Przełamując pierwsze lody….

Po wielu próbach wreszcie się przełamałam i kliknęłam w pomarańczowe pole „załóż bloga”:-). Od dawna bardzo chciałam robić coś dla siebie, coś co oderwałoby mnie od codzienności, a przeglądając wszystkie piękne blogi kulinarne w sieci – skrycie marzyłam o swoim 🙂 Nie miałam jednak dość odwagi. W zasadzie wcale nie wiem czy dalej mam ale coś mi mówi że chcę spróbować:)

Moja kuchnia choć mała i średnio nowoczesna jest moją ostoją, miejscem mojej ucieczki od problemów,zmartwień i smutków. Zrobienie obiadu czy upieczenie czegoś słodkiego zawsze sprawia mi niebywałą przyjemność i odstresowuje mnie, a nerwusem jestem strasznym!:)

Na tyle na ile będzie pozwalał mi czas, chciałabym zamieszczać na blogu sprawdzone przeze mnie przepisy, znalezione wczesniej na innych blogach lub w książkach kucharskich, ale także te które sama stworzyłam. Mam nadzieję że osoby które przypadkiem trafią w to miejsce – poświęcą mu chwilkę, a osoby szukające jakiegoś przepisu znajdą tu odpowiedź lub inspirację.

Bawmy się dobrze!🙂

Judyta