Świąteczne ciasteczka owsiane z żurawiną

Tegoroczne Święta są u nas w domu zdecydowanie pod znakiem ciasteczek. Uwielbiamy podjadać te małe pyszności, dlatego to właśnie ich proponuję w tym roku najwięcej. 

Te ciasteczka podbiły serce zwłaszcza mojej mamy. Mnie najbardziej podoba się dodatek płatków owsianych. Całość cudownie się komponuje – korzenny, rozgrzewający zapach i kwaśna żurawina. Pychotka!

 

Źródło: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 2/3 szklanki brązowego cukru
  • 145 g masła
  • 1 jajko
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 3/4 szklanki mlecznych kropelek czekoladowych (lub posiekanej mlecznej czekolady)
  • 1/2 szklanki świeżych żurawin

 

W jednej misce łączymy ze sobą mąkę, sól, sodę i cynamon.

W osobnej misce, ucieramy masło na jasną, puszystą masę. Dodajemy cukier, miksując, aż się rozpuści, a następnie jajko, płatki owsiane i składniki suche. Miksujemy, aż do połączenia.

Na sam koniec dodajemy żurawinę i czekoladę. Mieszamy łyżką, aby rozprowadzić dodatki równomiernie po cieście. 

Nabieramy łyżką porcję masy i układamy po kolei na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy. 

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 15 minut, aż brzegi zaczną się złocić. 

Studzimy na kratce. Można udekorować roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Zupa czosnkowa

Idealna zupa na przeziębienie. Idealna na jesienne i zimowe dni. Idealna kiedy mamy ochotę na coś rozgrzewającego. Jej działanie przetestowałam już nie jeden raz na sobie i domownikach, naturalny antybiotyk zawarty w czosnku pomaga szybciej wrócić do zdrowia. Teraz, kiedy niestety jestem chora, znów się nią zajadam. Mam nadzieję, że i tym razem pomoże. Aha! Zapomniałam dodać – smakuje wspaniale! 🙂


 

Składniki:

  • 1 litr bulionu
  • 6-8 ząbków czosnku
  • 100 g sera topionego typu gouda
  • natka pietruszki
  • ser Grana Padano (do posypania)
  • grzanki: masło + kilka kromek pszennego pieczywa
  • gaza, nić do żywności

 

Bulion podgrzewamy w garnku. Ser topiony kroimy na mniejsze kawałki i dodajemy do bulionu. Gotujemy, co jakiś czas mieszając, aż dokładnie się rozpuści.

Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę na gazę. Zawiązujemy nitką do żywności i wrzucamy do zupy, aby oddał sok. Gotujemy około 10 minut. Po tym czasie wyjmujemy czosnkowy pakuneczek i wyciskamy z niego cały sok.

Natkę pietruszki siekamy i dodajemy do zupy.

Gotową zupę podajemy gorącą wraz z grzankami (kromki chleba podpieczone na patelni, na maśle). 

Posypujemy tartym serem.

 

 

Źródło, z moimi modyfikacjami: Ewa Wachowicz


 

Smacznego! 🙂

Kruche ciasteczka kakaowe – Choinki (Grudniowe Wyzwanie Blogerek)

Ty wpisem zaczynam oficjalnie cykl świąteczny. Od teraz będą pojawiać się już propozycje związane z Bożym Narodzeniem. 

Te kruche kakaowe ciasteczka smakują obłędnie. W ostatnim czasie stały się naszymi ulubionymi! Kruche, ale nie twarde, mocno kakaowe i nie za słodkie. Ja zdecydowałam się na wzór choinek, ale równie dobrze można wykonać każdy inny jak gwiazdki czy serca. Nadadzą się na każdą okazję. 

