Kawowy murzynek

Ciasto bardzo proste, szybkie i mięciutkie. Znane chyba wszystkim, z tym tylko wyjątkiem, że to posiada cudowną kawową nutę w tle:) Idealne na niedzielę do kawy i do herbatki:) Częstujcie się:)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Składniki :

  • 225g margaryny do wypieków
  • 225g mąki
  • ¾ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka kakao
  • 180g cukru pudru
  • 4 jajka
  • 4 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • Biała polewa do ciast

 

4 łyżki kawy rozpuszczamy w 3 łyżkach wrzącej wody.

Wszystkie składniki na ciasto ( mąka, cukier, jajka, soda, proszek do pieczenia, kakao, rozpuszczona kawa, masło ) miksujemy razem aby powstało jednolite, gładkie ciasto.

Małą formę do Brownie smarujemy tłuszczem i obsypujemy bułką tartą aby podczas pieczenia ciasto nie przywarło do formy.

Do tak przygotowanego naczynia wlewamy ciasto i rozprowadzamy równomiernie.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni około 35 min do tak zwanego suchego patyczka.

Po upieczeniu wyciągamy ciasto z piekarnika i pozostawiamy do wystygnięcia. Ostudzone ciasto kroimy w kwadraty i ozdabiamy białą polewą.

 Smacznego!:)

Ślimaczki z serem i rodzynkami

Czyli idealny sposób na wykorzystanie resztek twarogu pozostałego po pieczeniu sernika:) W kuchni jak w przyrodzie – nic nie ginie, nic się nie marnuje:)

Te małe pyszności są idealnie chrupiące, nie za słodkie i bardzo szybkie do przygotowania.

Przepis podpatrzony na blogu Cudawianki „Brulion z przepisami”

Gorąco polecam!:)

 

 

Składniki:

  • opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • garść rodzynek
  • 200 – 250 g twarogu sernikowego
  • cukier puder do smaku
  • 1 jajko

 

Rodzynki zalewamy wrzącą wodą i pozostawiamy na 5min. Serek mieszamy z cukrem pudrem (dałam 2 łyżeczki) i sparzonymi, odcedzonymi rodzynkami.

Ciasto francuskie rozwijamy i smarujemy przygotowaną masą serową. Zwijamy w rulon i kroimy w plastry o grubości około 1cm. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lekko dociskając.

Smarujemy rozmąconym jajkiem aby nadać im złotego koloru podczas pieczenia.

Pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 25min.

 

Smacznego!:)

Sernik na pierniczkach

I oto bardzo jestem z siebie dumna mogąc Wam zaprezentować mój pierwszy w życiu sernik! Nie dość że bałam się sernika piec, to dodatkowo, do tej pory w ogóle nie lubiłam tego ciasta. Wystarczyło upiec samemu, żeby przekonać się ile straciłam. Zapisuję teraz sobie różne wyszukane na blogach pomysły na serniki i będę nadrabiać stracony czas,

Przepis podpatrzony u Kasi na blogu ” Gotowanie cieszy”, stał się absolutnym hitem w rodzinie! Jest bardzo wykwintny, puszysty i aksamitny. Prawdziwie świąteczny wypiek!

 IMG_0419

Czytaj dalej „Sernik na pierniczkach”

Rafaello

Zdecydowanie jedno z moich ulubionych ciast. Ochota na nie chodziła za mną bardzo długo, aż wreszcie postanowiłam że czas je zrobić i odkurzyłam stary przepis:) Jest cudownie słodkie i mocno kokosowe, a alkoholowa nuta dodaje mu charakteru – pyszności! Idealne na praktycznie każdą okazję, a w szczególności na babski wieczór – w taki dzień jak dziś! Wszystkiego Najlepszego dla Wszystkich Kobiet 🙂

 


 

 

 Składniki :

  • 2 1/2 szklanki mleka
  • 3 żółtka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 szklanka cukru
  • 35 dag margaryny do wypieków
  • 20 dag wiórek kokosowych + 8 łyżek (do posypania)
  • 300 g herbatników
  • 2/3 szklanki adwokata

 

Ciasto wykonywałam w foremce do brownie, o boku 23 cm. 

