Sałatka z arbuzem i grillowanym halloumi

Po powrocie z Grecji dalej nie mam dość tamtejszej kuchni więc wprowadzam te nowe smaki w naszym domu. Nie byłabym sobą gdybym nie przywiozła sobie z Rodos zapasu oliwek, sera feta i halloumi. To właśnie ten ostatni smakuje mi najbardziej i będzie głównym bohaterem sałatki, którą wczoraj przygotowałam zainspirowana greckimi potrawami. Śmiało piszę, że jest idealna na ciepłe, letnie dni, lekka i sycąca. Polecam! 🙂

IMG_2487

Czytaj dalej „Sałatka z arbuzem i grillowanym halloumi”

Jajecznica z lubczykiem

Po przeprowadzce i w nowym stanie cywilnym wreszcie powracam do blogowania 🙂 W nowym mieszkaniu nie mam jeszcze przystosowanego miejsca do fotografowania potraw, dlatego początkowo zdjęcia będą rozczarowywać i Was i mnie, ale mam nadzieję, że szybko oswoję się z nowym miejscem i ruszę z przepisami. Na razie w nowym piekarniku odważyłam się przygotować kilka dań obiadowych, ale niebawem przetestuję go pod kątem pieczenia ciast. 

 

fot. Aneta Wójcik

 

***


Dziś coś bardzo tradycyjnego dla mojego regionu – jajecznica z lubczykiem, która jest moim smakiem dzieciństwa. Babcia przygotowywała ją na wiosnę kiedy pojawiało się to zioło w ogródku. Takie śniadanie było również obowiązkowe W Zielone Świątki, dlatego my z Mężem dziś rano się nią zajadaliśmy. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, koniecznie nadróbcie zaległości 🙂

 

 

Składniki:

  • 6 jajek (najlepiej od szczęśliwych kurek)
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki posiekanego lubczyku
  • mała cebula
  • 3 łyżki masła
  • sól i pieprz (do smaku)

 

Na patelni topimy masło. Cebulę drobno siekamy i podsmażamy na maśle.

W misce roztrzepusjemy jajka z mlekiem. Doprawiamy do smaku świeżo zmielonym pieprzem i solą. 

Jajka wylewamy na podsmażoną cebulę i smażymy jajecznicę około 3 mnuty na średnim ogniu, delikatnie mieszając drewnianą łyżką. Jeśli lubimy jajecznicę bardziej ściętą trzeba mieszać jajka częściej i smażyć je dłużej. Pod koniec dodajemy posiakny lubczyk i dalej mieszamy.

Gotową jajecznicę przekładamy na talerze i podajemy ze świeżym chlebem.

 

Smacznego! 🙂

Sałatka z quinoa

Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Kobiet kochane Czytelniczki!!

 

Dzisiejsza propozycja to sałatka. Ale nie byle jaka sałatka bo z bardzo zdrową i popularną ostatnio komosą ryżową czyli quinoa. Długi czas myślałam co mogłabym z niej przygotować, swoje musiała w szafce odstać, aż wreszcie nadszedł moment i postanowiłam zrobić sałatkę. Jest lekka i bardzo smaczna, a do tego sycąca. Idealna żeby zabrać ją do pracy, albo zjeść na kolację. Naprawdę polecam! 🙂

 

Przepis własny 🙂

 

 

Składniki:

  • 250 g quinoa – komosy ryżowej (suchej)
  • 250 g pomidorków koktajlowych
  • 1 czerwona cebula
  • 1 papryka
  • 1 mała cukinia
  • 150 – 200 g sera feta
  • 1 ząbek czosnku, świeżo zmielony pieprz i sól, oliwa lub olej rzepakowy

 

Suchą komosę ryżową opłukujemy na sitku, a następnie gotujemy na sypko według instrukcji podanej na opakowaniu (najczęściej w proporcji 1:2 – 1 szklanka komosy, 2 szklanki wody). Wodę można odrobinę posolić. Kiedy jest już gotowa, zdejmujemy z ognia i pozostawiamy do ostygnięcia.

Zimną komosę mieszamy widelcem, aby dokładnie porozdzielać ziarna.

