Mango lassi

Koktajl z mango z przepisu podpatrzonego na blogu „Majanowe pieczenie”. Troszkę zmodyfikowany🙂 Zakochałam się w nim od pierwszego spróbowania🙂 Jest na prawdę bardzo bardzo pyszny i ekspresowy w przygotowaniu.  Nigdy wcześniej nie miałam okazji próbować mango ale od tej chwili zostaję jego wielką fanką. Idealny na upalne dni, lub takie jak te zimowe aby w chwili przygnębienia poczuć odrobinę letniego słońca – pomaga!🙂

Gorąco polecam!

 

 

Składniki

  • 1 owoc mango
  • 1/3 szklanki mleka
  • 150ml jogurtu naturalnego
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • Kilka kostek lodu ( nie dodałam, dobry pomysł dodać je w lecie)
  • Szczypta kardamonu 

 

Mango myjemy, obieramy ze skórki i kroimy na średniej wielkości kawałki.

Do blendera wrzucamy pokrojone mango oraz wszystkie pozostałe składniki i miksujemy, aż do powstania koktajlu.

Przelewamy do szklanek i podajemy.

 

 


 

 



Smacznego :-)!

Muffinki z borówkami i kruszonką

Nie przyznałam się Wam jeszcze do wielu moich kulinarnych „ulubieństw”;) i małych miłości;) Ale to przecież dopiero początek mojego pisania. Nadrabiając te zaległości  chce odsłonić zdecydowany Nr 1 z mojej listy – Muffinki. Najlepsze w tych małych przyjemnościach jest to że wcale nie są skomplikowane w przygotowaniu i można im nadać całą gamę smaków😉

W związku z tą zaskakującą nas po raz kolejny białą zimą za oknem, która bardzo nie chce odejść i przysłania moje marzenia o lecie i słońcu, postanowiłam sięgnąć  po zapasy moich mrożonych owoców aby umilić Nam ten czas. W ten sposób powstały te właśnie muffinki.  Są wilgotne i bardzo owocowe – pyszne!


 

Składniki :

  • 2 ½ szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 280ml mleka lub maślanki
  • 120g margaryny do wypieków
  • 1 jajko
  • 300g borówki polskiej lub amerykańskiej

Na kruszonkę :

  • 100g mąki
  • 50g miękkiej margaryny do wypieków
  • 50g cukru

 

W jednej misce łączymy wszystkie składniki suche : mąkę, cukier i proszek do pieczenia.

Margarynę topimy na malutkim ogniu a następnie studzimy. Dodajemy do składników suchych razem z mlekiem i rozmąconym jajkiem.

Całą masę mieszamy tak aby składniki się połączyły. Konsystencja może pozostać grudkowata, nie powinna być idealnie gładka.

Na koniec dodajemy owoce i ponownie mieszamy.

Formę do muffinek wykładamy papilotkami i napełniamy do ¾ wysokości masą.

Przygotowanie kruszonki : mąkę cukier i masło mieszamy, ugniatamy aż do chwili kiedy utworzy się drobna, grudkowata kruszonka. Posypujemy po wierzchu muffinek.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 – 25 min.

 

Smacznego! 🙂


Parówki w szlafroczkach

Czyli to, do czego sałatka z pora, o której pisałam wcześniej była dodatkiem. Idealnie się razem komponują.

Nie dość iż fotografowanie jedzenia sprawia mi ogromną trudność to jeszcze moje bladziołki wychodzą jeszcze bledsze na zdjęciach:(A to za sprawą mojego nie najnowszego piekarniczka:) Tak też jest z tymi parówkami:(

Najważniejsze jest w nich to że są bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu a jednocześnie pyszne i sycące!:D

Przepis na tą przystawkę zaczerpnięty z najnowszej książki Nigelli, troszkę zmodyfikowany.


Gorąco polecam te małe pyszności!