W  ½  szklanki mleka rozcieramy żółtka, mąkę pszenną oraz mąkę ziemniaczaną.  2 szklanki mleka z cukrem doprowadzamy do zagotowania. Dodajemy wymieszana mąkę z pozostałymi składnikami i przygotowujemy z tego budyń. Pozostawiamy, aż do całkowitego ostygnięcia.

Margarynę ucieramy mikserem, dodajemy stopniowo zimny budyń i miksujemy, aż do uzyskania jednolitej masy. Na końcu ucierania dodajemy kokos (20 dag) i adwokata. 

Blachę wykładamy rzędami herbatników, tak aby do siebie przylegały. Nakładamy masę i rozsmarowujemy. Nakładamy kolejną warstwę herbatników i znów masę. W ten sposób powstaną
nam 4 warstwy.  *Jeśli zdecydujecie się przygotować ciasto w większej blaszce, ułóżcie 3 warstwy.

Na wierzch ciasta wykładamy pozostały krem i rozsmarowujemy równo. Wiórki kokosowe (8 łyżek) podprażamy na suchej patelni, aż nabiorą lekko brązowego koloru. Tak przygotowanymi wiórkami posypujemy wierzch ciasta.

Przed podaniem ciasto powinno pobyć w lodówce przynajmniej 3h, najlepiej jednak zostawić je na całą noc. Może ono być przechowywane w lodówce nawet tydzień – z każdym dniem jest coraz lepsze.

 

 

 


 

 

Smacznego! 🙂

Kurczak w cieście francuskim

Cała rodzina zakochała się w tym przepisie – nie żartuję:) Kurczak idealnie komponuje się z kruchutkim ciastem francuskim. Mięso pozostaje soczyste a otoczka chrupiąca – pyszności. Najlepsze jest jednak to, że można połaczyć kurczaka z różnymi dodatkami, takimi które najbardziej lubicie. Dodatkowo podawałam kurczaka z sałatką (jak na zdjęciu) z dowolnych warzyw na sałacie oraz z dodatkiem sosu czosnkowego o którym już pare razy wspominałam.

Przepis znaleziony na blogu ” Majanowe pieczenie”. Zgodnie z instrukcjami autorki powędrowałam na bloga „Tak sobie pichcę…” (na którym również znajduje się ten przepis) aby prześledzić cały proces zaplatania ciasta. 

 

 

Składniki :

  • 2 filety z kurczaka
  • Opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • 4 plastry żółtego sera
  • 1 mała cebula
  • 8 pieczarek
  • Sól , pieprz

 

W zależności od tego co lubicie można dodać jeszcze : szynkę, salami, oliwki itd

 

Piersi z kurczaka myjemy, okrawamy i filetujemy. Tak przygotowane mięso rozbijamy na cieńsze kawałki i doprawiamy solą i pieprzem.

Ciasto francuskie rozwijamy i kroimy aby uzyskać 2 płaty o wymiarach 15×25 cm. Następnie każdy płat dzielimy na pół. Z jednego ciasta francuskiego powstaną 4 porcje.  Każdą porcję układamy pionowo i robimy nacięcia równolegle po obydwu stronach co mniej więcej 1,5 cm.

Cebulę obieramy i kroimy w piórka. Pieczarki myjemy, obieramy, kroimy i podsmażamy na oleju. Pod koniec smażenia solimy.

Na tak przygotowanym cieście układamy pierś z kurczaka , pokrojoną w piórka cebulę i podsmażone pieczarki. Całość przykrywamy plasterkiem sera. Ciasto francuskie zaplatamy na wierzchu jak warkocz, przekładamy paseczki na zmianę prawy – lewy . Pomiędzy paseczkami powinny zostać maleńkie przerwy, aby kurczak mógł odparować czas pieczenia.

Gotowe zawiniątka wkładamy na 15min do lodówki. Po wyjęciu smarujemy z wierzchu roztrzepanym jajkiem. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy przez około 25 – 30 min  do zazłocenia.