Pomidorki koktajlowe myjemy i kroimy na połówki. Ser feta kroimy w kostkę, a cebulę najpierw dzielimy na pół, a następnie kroimy w „piórka”. Pokrojone składniki dodajemy do quinoa i mieszamy.

Cukinię myjemy i kroimy w cienkie plastry. Paprykę kroimy w paseczki. Na grillowej patelni rozgrzewamy około 2 łyżki oliwy, układamy plasterki cukinii i grillujemy z obydwu stron. Pod sam koniec posypujemy świeżo mielonym pieprzem do smaku. Ściągamy cukinię z patelni, a póki jest jeszcze gorąca wrzucamy paprykę i lekko obsmażamy na pozostałej oliwie, aby delikatnie zmiękła. Smażymy dosłownie 2- 3 minuty aby skórka nie zaczęła się od niej oddzielać. Grillowane warzywa odsączamy na ręczniku papierowym, studzimy, a następnie dodajemy do sałatki.

W małej misce mieszamy około 4 łyżki oliwy lub dobrego oleju z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Doprawiamy świeżo zmieloną solą i pieprzem, a następnie zalewamy sałatkę sosem. Dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Surówka Coleslaw

Surówka z białej kapusty zawsze była ulubioną mojego Narzeczonego. Ja miałam w zwyczaju robić ją po swojemu, a mianowicie, od tej tutaj różniła się sosem, gdyż mieszałam ją z samym majonezem, albo zalewałam oliwą. Jak się jednak okazało „diabeł tkwi w szczegółach”. Sos robi tutaj całą dobrą robotę! Sama nie mogłam w to uwierzyć kiedy czytałam przepis, że składniki to mleko, cukier puder i ocet etc. Pomyślałam: „Co z tego może wyjść? No trudno, jak będzie okropne to wywalę do śmieci i nikomu się nie przyznam”. Chciałam wreszcie zrobić taką, aby w smaku przypominała tą prawdziwą, popularną w USA, czy podawaną w KFC. Udało się, a M. od tego czasu, chce ją do każdego obiadu 🙂

Ja poszatkowałam kapustę nie tak drobno jak w oryginale, tylko w paski, niczemu to nie przeszkodziło, a tak właśnie lubimy. Moje rady dla Was: zróbcie od razu więcej 🙂 i nie bójcie się sosu 🙂

 

Źródło: Kuchnia Szeroko otwarta

 

 

Składniki:

  • mała główka białej kapusty (około 1 kg)
  • 1 większa marchewka
  • 1 cebula

SOS

  • 2/3 szklanki majonezu
  • 1/2 szklanki mleka
  • 4 łyżeczki cukru pudru
  • 2 łyżeczki octu jabłkowego lub z białego wina
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu czarnego, najlepiej świeżo zmielonego

 

Kapustę, marchew i cebulę obieramy, myjemy i szatkujemy na drobno. Można kapustę poszatkować nożem, cebulę pokroić w drobną kosteczkę, a marchew zetrzeć na tarce. Wszystkie składniki umieszczamy w dużej misce i dokładnie mieszamy.

W osobnej misce mieszamy składniki sosu, a następnie zalewamy nim surówkę. Mieszamy, aż będzie równomiernie rozprowadzony. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Idealna do mięs, ryb, frytek czy placków ziemniaczanych.

 

Smacznego! 🙂

Muffinowe mini lasagne

Po tygodniowej przerwie wreszcie mam czas opublikować kolejny przepis. Tym razem, dla odmiany nie będzie to nic słodkiego. Niech Was nie zmyli słowo „muffinowe” w nazwie, nie jest to przepis na te popularne babeczki. Mini lasagne są jednak przygotowywane w foremce do muffinek i temu właśnie zawdzięczają swój uroczy kształt 🙂 Bardzo popularne na zagranicznych blogach, również i mnie skusiły. Idealny dla siebie przepis znalazłam jednak na blogu rodzimym – Poezja Smaku – bardzo dziękuję!