Poza tym, że są pyszne mają też kilka innych zalet. Cudownie wyglądają udekorowane lukrem, można je zatem zapakować w celofan, przewiązać dekorowaną wstążeczką i dać bliskim w prezencie. Możecie mi wierzyć, że obdarowane osoby były bardzo szczęśliwe kiedy je dostały. Wymyśliłam im także kolejną funkcję, a mianowicie, idealnie sprawdzają się jako ciasteczka na choinkę. Przed pieczeniem robimy u szczytu choinki niewielki otwór , dekorując, uważamy, żeby go nie zakleić i ciasteczka na choinkę gotowe! Do takiego pomysłu natchnęły mnie dziewczyny z Grudniowego Wyzwania Blogerem, którym dziękuję, za wspólną zabawę 🙂

A Was zachęcam do przygotowania ciasteczek 🙂

 



We wspólnym grudniowym pieczeniu wzięły udział:

Organizatorki:

Zaproszone:

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki kakao
  • szczypta soli
  • 170 g masła
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 1 jajko

Dekoracja

  • 1 białko
  • cukier puder
  • zielony barwnik
  • cukrowe dekoracje

 

Masło ucieramy w misie miksera na puszystą masę. Dodajemy cukier, cały czas ucierając. Dodajemy jajko,sól, kakao i mąkę. Ucieramy, aż zrobi się kruszonka.

Tak przygotowane ciasto zagniatamy rękę na jednolitą kulę i schładzamy w lodówce przez około 60 minut.

Po tym czasie, ciasto wyjmujemy z lodówki i wałkujemy na grubość około 3 mm. Wycinamy ciasteczka i układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Można układać je blisko siebie, gdyż ciasteczka nie rosną. (Jeżeli chcemy, aby ciasteczka były wieszane na choinkę, na tym etapie pracy robimy w nich dziurki)

Pieczemy w temperaturze 180 stopni około 10 – 12 minut. Wyciągamy z piekarnika i studzimy na kratce.

Gotowe ciasteczka dekorujemy lukrem i cukrowymi posypkami.

 

Przygotowanie lukru królewskiego:

Białko ucieramy z cukrem pudrem na białą masę. Jeśli lukier ma być rzadszy dodajemy około szklankę, jeśli gęstszy około 2 szklanki. Wszystko zależy od gęstości lukru jaką chcemy otrzymać i od wielkości białka. Gotowy lukier barwimy kilkoma kroplami zielonego barwnika i ponownie miksujemy, aby równomiernie się zabawił.

Gotowy lukier przekładamy do szprycy i malujemy nim ciasteczka.

 

 

 

Smacznego! 🙂

 

Kolorowe ciasteczka z posypką i białą czekoladą

Przeglądając amerykańskie blogi zawsze jestem pełna podziwu ile cudownych rodzajów ciasteczek można wyczarować. Bazując nawet na jednym podstawowym przepisie na ciastka można stworzyć niezliczoną ilość kombinacji. A wszystko to za sprawą dodatków 🙂

U mnie dziś ciasteczka, które robiłam już mnóstwo razy! Podbiły nasze serca i podniebienia. Są urocze, kolorowe, chrupiące z zewnątrz i lekko ciągnące w środku. Piekąc, ważne jest, aby nie przetrzymać ich zbyt długo w piekarniku. Kiedy je wyciągamy są jeszcze miękkie, lekko rumiane na bokach, a po chwili lekko twardnieją. Po wystudzeniu na kratce otrzymujemy ciasteczko idealne 🙂 

 

Źródło: Cookies and cups

 

 

 

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka sody
  • szczypta soli
  • 170 g masła
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 2/3 szklanki kolorowej posypki
  • 1/2 szklanki białych kropelek czekoladowych lub posiekanej białej czekolady

 

W misie miksera ucieramy masło z obydwoma rodzajami cukru, aż będzie puszyste. Dodajemy jajko i dalej miksujemy. Następnie dodajemy kolejno obydwie mąki i sodę i sól. Gotowe ciasto mieszamy dłonią z posypką i czekoladą, delikatnie je zagniatając, tak, aby dodatki były równomiernie rozprowadzone.