 

Smacznego!:)

Czekoladowe róże

Podobno zbliża się Dzień Kobiet:) Ja lubię wtedy spotkać się z koleżankami, poplotkować, wspólnie miło spędzić czas. Lubie mieć wtedy też coś na słodko żeby jeszcze bardziej umilić nam spotkanie, coś z typowo kobiecym akcentem. Takie właśnie są te ciacha – różyczki – bo która kobieta nie kocha kwiatów?:) A te są na prawdę pyszne, mięciutkie i wilgotne:)

Zmodyfikowany przepis na serduszka o których już tutaj pisałam:) Można je przygotować w różnych foremkach. Są niezawodne na wszytskie okazje:)

 

 

Składniki :

  • 70g mąki
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 jajka
  • 100g cukru brązowego
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 40g margaryny do wypieków do ciasta + 30g do wysmarowania foremek

 

Mąkę, kakao i proszek do pieczenia mieszamy i przesiewamy przez sitko. Margarynę topimy.

Jajka, cukier i ekstrakt dokładnie miksujemy aż powstanie puszysta masa. Powoli wsypujemy suche składniki dalej miksując. Na koniec wlewamy masło.

Foremki róże smarujemy roztopionym masłem i nalewamy ciasto do połowy wysokości. Dzięki proszkowi do pieczenia ciasto jeszcze urośnie.

Piekarnik nagrzewamy do 230 stopni i pieczemy ciasteczka 4 minuty. Następnie zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy kolejne 5 minut.

Po upieczeniu wyjmujemy blachę z piekarnika, studzimy lekko w foremkach i wyciągamy różyczki.

 

Smacznego!:)

Pączki pieczone – oponki

To wcale nie znaczy że Nasz Tłusty Czwartek był dietetyczny – oj nie! W kaloryczne pączusie zaopatrzyliśmy się w sklepie ze względu na mój lęk przed garem wrzącego tłuszczu, który już kiedyś dał radę zeskoczyć z kuchenki:) Ale przecież nie byłabym sobą gdybym czegoś nie upiekła na tą okazję – dlatego właśnie te pączki , z przepisu znalezionego na blogu „Wypieki z pasją” okazały się dla mnie idealne:) Uwzględniłam tylko kilka drobnych zmian w przepisie który podaję. Bardzo dobrze smakują maczane w Nutelli lub w dżemie (ja jadłam z brzoskiwniowym – smakowały cudownie:) )

 

 

Składniki:

  • 275 g mąki
  • 110 ml mleka
  • 15 drożdży świeżych lub 7 g suchych
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 jajko
  • 30 g masła

posypka:

  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki cukru
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • trochę wody

 

Ze świeżych drożdży robimy zaczyn. Na stolnicę wysypujemy mąkę, dodajemy jajko i wyrośnięty zaczyn. Wyrabiamy. Kiedy kula będzie zwarta, powoli dodajemy rozrtopione masło.

Wyrabiamy całość około 10 min. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na godzinę.

Wyrośnięte ciasto ponownie szybko zagniatamy i rozwałkowujemy na grubość około 1cm.

Szklanką wycinamy pączki. Można piec w takiej postaci. Ja zdecydowałam się na oponki więc dodatkowo wykrawałam dziurkę kieliszkiem:)Gotowe oponki przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i pozostawiamy pod przykryciem na 15 – 20 min do napuszenia.

Wszystkie składniki potrzebne do przygotowania posypki – mieszamy ze sobą. Wyrośnięte oponki smarujemy wodą i posypujemy przygotowaną mieszanką.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 min.


Smacznego!:)

Bardzo puszyste bułeczki

Od bardzo bardzo długiego czasu marzyłam żeby zjeść na śniadanie upieczone przez siebie świeżutkie,pachnące pieczywo:)W końcu postanowiłam te marzenia ziścić i upiekłam pierwsze w swoim życiu bułeczki:) Teraz już wiem,że nie ma nic lepszego:) Wykonałam je wg przepisu znalezionego na blogu „Moje wypieki” i tam też można zapoznać się z jego oryginałem. Oto efekty:

 


 

Składniki:

  • 1 szklanka letniego mleka
  • 110 g miękkiego masła
  • 2  łyżki cukru
  • 2 jajka, roztrzepane
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżeczki suchych drożdży

 

Mikserem z końcówką do ciasta drożdżowego (lub ręcznie) mieszamy wszystkie składniki w podanej kolejności, przez kilka minut. Po wyrobieniu pozostawiamy pod przykryciem, w ciepłym miejscu aż ciasto podwoi objętość.