Pyszna przekąska na wieczór, na imprezę ze znajomymi, lub kilka sztuk podane z sałatką jako smakowity obiad – Polecam!! 🙂

 

 

Składniki:

  • 250 g mięsa z kurczaka (mielonego, lub tak jak u mnie posiekanego w drobną kostkę)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, oregano, bazylia
  • 1 puszka pomidorów (krojonych)
  • kulka mozzarelli
  • 6 płatów lasagne
  • oliwa lub olej 

 

Cebulę siekamy w drobną kostkę i podsmażamy na oliwie. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i mięso. Doprawiamy solą, pieprzem i suszonymi ziołami i smażymy, aż mięso nie będzie surowe. Dodajemy pomidory z puszki i całość dokładnie mieszamy. Tak przygotowany sos gotujemy na małym ogniu około 10 – 15 minut, aż nadmiar płynu odparuje i smaki się połączą.

W tym czasie, w osolonej i gotującej się wodzie, obgotowujemy przez około 5-7 minut płaty makaronu lasagne. Wyjmujemy je na talerz i każdy z nich przekrawamy na pół.

Zagłębienia w foremce na muffinki smarujemy oliwą i wkładamy do środka po kawałku makaronu lasagne (1/2 płata na każde zagłębienie). Nakładamy do środka przygotowany wcześniej farsz.

Mozzarellę kroimy w kostkę i układamy na wierzchu sosu.

Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez około 15 minut. 

 

 

Smacznego! 🙂

Croissanty zapiekane z szynką i serem

Genialny pomysł na śniadanie lub kolację, jeśli mamy choć trochę czasu na przygotowanie. Używałam gotowych rogalików ze sklepu, gdyż w przeciwnym razie przepis byłby bardzo czasochłonny. Możecie też wykonać je z gotowego ciasta, lub własnoręcznie od A do Z. Wybór należy do Was. Powiem szczerze, że było to śniadanie idealne! 🙂 M nie mógł się ich najeść, więc zdecydowanie będę przygotowywać je częściej. 

Czyż nie wyglądają apetycznie?

 

Inspiracja: Bake and Taste

 

 

 

Składniki:

  • 2 croissanty (bez nadzienia)
  • 6 plastrów szynki
  • 4 plastry sera żółtego
  • mała czerwona cebula
  • 2 liście sałaty (może być również rukola czy roszponka)
  • olej lub oliwa do smażenia

 

Szynkę podsmażamy na złoto z obydwu stron na patelni z rozgrzanym olejem/oliwą.

Rogaliki przekrawamy na pół. Na dolnej części układamy kolejno sałatę, podsmażoną szynkę, żółty ser i na wierzchu cebulę. Przykrywamy górną częścią rogalika.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Croissanty układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Podgrzewamy około 10 minut, aż rogaliki się zagrzeją a ser się rozpuści.

Podajemy z ulubionymi sosami lub ketchupem.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Filety z kurczaka z żółtym serem i szynką szwarcwaldzką

Pyszne, soczyste mięso z kurczaka, zawinięte w żółty ser i aromatyczną szynkę szwarcwaldzką, zapiekane w sosie pomidorowym. Wszystkie składniki idealnie się uzupełniają. Dzięki pieczeniu w sosie, filety nie są suche. Dodatek ziół sprawia, że danie jest bardzo aromatyczne. Polecam wszystkim na szybki obiad 🙂

 

Źródło: Anyżkowo

 

Składniki:

  • 2 pojedyncze filety z kurczaka
  • 4 plastry żółtego sera
  • 4 plastry szynki szwarcwaldzkiej
  • sól i pieprz
  • 4 małe gałązki rozmarynu
  • suszone oregano
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • olej

 

Filety z kurczaka myjemy i obkrawamy. Każdy filet przecinamy na dwa mniejsze kawałki, nacieramy solą, pieprzem i suszonym oregano. 

Każdy kawałek fileta owijamy serem żółtym, a następnie szynką szwarcwaldzką. Pod szynkę wtykamy delikatnie gałązki rozmarynu, a na wierzchu posypujemy szczyptą oregano.

Na patelni z rozgrzanym olejem podsmażamy posiekaną w drobną kostkę cebulkę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy pomidory, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy kilka minut. Gotowy sos przelewamy do naczynia żaroodpornego i układamy w nim mięso.

Pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni.