 

 

 

Składniki :

  • Opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • 6 parówek
  • Musztarda ziarnista/z gorczycą (około 3 łyżki)
  • 1 łyżka śmietany
  • 1 jajko (opcjonalnie)

 

Ciasto francuskie rozwijamy i kroimy na 6 części – wzdłuż dzielimy na dwa, wszerz dzielimy na 3 części. Na każdym kawałku układamy jedną parówkę i zwijamy. Tak przygotowane ruloniki dzielimy na około 5 części każdy i układamy na wyłożonej papierem do wypieków blasze. Smarujemy rozmąconym jajkiem aby nadać im złotego koloru, choć i bez tego na pewno ładnie się zarumienią.

Podajemy z sałatką lub sosem.

Naszym ulubionym dodatkiem jest sos majonezowy (ziołowy/czosnkowy/szczypiorkowy) o którym pisałam wcześniej przy okazji pierożków z ciasta francuskiego.

Można także wykonać proponowany przez autorkę przepisu sos musztardowy który też idealnie do nich pasuje.

Sos:

3 łyżki musztardy łączymy z 1 łyżką śmietany. Gotowe!🙂


Smacznego!:)

 

Sałatka z pora

Ulubiona sałatka mojego M:)

Jest prosta, szybka bardzo smaczna i co najważniejsze – zdrowa🙂

 

Mam nadzieję że Wam posmakuje równie mocno!

 

Składniki :

  • 1 por
  • 3 jajka
  • 15 dag szynki
  • ½ puszki kukurydzy konserwowej
  • ½ papryki czerwonej
  • 4 łyżki majonezu
  • Sól, pieprz

 

Pora dokładnie myjemy, kroimy wzdłuż na pół a następnie w pół – plasterki. Używamy części białej aż do jasnozielonej, ciemnozielonych liści nie wkrawamy do sałatki. Tak pokrojone warzywo, umieszczamy na sitku i dwukrotnie parzymy aby zmiękło i straciło część ostrości.

Sparzonego pora przelewamy zimną wodą, odsączamy rękoma i przekładamy do miski. Solimy dość sporo i zostawiamy na 10min żeby się przegryzło.

Jajka gotujemy na twardo a następnie wraz z szynką i papryką kroimy w kostkę. Pokrojone składniki dodajemy do pora wraz z kukurydzą.

Całość mieszamy z majonezem. Solimy i pieprzymy do smaku.

 

 

Smacznego! 🙂

Rogaliki z czekoladą

Tak dobrego dnia nie można było nie uczcić;)

Wspominałam już raz chyba jak wielką wielbicielką jestem tego wynalazku jakim jest gotowe ciasto francuskie?Ogromną:) Używam go bardzo często w mojej kuchni. Można z niego wyczarować małe i duże ale zawsze zachwycające pyszności.

Te rogaliki robi się ekspresowo, a uwierzcie mi – znikają jeszcze szybciej!

 

 

Składniki :

  • Opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • Tabliczka mlecznej czekolady
  • 1 jajko

Ciasto francuskie rozwijamy na blacie i porcjujemy na 12 prostokątów ( tniemy na 2 części wzdłuż krótkiego boku i na 6 wzdłuż długiego ) . Każdy prostokąt tniemy na dwa trójkąty. Na dole prostokąta kładziemy ½ kostki czekolady i zwijamy wzdłuż czubka. Boki zlepiamy i naginamy do środka formując rogaliki. Tak przygotowane ciasteczka układamy na wyłożonej papierem do pieczenia blasze i smarujemy po wierzchu rozmąconym białkiem aby nadać im złotego koloru.

Pieczemy 20 – 25 min ( do zazłocenia ) w temperaturze 200 stopni.

 

Smacznego!:)

Omlet z szynką i serem

Nie ma nic lepszego od wspólnego śniadania – we dwoje, w gronie rodzinnym, z przyjaciółką🙂 No nie, może jest np obiad albo kolacja, ale ja i tak wole śniadania. Nastrajają pozytywnie by stawić czoła problemom albo chociażby wyjść do pracy w dobrym humorze🙂 Jednym z naszych śniadaniowych faworytów jest ten jakże smaczny i prosty omlet znaleziony w którejś z gazet dla Pań🙂

Proponuję w wersji z szynką i serem , można go jednak przygotować ze wszystkim co się najbardziej lubi:)

 

 

Składniki :

  • 3 jajka
  • 3 plasterki szynki
  • 3 plasterki sera żółtego ( używam najczęściej sera żółtego w plasterkach z ziołami)
  • Szczypiorek lub cebulka dymka
  • Sól, pieprz
  • Olej/oliwa/masło do smażenia

 

Plasterki szynki i sera żółtego kroimy w kostkę. Jeżeli mamy w lodówce ser w kawałku , można ukroić centymetrowy plaster i zetrzeć go na tarce o grubych oczkach. Szczypiorek ( lub cebulkę dymkę) drobno siekamy. Ilość zależy od gustu .

