedy spróbujesz, to ręka automatycznie sięga po kolejną…i kolejną. Nie można przestać:-) Dodatkowo wykonane w ślicznej foremce, mogą służyć jako prezent na Dzień Kobiet:-) Jeśli dla mężczyzn jest to za trudne, zróbmy sobie same taką przyjemność, a oni nam pozazdroszczą!:-)
Uwaga! Pamiętajcie koniecznie o tym, aby spód smarować czekoladą podwójnie, dzięki temu pełne nadzienia czekoladki nie popękają przy wyciąganiu.

Składniki:
- 150 g mlecznej czekolady
- 80 g czekolady białej
- 1/2 szklanki malin (mrożonych lub świeżych)
- 25 ml śmietany kremówki
Jeżeli używamy mrożonych malin, najpierw je rozmrażamy.
Przygotowanie nadzienia: Maliny miksujemy w blenderze. Białą czekoladę wraz z kremówką rozpuszczamy w kąpieli wodnej i mieszamy, aż do połączenia. Gotową masę czekoladową chłodzimy, następnie dodajemy maliny i całość mieszamy. Schładzamy w lodówce, aż zrobi się gęsta i uzyska kremową konsystencję.
50 g czekolady mlecznej rozpuszczamy w kąpieli wodnej i smarujemy nią foremkę w zagłębieniach. Najlepiej robić to pędzelkiem. Wkładamy do lodówki i czekamy, aż stwardnieje (około 25 min). Można także włożyć na kilka minut do zamrażalnika i będzie szybciej.
W kąpieli wodnej rozpuszczamy kolejne 50 g czekolady mlecznej i smarujemy nią dokładnie dno foremeczek i boki. Należy pamiętać aby dobrze nasmarować dno, jeśli będzie dobrej grubości, to czekoladki nie popękają. Schładzamy w lodówce lub przez chwilkę w zamrażalniku.
Gotową masę nakładamy do foremek, pozostawiając około 2 mm wolne od góry.
Ostatnią porcję czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej i zalewamy nią czekoladki tworząc stabilny spód. Schładzamy w lodówce lub w zamrażalniku.
Gotowe czekoladki wyjmujemy z lodówki i układamy w małych papilotkach. Są gotowe do jedzenia od razu.


Smacznego! 🙂