Po tym czasie ciasto dzielimy na 12 – 16 części . Im więcej części tym mniejsze bułeczki, u mnie było to 18 części a i tak były dość duże:) Bułeczki wykładamy na blaszke, pozostawiając między nimi około 1 cm odstępu aby w trakcie rośnięcia ładnie się zetknęły. Przykrywamy i pozostawiamy na około 45 min.

Wyrośnięte bułki pieczemy około 20 – 25 minut w temperaturze 185ºC.

 

Smacznego!:)

 

Na koniec chciałabym Wam kogoś przedstawić : Fibi :* – której ulubionym zajęciem jest opalanie się w promieniach słońca i która baaaardzo się zainteresowała bułeczkami:)Była smutna że nie daliśmy jej nawet spróbować:)

 



🙂

Ser prażony

W Polsce często nazywany kotletem serowym. Symbol wycieczek na Słowację – kraju z którego się to danie wywodzi:) Potrawa ta jest jedną z naszych ulubionych- zdecydowanie. Jest szybka w wykonaniu, bardzo prosta, Pyszna! i sycąca.

Kto raz spróbował, nie będzie mógł się oprzeć:)

 

 

Składniki:

  • Kostka sera żółtego (twardego)
  • 1 jajko
  • Bułka tarta

Dodatkowo :

  • Frytki
  • Ulubione warzywa na sałatkę
  • Sos czosnkowy lub ziołowy

 

Kostkę sera żółtego kroimy w plastry, każdy o grubości około 1cm.

Plastry panierujemy jak kotlety, z tą różnicą że robimy to podwójne, troszkę panierkę ugniatając, dociskając do sera. Najpierw maczamy plaster w rozmąconym jajku następnie w bułce tartej. Dociskamy panierkę (głównie po bokach). Kolejny raz maczamy ten sam plaster w jajku i znów w bułce tartej, dokładnie dociskając panierkę. Czynność tą powtarzamy z każdym kawałkiem.

Smażymy do przypieczenia się panierki z obydwu stron, łącznie około 4 min. Ważne jest aby smażyć w dość sporej ilości oleju bardzo dobrze rozgrzanego. W przeciwnym razie ser będzie smażył się długo i wypłynie na patelnię.

Podajemy z frytkami i ulubioną sałatką, lub po prostu z sałatką i sosem.

 

P.S Przed smażeniem, opanierowane plastry najlepiej schłodzić przez minimum 15 min w lodówce. Dzięki temu ser nie wypłynie podczas smażenia.

 

Smacznego!:)

Muffinki pomarańczowe z czekoladą

Na przekór zimie zdjęcie tych muffinek wyszło mi takie słoneczne! 🙂 Postanowiłam coś przygotować w związku z kończącym się sezonem pomarańczowym i tak właśnie powstały one – bo kto nie lubi połączenia gorzkiej czekolady z wyraźną nutą pomarańczową? My uwielbiamy!:):)

 

 

Składniki :

  • 1 jajko
  • 100 ml mleka
  • 100 ml wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 75g masła
  • 280g mąki
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 75g brązowego cukru
  • 50 g chipsów z gorzkiej czekolady/startej lub posiekanej gorzkiej czekolady
  • Dżem pomarańczowy (opcjonalnie)

 

Masło rozpuszczamy w rondelku, pozostawiamy do ostygnięcia.

W jednym naczyniu mieszamy składniki suche : mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia. W drugim naczyniu umieszczamy składniki mokre : roztrzepane jajko, mleko, sok z pomarańczy, skórkę z pomarańczy, rozpuszczone masło. Zawartość obu naczyń łączymy, mieszamy (niezbyt dokładnie ).

Do tak przygotowanego ciasta dodajemy chipsy czekoladowe i ponownie mieszamy.

Formę do muffinek wykładamy papilotkami. Nakładamy ciasta do połowy wysokości , nakładamy łyżeczkę dżemu, lekko wciskając go w ciasto i przykrywamy kolejną warstwą aż do samej góry.

Pieczemy w temperaturze 180 – 200 stopni przez około 25 min.

 

Smacznego!:)