Muffinki z jeżynami i malinami

Pyszne i bardzo aromatyczne muffinki, wilgotne od owoców i mocno pachnące cytryną. Idealne na deser i drugie śniadanie. Jedne z lepszych jakie udało mi się upiec. Mniam 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • 2,5 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki cukru
  • szczypta soli
  • 50 ml oleju
  • 2 jajka
  • 1 i 1/4 szklanki mleka
  • 200 g malin
  • 200 g jeżyn

LUKIER

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny

 

W jednej misce łączymy składniki mokre: mleko, olej i roztrzepane jajka. W drugiej misce składniki suche: mąkę, cukier, sól i proszek do pieczenia.

Składniki z obydwu misek mieszamy razem, aż dokładnie się połączą. 

Maliny i jeżyny myjemy i suszymy. Pozostawiamy kilka do dekoracji, a resztę wsypujemy do miski z ciastem. Delikatnie mieszamy, uważając żeby za bardzo nie rozwalić owoców.

Formę na muffinki wykładamy papilotkami i napełniamy je ciastem do 3/4 wysokości. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 175 stopni, do tak zwanego suchego patyczka.

Gotowe babeczki wyjmujemy z pieca i studzimy.

W międzyczasie przygotowujemy lukier. W misce łączymy cukier puder i sok z cytryny. Dodajemy skórkę otartą z cytryny i ucieramy łyżką.

Ostudzone muffinki polewamy cytrynowym lukrem i dekorujemy pozostałymi owocami. 

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Mazurek „figa z makiem”

To już przedostatni wpis wielkanocny, obiecuję. Mam nadzieję, że następny uda mi się opublikować jeszcze w tym tygodniu i od przyszłego ruszę z wiosennymi propozycjami 🙂 

Ten mazurek to moje tegoroczne odkrycie. Kiedy go zobaczyłam od razu wiedziałam, ze muszę go przygotować. Na szczęście miałam jeszcze dżem figowy, który przywiozłam sobie z Chorwacji, dzięki czemu wypiek był jeszcze pyszniejszy. Oczywiście u nas w Polsce również można kupić taki dżem. Mazurek smakował wszystkim bez wyjątku. Ciasto z makiem jest świetne, idealnie kruche, a karmelizowane cytryny dodają mu charakteru. Ja przygotowałam w formie jajeczka, a z pozostałego ciasta wycięłam motylki do dekoracji, jednak spokojnie możecie go wykonać w tortownicy o średnicy 22-24 cm. Polecam na przyszły rok! 🙂

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • 175 g mąki
  • 25 g cukru pudru
  • 100 g masła
  • 1 łyżka gęstej śmietany 18%
  • 1 żółtko
  • 2 łyżki maku
  • szczypta soli

DODATKOWO

  • 1 szklanka dżemu z suszonych fig
  • 1 cytryna (najlepiej z cienką skórką)
  • 75 g cukru
  • 50 ml wody
  • białko (pozostałe z ciasta)

 

Wszystkie składniki na ciasto kruche umieszczamy po kolei w misce: mąkę, cukier puder, mak, żółtko, śmietanę i posiekane masło. Zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie i formujemy kulę. Schładzamy w lodówce przez około 40 minut. 

Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość około 4 mm i wykładamy nim tortownicę o średnicy 22 – 24 cm, pozostawiając trochę ciasta, aby zrobić rancik. Można również z rozwałkowanego ciasta wyciąć formę jajka. Przenosimy ją na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Z pozostałego ciasta wykrawamy motylki i na białku przyklejamy je dookoła jajeczka. Schładzamy w lodówce około 30 minut. 

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 200 stopni, aż się ładnie zarumieni. Upieczone ciasto odstawiamy do stygnięcia. Kiedy jest chłodne smarujemy je dżemem figowym.