Płaską blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i układamy je na blasze w dość dużych odstępach.

Pieczemy około 10 minut, tylko do czasu, aż brzegi się zarumienią. Wyjmuje ciasteczka z pieca i czekamy około 2 minut, aż zastygną. Przekładamy je na kratkę i pozwalamy ostygnąć.

 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Filety z kurczaka z żółtym serem i szynką szwarcwaldzką

Pyszne, soczyste mięso z kurczaka, zawinięte w żółty ser i aromatyczną szynkę szwarcwaldzką, zapiekane w sosie pomidorowym. Wszystkie składniki idealnie się uzupełniają. Dzięki pieczeniu w sosie, filety nie są suche. Dodatek ziół sprawia, że danie jest bardzo aromatyczne. Polecam wszystkim na szybki obiad 🙂

 

Źródło: Anyżkowo

 

Składniki:

  • 2 pojedyncze filety z kurczaka
  • 4 plastry żółtego sera
  • 4 plastry szynki szwarcwaldzkiej
  • sól i pieprz
  • 4 małe gałązki rozmarynu
  • suszone oregano
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • olej

 

Filety z kurczaka myjemy i obkrawamy. Każdy filet przecinamy na dwa mniejsze kawałki, nacieramy solą, pieprzem i suszonym oregano. 

Każdy kawałek fileta owijamy serem żółtym, a następnie szynką szwarcwaldzką. Pod szynkę wtykamy delikatnie gałązki rozmarynu, a na wierzchu posypujemy szczyptą oregano.

Na patelni z rozgrzanym olejem podsmażamy posiekaną w drobną kostkę cebulkę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Dodajemy pomidory, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy kilka minut. Gotowy sos przelewamy do naczynia żaroodpornego i układamy w nim mięso.

Pieczemy około 20 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni.

 

Zdjęcie przed zapiekaniem

 

Smacznego! 🙂

Ryżowe batoniki

Odkąd zobaczyłam je na blogu Mała Cukierenka, od razu wiedziałam, że jest to ten smak dzieciństwa za którym tęskniłam. Cóż mogę powiedzieć? Jak dla mnie są idealne! Zajadam się nimi bez końca, a robiłam je już kilka razy. Pyszny i prosty w przygotowaniu deser, warto dać się skusić! 🙂

 

 

Składniki:

  • 230 g krówek
  • 130 g masła
  • 200 g pianek typu „jojo”
  • 120 g ryżu preparowanego

 

Blaszkę o boku 23 cm wykładamy papierem do pieczenia.

Masło i krówki przekładamy do garnka z grubym dnem i podgrzewamy, cały czas mieszając, aż cukierki i masło się rozpuszczą. Jeśli krówki są twarde gnieciemy je widelcem. 

Do rozpuszczonej masy dodajemy pianki i zmniejszamy ogień pod garnkiem. Mieszamy, aż pianki się rozpuszczą. 

Zdejmujemy z ognia, dodajemy ryż i mieszamy, aż cały połączy się z masą. Należy robić to energicznie, gdyż masa bardzo szybko zastyga.

Zawartość garnka przekładamy do foremki, lekko dociskamy i wyrównujemy. Odstawiamy na około 2 godziny do stężenia.

Kroimy na kwadraty i podajemy.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Bułeczki dyniowe

Te bułeczki przygotowałam kiedy dwa tygodnie temu mój M zachorował, a ja chciałam sprawić mu choć trochę przyjemności. Bułeczki oczywiście smakowały bardzo i oczywiście pomogły wyzdrowieć szybko mojemu Ukochanemu. 

