Ciastka owsiane z żurawiną i białą czekoladą

Nie wiem czy przyznałam się Wam już kiedyś wcześniej do mojej kolejnej słabości, jaką jest żurawina. Prawdopodobnie tak 🙂 Ciężko bowiem utrzymać to w tajemnicy, kiedy świeżą czy suszoną dosypywałabym najchętniej do wszystkiego! Totalnie uzależnił mnie jej kwaśno – gorzki smak i piękny czerwony kolor. Dodatkowo, jest przecież bardzo zdrowa, więc myślę, że warto przekonać.

Dziś polecam Wam ciasteczka owsiane z dodatkiem suszonej żurawiny, orzechów włoskich i białej czekolady, tak na osłodę 🙂 Znalazłam je w zeszłym roku w książce z przepisami świątecznymi (pewnie ze względu na żurawinę), robię je jednak nie tylko na Święta, ale w ciągu całego roku. Sama nie wiem jak to się stało, że nie pokazałam ich wcześniej na blogu, skoro piekłam je już jakieś 5 razy! Gorąco polecam – warto się skusić 🙂 

 

 

Składniki:

  • 150 g mąki
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 75 g płatków owsianych
  • 125 g masła
  • 75 g brązowego cukru
  • 100 g cukru
  • 1 jajko
  • 75 g suszonej żurawiny
  • 50 g orzechów włoskich, grubo posiekanych
  • 100 g białej czekolady (płatków lub chocolate chips lub posiekanej tabliczki)

 

Do miski odmierzamy mąkę, sól, proszek do pieczenia i płatki owsiane. Mieszamy.

W drugiej misce masło ucieramy z obydwoma rodzajami cukru: białym i brązowym. Następnie dodajemy jajko i składniki suche, cały czas miksując.

Na koniec dodajemy żurawinę, posiekane orzechy włoskie i białą czekoladę. Mieszamy łyżką, aż dodatki będą dobrze rozprowadzone po całym cieście.

Łyżką nabieramy porcje ciasta i robimy w dłoniach kulki, które następnie układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Kulki ciasta układamy w dość dużych odstępach od siebie.

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni, aż brzegi się zarumienią. Upieczone ciasteczka wyciągamy z piekarnika i czekamy około 5 minut, aż stwardnieją. Zaraz po wyjęciu z piekarnika są bardzo miękkie i nie można ich wtedy przekładać na kratkę czy talerze.

Po tym czasie, ciasteczka przekładamy na kratkę, aby całkowicie ostygły.

Najlepiej smakują z ciepłym mlekiem lub kawą 🙂

 

 

Źródło: „Nigella świątecznie” Nigella Lawson

 

Smacznego! 🙂