W międzyczasie w garnuszku zagotowujemy 75 g cukru z 50 ml wody. Mieszamy, aby cukier się rozpuścił. Cytrynę kroimy w plastry. Na gotującą się wodę z cukrem wrzucamy plasterki cytryny, zmniejszamy ogień i gotujemy około 15 minut. Gotowe plasterki układamy na mazurku jako dekorację. Pozostały syrop zlewamy do buteleczki lub do słoiczka i możemy go wykorzystać do herbaty. 

 

 

 

Smacznego! 🙂


Sałatka z kaszy jaglanej i granatu

Muszę się przyznać, że kaszę jaglaną odkryłam stosunkowo niedawno. Owszem, wszędzie na blogach pojawiła się już dawno, ale niezliczone artykuły przekonały mnie o jej cudownych właściwościach, ale jakoś nigdy nie było okazji, żeby ją kupić, ani pomysłu, do czego by jej użyć.

Sałatka, którą dziś dla Was przygotowałam posmakowała nam wszystkim bez wyjątku! Można się nią zajadać przez cały rok, ale ze względu na swoją lekkość i orzeźwiający smak najlepiej chyba będzie smakować w lecie. Z drugiej strony, to właśnie teraz w zimie granaty są w najkorzystniejszej cenie i możemy sobie na nie spokojnie pozwolić. 

Cóż mogę powiedzieć – siła tkwi w jej prostocie i lekko arabskim charakterze (ze względu na natkę pietruszki i owoc granatu). Polecam tym na diecie jako pełnoprawny posiłek, a także wszystkim smakoszom sałatek i pysznych przekąsek. Warto ją wypróbować! 🙂

 

Źródło: Kaszomania

 

 

Składniki:

  • 1 szklanka kaszy jaglanej (suchej, przed ugotowaniem)
  • 1 mała czerwona cebula
  • pęczek natki pietruszki
  • pęczek cebuli dymki
  • nasiona z jednego granatu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól i pieprz do smaku

 

Kaszę jaglaną gotujemy na sypko. Ja kierowałam się wskazówkami z tego bloga. Kiedy jest już ugotowana, studzimy ją i przekładamy do miski.

Czerwoną cebulę, dymkę i natkę pietruszki drobno siekamy i dodajemy do kaszy.

Dodajemy również nasiona granatu i wszystko razem mieszamy.

Kaszę polewamy sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem, a na koniec polewamy oliwą.

Mieszamy do momentu, aż wszystkie smaki się połączą.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Nadziewane kwiaty dyni smażone w cieście naleśnikowym

Bardzo długi tytuł tego przepisu mi wyszedł, ale raczej zawsze staram się nazywać dania tak, aby czytelnik wiedział czego ma się spodziewać. Może to dlatego, że sama nie lubię niespodzianek 🙂

Już dawno wyczytałam gdzieś, że kwiaty dyni i cukinii są jadalne, że można je smażyć i zapiekać. Widziałam przepisy na kilku blogach, ale jakoś nigdy sama nie spróbowałam ich wykonać. Może też dlatego, że na targu nie widziałam takich kwiatów do sprzedaży. W tym roku zobaczyłam pyszny przepis na nadziewane kwiaty dyni, które następnie smażymy w cieście naleśnikowym, wiedziałam, że muszę je zrobić. Nie wiem czy to zdjęcia, czy włoski rodowód przepisu , ale klamka zapadła! 

Moje wrażenia? Już kiedy spróbowałam samego nadzienia z dodatkami, wiedziałam, że będzie pysznie!

 

Źródło: Cioccolato Gatto

 

 

Składniki:

  • 12 kwiatów dyni
  • 250 g sera ricotta
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • mała garść posiekanej mięty
  • sól i pieprz (do smaku)
  • olej rzepakowy (do smażenia)

CIASTO NALEŚNIKOWE

  • 1/2 szklanki mąki
  • 1 jajko
  • 4 łyżki wody mineralnej gazowanej
  • szczypta soli

 

Z kwiatów usuwamy pręciki, myjemy je i osuszamy. 

