Jeżeli u Was też nastały takie afrykańskie upały jak u Nas, to mam dla Was świetną propozycję na ich przetrwanie. Orzeźwiający arbuz, odrobina alkoholu i słodki malinowy krem – połączone w jedną całość idealnie sprawdzą się na popołudniowy deser. Dodatkową zaletą jest to, że wcale się przy tym nie zmęczycie:)
Źródło: „Dorota smakuje”, z moimi zmianami.

Składniki (dla 4 osób) :
- połówka małego arbuza
- garść malin
- 150g serka mascarpone
- 2 łyżeczki cukru pudru
- 4 kieliszki likieru Passoa (po 25ml każdy) – opcjonalnie
Przed przygotowaniem deseru arbuza należy schłodzić przez kilka godzin w lodówce. Schłodzony owoc kroimy w średniej wielkości kostkę, pozbywamy się pestek i przekładamy do dużej maski. Zalewamy likierem Passoa i mieszamy. Wsadzamy do lodówki, aby w tym czasie przygotować krem.
Garść malin gnieciemy widelcem w miseczce. Serek mascarpone ucieramy mikserem z cukrem pudrem i rozgniecionymi malinami.
Na dno pucharków wyciskamy krem, można przy użyciu szprycy. Arbuza wyjmujemy z lodówki i dzielimy do pucharków na cztery porcje. Każdą porcję polewamy pozostałym w misce alkoholem. Na wierzch nakładamy ponownie krem malinowy (najlepiej przy pomocy szprycy).
Można dodatkowo udekorować malinami lub arbuzem. Podajemy od razu po przygotowaniu.
Smacznego! 🙂