 

Zdjęcie przed zapiekaniem

 

Smacznego! 🙂

Dyniowe gnocchi

Powiem szczerze, że zabierałam się do nich jak do przysłowiowego jeża 🙂 Dlaczego? Z którymkolwiek przepisem bym się nie spotkała, to zawsze pisało, że jest z nimi trochę roboty, że ciasto się klei i jest uciążliwe. Ciekawość jednak wygrała! Zakasałam rękawy i zabrałam się do roboty. Było jednak dokładnie tak jak czytałam u innych, dlatego zanim się zabierzecie za to danie, uzbrójcie się w pokłady cierpliwości i dużo dodatkowej mąki do podsypywania! 🙂 Dzieje się tak dlatego, że zamiast ziemniaków, które dobrze spajają ciasto (tak jak w tradycyjnych kopytkach) mamy dynię, z którą ciasto jest zdecydowanie luźniejsze i delikatniejsze.

Efekt i smak wynagrodził jednak wszelkie trudy, które napotkałam po drodze 🙂 Kluseczki wyszły pyszne i mięciutkie! Ja podawałam je z rozmarynową cebulką, którą podpiekłam na złoty kolor. Mniam!

 

Inspiracje: Domi w kuchni, Closet Cooking

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki puree z dyni*
  • 1 żółtko
  • 2 szklanki mąki + dość sporo do podsypywania
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • dodatkowo: Świeży rozmaryn, mała cebulka, oliwa

 

W dużej misce łączymy puree z dyni z solą i żółtkiem. Dodajemy mąkę i zagniatamy ciasto.

Ciasto dzielimy na 4 części. Każdą z nich rolujemy w wałeczek (stolnica musi być mocno podsypana mąką!) i wycinamy z niej kosteczki, tak jak na kopytka. Z kosteczek formujemy płaskie gnocchi, obtaczamy je w mące i robimy wzorek widelcem. 

Gotujemy we wrzącej, osolonej wodzie przez około 3 minuty. Odcedzamy i podajemy okraszone rozmarynową cebulką**.


* * Puree z dyni : 1) Dynię kroimy na pół, a następnie na ćwiartki. Wydrążamy nasiona i kroimy w mniejsze kawałki lub plastry. Myjemy, osuszamy i obieramy (obierać można również po upieczeniu). Układamy w naczyniu żaroodpornym lub na blasze i pieczemy około 25 min w temperaturze 180 stopni, aż dynia  będzie całkowicie miękka. Upieczoną dynię wyciągamy z piekarnika i miksujemy w blenderze na puree, lub rozgniatamy widelcem. 2) Dynię obieramy, kroimy w dużą kostkę i gotujemy na parze do miękkości. Rozgniatamy widelcem na jednolitą papkę.

** Cebulkę siekamy w piórka i podsmażamy na oliwie. Kiedy zaczyna się złocić dodajemy listki świeżego rozmarynu z dwóch gałązek. Podpiekamy razem jeszcze chwilę. Ciepłą omastą polewamy gnocchi.

 

 


 

Smacznego! 🙂


Placki ziemniaczano – dyniowe

Bardzo szybki w przygotowaniu i sycący obiad. Idealny sposób na przemycenie dyni. Wbrew pozorom placuszki nie są ciężkostrawne. Zdecydowanie smakują wszystkim,najlepiej z sosem czosnkowym. Rodzinka zajadała, aż im się uszy trzęsły! 🙂

 

Źródło: Tak sobie pichcę…

 

Składniki:

  • 400 g ziemniaków
  • 350 g dyni
  • 100 g sera żółtego
  • mała cebula
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki
  • sól i pieprz (do smaku)
  • olej do smażenia

Ziemniaki i dynię obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Cebulkę obieramy i ścieramy na tarce o maleńkich oczkach. Wszystkie te składniki mieszamy i doprawiamy do smaku. Dodajemy mąkę i jajko i dokładnie mieszamy. Do powstałej masy ścieramy ser żółty (na małych oczkach).

Z tak przygotowanej masy smażymy na dobrze rozgrzanym oleju placuszki, aż będą złote z obydwu stron. Podajemy ciepłe, najlepiej z sosem czosnkowym, ze świeżymi ziołami. 

 

 

 

Smacznego! 🙂