Serek mieszamy z cytryną, sokiem, przyprawami i miętą, aż składniki się połączą.

Nadziewamy kwiaty przygotowanym serkiem i delikatnie dociskamy do siebie ich końcówki, aby farsz nie wypadł w trakcie smażenia.

Wszystkie składniki na ciasto naleśnikowe mieszamy dokładnie ze sobą, aż będzie gładkie i jednolite. Jeśli jest za gęste, można dodać odrobinę wody.

Nadziane kwiaty obtaczamy dokładnie w cieście i smażymy z obydwu stron, na dobrze rozgrzanym oleju. Odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.

Ciemnozielone łodyżki i końcówki kwiatów są gorzkie, dlatego po usmażeniu można je obciąć lub po prostu pamiętać o tym, aby ich nie jeść.

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Kruche ciasteczka cytrynowe

Balkon, słoneczko, kubek herbaty, ciasteczko 🙂 Idealnie 🙂

W sam raz do chrupania ciasteczka o smaku cytrynowym. Bardzo wiosenne i urocze. Wytnijcie kształty swoimi ulubionymi foremkami – ja wybrałam motylki. Zajadali się nimi dorośli i dzieciaki, to chyba najlepsza rekomendacja!

 

Źródło: Majanowe pieczenie

 

 

Składniki:

  • 250 g miękkiego masła
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • skórka otarta z 2 cytryn
  • 1 jajko
  • 100 g cukru pudru
  • 340 g mąki

 

Mąkę mieszamy w misce z cukrem pudrem i otartą skórką z cytryny. Dodajemy sok z cytryny, jajko i posiekane masło. Wcieramy masło w pozostałe składniki, a następnie zagniatamy, aż powstanie jednolite ciasto. Schładzamy w lodówce około 45 minut.

Po tym czasie ciasto wykładamy na podsypaną mąką stolnicę o rozwałkowujemy na grubość około 3 mm. Ulubionymi foremkami wycinamy ciasteczka.

Wycięte kształty układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 7-10 minut (zależy od wielkości ciastek) w temperaturze 180 stopni.

Upieczone ciasteczka przekładamy na kratkę i studzimy.

Można udekorować lukrem i cukrową posypką lub posypać cukrem pudrem.

 

Smacznego! 🙂

 

Sernik krakowski

Jakiś czas temu kiedy moja ukochana babcia zachorowała, postanowiłam przygotować dla niej coś, co zawsze poprawia jej nastrój – sernik 🙂 Wypiek przyniósł oczekiwany skutek, babcia czuje się coraz lepiej, a ja cieszę się, że takie małe przyjemności od serca mają jeszcze znaczenie. Ja osobiście, doceniam takie najbardziej 🙂

Sernik krakowski, czyli sernik z kratką, u mnie również z dodatkiem skórki z cytryny i rodzynek. Całość pomalowana bielutkim lukrem. W przepisie wychodzi go dość sporo, ale nie przejmujcie się – niebawem podam Wam sposób na jego idealne wykorzystanie!

Źródło: Moje ekspresje kulinarne

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 300 g mąki
  • 80 g cukru pudru
  • 2 żółtka
  • 150 g masła
  • 1 łyżka gęstej śmietany 18%

MASA

  • 1 kg twarogu sernikowego
  • 120 g masła
  • 4 jajka
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 240 g cukru
  • otarta skórka z 1 cytryny
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • szklanka rodzynek (sparzonych wrzątkiem)

LUKIER

  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 2 białka 

 

Przygotowanie ciasta: Wszystkie podane składniki zagniatamy razem, aż powstanie gładkie i jednolite ciasto. Dzielimy na dwie (nierówne) części i schładzamy w lodówce około 30 minut.

Po tym czasie, większą część ciasta rozwałkowujemy i wykładamy nią blachę o wymiarach 25 x 35 cm. Tak przygotowany spod nakłuwamy widelcem podpiekamy około 10 minut w temperaturze 190 stopni. 