Jajka wbijamy do miski i roztrzepujemy widelcem. Doprawiamy solą i pieprzem.

Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju. Kiedy będzie już gorący wlewamy jajka. Czekamy chwilkę aż jajka od spodu zaczną się przypiekać. Jajka powinny rozlać się na całą patelnię. Posypujemy omlet szynką, szczypiorkiem i na koniec serem. Czekamy aż omlet od spodu się przypiecze a ser rozpuści na wierzchu.

Przy pomocy przyrządów kuchennych, omlet składamy na pół. Jeśli będzie podpieczony od spodu, nie powinno to sprawić problemów. Należy pamiętać aby robić to powoli.

Zapiekamy omlet w całości około 5 minut z obydwu stron, zależy od gustu , jak bardzo chcemy mieć przypieczone. Jeżeli porcja jest dla dwóch osób , można na patelni przekroić połówkę na ćwiartki, będzie się też nam lepiej go obracało.

 

P.s. Porcja z trzech jajek jest odpowiednia na dużą patelnię. Jeśli dodamy jeszcze więcej jajek , zawartość omleta przy złożeniu będzie wypływać.

P.s 2 U mnie w domu tylko ja jem go z chlebem:) Jeśli chodzi o różne nawyki żywieniowe często jestem wyjątkiem – przywykłam:)

 

Smacznego!:)

Pierożki z ciasta francuskiego

Uwielbiam potrawy i desery z ciasta francuskiego głównie dlatego że są bardzo proste i szybkie w wykonaniu oraz prezentują się wybitnie efektownie:)

Pierożki możecie wykonać z dowolnym farszem, nie koniecznie z takim jakim proponuję. Nadziejcie je tym co najbardziej lubicie, poruszcie pokłady fantazji, albo spróbujcie moich – są na prawdę pyszne:)

Doskonały przepis na szybki obiad lub gdy macie ochotę zjeść ciepłą kolację. Idealny na wieczór we dwoje – nie tylko w Walentynki:):)



 

 

Składniki :

  • Opakowanie gotowego ciasta francuskiego
  • 1 filet z kurczaka
  • ½ puszki kukurydzy
  • 15dag sera żółtego w kostce
  • 4 pieczarki

Na sałatkę :

  • Mix sałat
  • ½ puszki kukurydzy
  • 1 pomidor
  • ½ papryki

Na sos :

  • Pęczek szczypiorku lub 1 ząbek czosnku
  • 4 łyżki majonezu
  • ½ łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1 łyżka śmietany

 

Fileta z kurczaka myjemy, obkrawamy i gotujemy 35min z dodatkiem jednej kostki rosołowej.

Pieczarki obieramy, kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie. Gotowego kurczaka wyjmujemy

z wody i kroimy w drobną kostkę. Mięso można także zmielićw maszynce.

Ser żółty ścieramy na tarce z dużymi oczkami.

Tak przygotowane pieczarki przekładamy do miski, dodajemy ½ puszki kukurydzy,

pokrojonego kurczaka i stary ser żółty. Ciasto francuskie rozwijamy, kroimy na 12 kwadratów.

Na każdy kwadrat nakładamy farsz, składamy w trójkąt i zalepiamy jak pierogi.

Gotowe pierożki układamy na blasze wyłożonej papierem pergaminowym. Pieczemy 20 -25min w temperaturze 200 stopni.

Upieczone pierożki można podawać z sałatką i sosem.

 

Przygotowanie sałatki :

Sałatę myjemy, suszymy i przekładamy do miski. Jeżeli nie zdecydowaliśmy się na gotowy poszarpany mix sałat tylko główkę sałaty np lodowej sami szarpiemy ją nieregularnie do miski. Posypujemy ½ puszki kukurydzy, ½ papryki pokrojonej w paseczki i zdobimy pokrojonym w ćwiartki pomidorem.

