Może kawałek szarlotki? 🙂
Ja – zawsze! Nie mogłabym nigdy odmówić choć kawałeczka takich pyszności.
Tym bardziej, że ciacho to jest wyjątkowe, nie poczujemy tu tradycyjnego cynamonu i nuty korzennej, ta szarlotka ma słodki budyń, więc to błogi waniliowy aromat będzie Nas rozpieszczał tym razem:-)
Jaka jest w porównaniu z innymi cynamonowymi siostrami które miałam okazję próbować do tej pory? Inna:-) Gorsza? – zdecydowanie nie:-) Inna znaczy tu wyjątkowa, jak zupełnie odrębny gatunek ciasta:-)
Zapraszam na kawałeczek – koniecznie duży:-)
Polecam również Szarlotkę z orzechami, którą piekłam jakiś czas temu.
Przepis od Dorotus.

Składniki:
NA CIASTO
- 450g mąki
- 250g margaryny
- 1 szklanka cukru pudru
- 1 jajko
- 2 żółtka
- 2 łyżki śmietany 12% lub 18%
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
DODATKOWO
- 1,5 kg jabłek ( u mnie szara reneta )
- 2 budynie waniliowe
- 4 łyżki cukru
- 750 ml mleka
Ze wszystkich podanych składników zagniatamy ciasto. Dzielimy na dwie części. Jedną z nich wkładamy na 2 godziny do zamrażalnika, drugą na 1,5 godziny do lodówki.
Tortownicę o średnicy 26 cm wykładamy na dnie papierem do pieczenia. Część ciasta będącą w lodówce wyciągamy, wałkujemy i rozkładamy na dnie blaszki. Podpiekamy około 10-12 min w temperaturze 170 stopni.
Jabłka myjemy, obieramy, kroimy na połówki a następnie w grubsze plastry i układamy je na podpieczonym wcześniej spodzie. Budyń gotujemy wg instrukcji na opakowaniu. Z podanych 750 ml mleka odlewamy pół szklanki, resztę zagotowujemy. W połowie szklanki mieszamy proszek budyniowy oraz cukier. Całość mieszamy razem z gotującym się mlekiem aż do zgęstnienia. Jeszcze ciepły budyń wylewamy na jabłka.
Na tarce o grubych oczkach ścieramy pozostałe ciasto (z zamrażalnika). Pieczemy jeszcze około 45 min w temperaturze 200 stopni.

Smacznego! 🙂