Przygotowanie masy: Żółtka oddzielamy od białek. Masło ucieramy z cukrem na gładką masę, dodajemy po jednym żółtku, a następnie ser, skórkę z cytryny, cukier i mąkę. Na końcu dodajemy rodzynki i delikatnie mieszamy. W osobnej misce ubijamy białka na sztywno i przy pomocy łyżki lub łopatki, delikatnie mieszamy je z masą serową.

Gotową masę wylewamy na podpieczony spód. Pozostałą część ciasta rozwałkowujemy i tniemy na paseczki, z których następnie układamy kratkę na wierzchu masy.

Całość pieczemy około godzinę w temperaturze 180 stopni.

Gotowy sernik studzimy w wyłączonym piekarniku.

Schłodzone ciasto dekorujemy lukrem, tam gdzie jest kratka z ciasta, tym samym zaznaczając ją na biało.

Przygotowanie lukru:  Wszystkie składniki ucieramy mikserem na gładką, gęstą masę. Gotowym lukrem smarujemy delikatnie ciasto.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Kolorowa sałatka owocowa

Zjawiskowa! 

To pierwsze słowo, które powiedziałam po jej wykonaniu, kiedy zobaczyłam tę intensywność kolorów 🙂

Zjawiskowa!

Powiedziałam po raz drugi, kiedy jej spróbowałam:-)

Obiecuję Wam, że jest to prawdziwa owocowa uczta dla podniebienia i oczu! Sos z dodatkiem maku jest idealny, dlatego bardzo Was proszę nie rezygnujcie z niego. Najlepsze w niej jest to, że jest to przyjemność, bez zwracania uwagi na kalorie. Jedząc ją na deser dbamy równocześnie o linię. Idealnie orzeźwia w ciepły, letni dzień!

 

Źródło: The Stay At Home Chef

 

 

Składniki:

  • 1 świeży ananas
  • 0,5 kg truskawek
  • 3 kiwi
  • 1 cytryna
  • 2-3 łyżki cukru
  • 1 łyżka maku
  • kilkanaście listków mięty

 

Przed przygotowywaniem sałatki, warto owoce schłodzić w lodówce.

Ananasa obieramy, wycinamy środek i kroimy w ćwiartki. Przekładamy do miski. Truskawki obieramy z szypułek, myjemy i kroimy ćwiartki. Dodajemy do ananasa. Kiwi myjemy, obieramy i również kroimy na ćwiartki. Dokładamy do pozostałych owoców i wszystko razem delikatnie mieszamy.

Z cytryny wyciskamy cały sok, dodajemy cukier i mak. Mieszamy. Tak przygotowanym sosem polewamy sałatkę. Ponownie delikatnie mieszamy.

Można podawać od razu, lub dodatkowo schłodzić. 

Gotową sałatkę przechowujemy w lodówce, aby zachowała świeżość.

 

 

 

 

***

Wszystkich czytelników zapraszam również na stronę bloga na facebooku. Dzięki temu będziecie zawsze na bieżąco ze wszystkimi nowościami

 


***

Przepis bierze udział w akcjach:


 

 

Smacznego! 🙂

Cytrynowe muffiny z makiem (Lemon & Poppy Seed Muffins)

Dlaczego kiedy topnieje śnieg, zbliża się wiosna i Wielkanoc, mnie nachodzą cytrynowe smaki? Też tak macie? Zauważyłam, że co roku jest podobnie i pojawia się u mnie coraz więcej cytrynowych, orzeźwiających wypieków. Może to ten żółty, elektryzujący kolor, który dodaje nam energii na wiosnę?:-) Gdzieś w tym tkwi tajemnica i magia:-)

Muffinki, które dziś prezentują są wilgotne, idealnie cytrynowe i słodkie. Mak dodaje im fikuśnego wyglądu i walorów smakowych. Podoba mi się to zachwalane połączenie mak+cytryna.