Nie ma nic prostszego:)

 

Przygotowanie sosu :

W miseczce łączymy majonez i śmietanę w takich proporcjach jak podane powyżej. Dodajemy pół łyżeczki ziół prowansalskich. Szczypiorek siekamy i dodajemy do sosu. Jeżeli zamiast szczypiorkowego wolimy sos czosnkowy-przeciskamy ząbek czosnku przez praskę. Całość mieszamy.

Gotowe! 🙂

 

Smacznego!:)

 

Malinowy mix

Ten deser to alternatywa dla wszystkich tych którzy baaaardzo chcieli by coś przygotować dla swojej drugiej połówki jednak rękami i nogami bronią się przed piekarnikiem:) Udekorowanie słodkimi serduszkami nadaje dodatkowego uroku….

 

Przepis powstał z kombinacji kilku różnych znalezionych w internecie (między innymi na blogu” Moje wypieki” oraz na stronie programu „Ugotowani”). Musiał zostać dostosowany do naszych prywatnych chciejstw – moich i M(:*, głównego konsumenta) 🙂 Wszyscy wiemy że nie ma to jak spontaniczność , tak więc przyjąwszy tą zasadę za pewnik pokombinowałam i jest:)

 

W związku z tym że mamy jeszcze sezon zimowy a do deseru potrzebne są maliny, bez oporów można użyć swoich zapasów mrożonek lub kupić mrożone w sklepie. Nadają się tak samo dobrze jak świeże. Deser jest idealny na wiele okazji więc kto spróbuje teraz na pewno powtórzy go w lecie:)

 

 

Składniki :

  • 25 dag malin świeżych lub mrożonych
  • Opakowanie ciastek owsianych
  • 250g serka mascarpone
  • 250g śmietanki kremówki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 opakowanie śmietan-fixa

 

Śmietankę kremówkę ubijamy na sztywno ze śmietan – fixem i cukrem pudrem ( 2 łyżki ) .  Dodajemy serek mascarpone i delikatnie mieszamy. Odkładamy do lodówki na około 10min.

Owoce wkładamy do garnka , dodajemy 1 łyżkę cukru pudru, odrobinę podlewamy wodą i podsmażamy aż do utworzenia malinowego sosiku.

Do szklanek, pucharków lub miseczek kruszymy ciastka tworząc dolną warstwę. Nakładamy kolejno na przemian bitą śmietanę i owoce. Zakańczamy warstwą śmietany.

Górę posypujemy pokruszonymi ciastkami i dekorujemy wg uznania.

Podajemy zaraz po przygotowaniu – bo kto by chciał czekać:)

 

Smacznego! 🙂

Przełamując pierwsze lody….

Po wielu próbach wreszcie się przełamałam i kliknęłam w pomarańczowe pole „załóż bloga”:-). Od dawna bardzo chciałam robić coś dla siebie, coś co oderwałoby mnie od codzienności, a przeglądając wszystkie piękne blogi kulinarne w sieci – skrycie marzyłam o swoim 🙂 Nie miałam jednak dość odwagi. W zasadzie wcale nie wiem czy dalej mam ale coś mi mówi że chcę spróbować:)

Moja kuchnia choć mała i średnio nowoczesna jest moją ostoją, miejscem mojej ucieczki od problemów,zmartwień i smutków. Zrobienie obiadu czy upieczenie czegoś słodkiego zawsze sprawia mi niebywałą przyjemność i odstresowuje mnie, a nerwusem jestem strasznym!:)

Na tyle na ile będzie pozwalał mi czas, chciałabym zamieszczać na blogu sprawdzone przeze mnie przepisy, znalezione wczesniej na innych blogach lub w książkach kucharskich, ale także te które sama stworzyłam. Mam nadzieję że osoby które przypadkiem trafią w to miejsce – poświęcą mu chwilkę, a osoby szukające jakiegoś przepisu znajdą tu odpowiedź lub inspirację.

Bawmy się dobrze!🙂

Judyta