Dżem morelowy

Dzisiaj ciąg dalszy moich zmagań z przetworami na zimę:) Pokazywałam Wam już moje Konfitury z czerwonej porzeczki, a teraz przyszła kolej na coś morelowego. Jakiś czas temu podpatrzyłam na blogu Cudawianki jej „słoiczek szczęścia” i od razu zapragnęłam mieć kilka takich skarbów na własność. Zrobiłam go po swojemu ale wyszedł pyszny, na prawdę ciężko mu się oprzeć!:) A ten kolor….soczysta żółć i pomarańcz w jednym-coś pięknego:)

 

 

Składniki:

  • 1kg moreli
  • 1kg cukru żelującego 1:1
  • 4-5 słoiczków po 250ml

 

Morele myjemy, obieramy z łup i pestek. Jeżeli skórka nie chce schodzić, można pomóc sobie, polewając owoce wrzątkiem.

Jeśli chcemy aby dżem posiadał kawałki owoców odkładamy kilka sztuk, a resztę miksujemy w blenderze. Odłożone owoce kroimy na średniej wielkości kawałki. Jeżeli chcemy aby konsystencja była gładka-miksujemy wszystkie owoce.

Tak przygotowany mus morelowy przelewamy do garnka i zasypujemy cukrem żelującym. Całość dokładnie mieszamy i podgrzewamy aż do zagotowania. Kiedy mus zacznie wrzeć – gotujemy go 5 min.

Tak przygotowany dżem można przelewać do słoiczków i pasteryzować.

Ja pasteryzowałam w piekarniku, o czym pisałam już przy okazji wspomnianej wyżej konfitury porzeczkowej. Wsadzamy puste słoiki do zimnego piekarnika i zapalamy go (temperatura około 150 stopni). Wyparzamy słoiki 20min. Po tym czasie, wyciągamy je ostrożnie przy pomocy kuchennej rękawicy, napełniamy dżemem, zakręcamy i wkładamy do gorącego piekarnika na kolejne 20min. Po pasteryzacji wyciągamy słoiki i stawiamy na zakrętkach (do góry nogami) aby się zassały. Po około 15 minutach odwracamy i pozostawiamy do ostygnięcia.

 

 

                  

 

Smacznego!:)