A Wy, przekonacie się?:-) Są pyszne!

 

Źródło: Zmodyfikowany przepis z „Moje wypieki”

 

Składniki:

  • 130 ml oleju
  • 230 g mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 190 g cukru
  • 1 jajko
  • 1 białko
  • 140 ml maślanki
  • sok i skórka otarta z jednej cytryny
  • 1,5 łyżki maku

 

W jednym naczyniu mieszamy składniki suche (mąkę, sól, cukier, mak, proszek do pieczenia). W drugim naczyniu mieszamy składniki mokre (maślankę, jajko, białko, olej, sok i skórkę z cytryny). Zawartość obydwu naczyń łączymy i mieszamy. Ciasta nie miksujemy, mieszamy tylko do połączenia składników.

Formę na muffinki wykładamy papilotkami i napełniamy ciastem do 3/4 wysokości. Pieczemy około 25 minut w temperaturze 190 stopni. Gotowe studzimy i od razu zajadamy. Najlepiej smakują w dzień upieczenia:-)

 

 

 

 

Smacznego!:-)

 

Sernik cytrynowy na czekoladowym spodzie

Święta, Święta i po Świętach…zdecydowanie za szybko minęły, prawda? Mam nadzieję, że miło spędziliście czas, odpoczęliście, pojedliście smakołyków:-)

 

Rano przywitało mnie słońce, otworzyłam okno i poczułam na twarzy rześki powiew delikatnego wiatru. Od razu przyjemniejJ Aż chce się żyćJ Przez najbliższy czas będę Was jeszcze raczyć smakołyki świątecznymi, mam nadzieję że nie macie nic przeciwko?:-)

Dziś zapraszam na kawałeczek sernika. Cytrynowy smak sera idealnie łączy się z czekoladowym spodem. Kompozycja doskonałaJ Mięciutki, aksamitny, po prostu pyszny! Dodatkowo udekorowałam go jajeczkami i cukrowymi kwiatami, aby oddać ten świąteczny klimat.

Przepis podpatrzony u Majanki z moimi zmianami:-)

 

 

Składniki:

SPÓD

  • 200g zmielonych herbatników
  • 1 łyżka kakao
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 50g masła

MASA SEROWA

  • 1kg twarogu (użyłam wiaderkowego na serniki)
  • 1 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżka otartej skórki cytrynowej
  • 1/4 szklanki soku z cytryny (świeżo wyciśniętego)
  • 4 jajka
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki
  • budyń śmietankowy (sam proszek)
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

 

 

Herbatniki mielimy przy pomocy blendera lub kruszymy wałkiem kuchennym na proszek. Mieszamy z cukrem i kakao. Na maleńkim ogniu rozpuszczamy masło, którym potem zalewamy pokruszone ciasteczka. Mieszamy do połączenia.

Tortownicę o średnicy 23 cm wykładamy papierem do pieczenia, wysypujemy na nią ciasteczka i ugniatamy formując równomierny spód ciasta. Schładzamy w lodówce około 15 min.

W tym czasie przygotowujemy masę serową. Wszystkie składniki (podane wyżej – na masę) dajemy do misy miksera i miksujemy, aż do połączenia. Powstanie nam gładka, delikatnie cytrynowa masa, którą przelewamy na schłodzony spród.

Pieczemy około godziny w temperaturze 180 stopni. Sernik może potrzebować piec sie dłużej, należy pamiętać, że środek ciasta po dotknięciu nie może być płynny ma być sprężysty. Po upieczeniu ciasto pozostawiamy w piekarniku, aż do wystudzenia. Można troszkę uchylić piekarnik.

 

 

 

Przypominam również o trwającym jeszcze dziś konkursie. Jeśli chcecie zdobyć między innymi taki czajniczek jak na zdjęciu, to zapraszam do wzięcia udziału!:-) 



 

Smacznego! 🙂