Ciasto które jakiś czas temu królowało na wielu blogach, zaproponowane we wspólnym pieczeniu z Kasią. Od samego początku chciałam go zrobić, ze względu na prostotę składników i to jak go wszyscy zachwalali:) I wcale się temu nie dziwie bo jest co chwalić!:) Robi się je ekspresowo i nie ma możliwości żeby się nie udało, a co najważniejsze – jest wspaniałe w smaku, mięciutkie i puszyste!:)
Ciasto upiekłam w niedzielę jako ostatnie przed Wielkanocą, cały Wielki Tydzień pościmy od ciast, żeby w Święta lepiej smakowały:):):)
Przepis podpatrzony na blogu „Kuchenna szkoła przetrwania”– bardzo dziękuję:)

Składniki (na keksówkę) :
- 1 cytryna
- 1 kostka margaryny ( użyłam Kasi )
- 1 szkl cukru
- 4 jajka
- 2 szkl mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Skórkę z cytryny ścieramy na drobnej tarce i wyciskamy sok.
Margarynę ucieramy z cukrem na jednolitą, gładką masę. Dodajemy pojedynczo jajka, dalej miksując. Następnie dodajemy mąkę ( po 1 szklance), proszek do pieczenia, sok i skórkę z cytryny. Całość dokładnie łączymy.
Formę wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy margaryną i obsypujemy bułką tartą.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni, przez 40minut.
Po wystudzeniu można ciasto polać lukrem lub posypać cukrem pudrem.
Smacznego!:)