Muffiny cytrynowe z malinami i kremem z owoców leśnych

Nie spodziewałam się, że wspólne pieczenie (choć tylko wirtualne) może być takie fajne:) Do tej pory z kuchni wyganiałam wszystkich i chciałam zawsze wszystko zrobić sama. Kiedy jednak zobaczyłam, że mamy z Mileną (Russkaya) tak wiele wspólnego(wiele!) to doszłam do wniosku, że niedopuszczalnym marnotrawstwem byłoby tego nie wykorzystać. Dlatego właśnie bez zastanowienia zaproponowałam jej wspólne pieczenie, a ona równie szybko się zgodziła:)


Milenko Kochana dziękuję Ci za baaaaardzo miłe wspólne pieczenie, za rozmowy i świetną zabawę!:)Musimy to powtórzyć jak najszybciej!:)


Muffinki, które upiekłyśmy z przepisu Dorotus, to pierwsza część naszej wirtualnej kuchennej współpracy:) Postanowiłyśmy urozmaicić je kremem. Nie jestem zwolenniczką gotowych produktów, ale bardzo chciałam się przekonać jak smakują kremy owocowe Delecty, które widziałam już na wielu blogach. Z reguły kremy, które robię powstają z serka mascarpone, czasem jednak warto poeksperymentować.

Babeczki polecam Wam z całego serca! Są bardzo delikatne, mięciutkie i idealnie cytrynowe w smaku:) U mnie wszyscy byli zachwyceni:)

Jestem strasznie ciekawa jak wyszły mojej kuchennej partnerce – zobaczmy:) : Dziś mam ochotę na…

 

 

Składniki:

  • 60 g margaryny do wypieków
  • 200 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150 g cukru 
  • sok i skórka otarta z 1 cytryny
  •  120 ml mleka
  • 1 jajko
  • 150 g malin + kilka do dekoracji (u mnie malinki + jeżyny)
  • krem Delecta o smaku owoców leśnych (lub inny-Wasz ulubiony) i 150g jogurtu naturalnego oraz 250ml mleka potrzebnych do jego przygotowania

 

 

W jednym naczyniu mieszamy mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę. Dodajemy skórkę i sok z cytryny.

Margarynę rozpuszczamy na malutkim ogniu i pozostawiamy do ostygnięcia. Maliny myjemy i osuszamy.

W drugim naczyniu roztrzepujemy jajko, dodajemy mleko, roztopioną margarynę i mieszamy.

Składniki z obu naczyń – suche i mokre – łączymy ze sobą i mieszamy tylko do momentu połączenia się składników. Na koniec dodajemy maliny i delikatnie mieszamy jeszcze raz.

Formę do muffinek wykładamy papilotkami i napełniamy ciastem do 3/4 wysokości. Pieczemy około 20min w temperaturze 200stopni. Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika, lecz nie od razu wyjmujemy babeczki z formy. Należy odczekać 5-10 min, gdyż muffinki będą bardzo miękkie i może nie udać się ich ładnie wyjąć.

Po tym czasie, możemy je oczywiście od razu zajadać, albo dowolnie udekorować:)

P.S. Jeżeli chcecie je udekorować kremem to polecam schłodzenie ich przez około 20 min w lodówce. Ja moje przekrawałam i przekładałam kremem z owoców leśnych oraz przy pomocy szprycy ozdabiałam z wierzchu również kremem i owocami. Przygotowanie jego jest bardzo proste (wg instrukcji z pakowania): jogurt i mleko (w proporcjach podanych powyżej) miksujemy razem z kremem w proszku około 7min aż do uzyskania gęstej konsystencji:)

 

 

Kto się poczęstuje?:)

 


 

Smacznego!:)