Mają przepiękny kolor, są bardzo mięciutkie i puszyste. Idealne śniadaniowe pieczywo 🙂

Źródło: Domi w kuchni



Składniki:

  • 150 g puree* z dyni
  • 110 ml wody
  • 7 g drożdży suchych
  • 2 łyżki masła (roztopionego)
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 400 g mąki

 

W misce łączymy mąkę, cukier, sól i suche drożdże. Dodajemy wodę, puree z dyni i roztopione masło. Miksujemy mikserem ze specjalną końcówką, lub mieszamy całość rękami. Zagniatamy i wyrabiamy ciasto, aż będzie gładkie i elastyczne. 

Gotowe ciasto przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na około godzinę, do wyrośnięcia.

Przygotowanie ciasta w maszynie: Do misy maszyny dajemy najpierw składniki mokre (puree, wodę i roztopione masło), a następnie składniki suche (mąkę, sól, cukier i suche drożdże). Nastawiamy program do wyrabiania ciasta „dough” i po 1,5 godziny ciasto jest gotowe.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę podsypaną mąką i dobrze zagniatamy. Dzielimy na 6 większych lub 8 mniejszych części i formujemy okrągłe bułeczki. Układamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, delikatnie nacinamy ostrym nożem, przykrywamy ściereczka i pozostawiamy na około 25 minut, aż lekko wyrosną.

Pieczemy około 20 minut w temperaturze 190 stopni. 

 

* Przygotowanie puree z dyni: Dynię obieramy ze skóry i kroimy na średniej wielkości kostkę. Gotujemy na parze lub pieczemy w piekarniku, w naczyniu przykrytym folią aluminiową, przez około 10 – 15 minut, aż będzie miękka. Rozgniatamy widelcem na papkę. 

 

 

Idealne z dodatkami na słodko i słono…

 

 


 

Smacznego! 🙂

Razowe ciasteczka z czekoladą

Co w tych ciasteczkach jest najlepsze? Są kruche, ale nie twarde. Są wykonane z mąki razowej. Mają dużo czekolady 🙂 Ostatnio wręcz przepadamy za takimi małymi słodkościami! Polecam Wam serdecznie 🙂

Źródło: Niebieska Pistacja

 

 

Składniki:

  • 1 1/2 szklanki mąki pszennej razowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 115 g zimnego masła
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 1 jajko
  • 100 g kropelek czekoladowych (lub posiekanej gorzkiej czekolady)

 

Wszystkie składniki oprócz czekolady miksujemy, aż powstanie coś w rodzaju kruszonki. Zagniatamy ciasto. Dodajemy kropelki (lub kawałeczki) czekoladowe i mieszamy, aż będą dobrze rozprowadzone po cieście. Zagniatamy kulę i schładzamy około 30 minut w lodówce.

Po tym czasie wyjmujemy ciasto z lodówki, odrywamy kawałki i formujemy kulki małego orzecha włoskiego. Delikatnie spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni. Studzimy na kratce.

Uwaga: Im bardziej spłaszczymy ciacha przed pieczeniem tym bardziej kruche będą po upieczeniu.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Rogale marcińskie

Marcinów w rodzinie mam kilku. Kolegów o imieniu Marcin też mam sporo. Nigdy jednak nie piekłam rogali tradycyjnie nazwanych od imienia św. Marcina. W moim rodzinnym mieście nie mamy tradycji ich wypieku, ja jednak, że lubię wyzwania postanowiłam po raz pierwszy w życiu spróbować.

Wyszły pyszne! Ciasto – pracochłonne, ale nie sprawia problemów, jest wybitnie elastyczne i wdzięczne. Masa – pracochłonna, wymaga wcześniejszego zaplanowania, poza tym również bezproblemowa. Ale zawijanie?! Nigdy w życiu nie posądziłabym siebie o taki brak umiejętności manualnych! 🙂 Niestety, niektóre zawinięte po „marcińsku”, inne nie do końca. W postanowieniach noworocznych na 2014 będę musiała koniecznie zapisać dodatkowy punkt, a mianowicie: opanować sztukę zawijania rogali i rogalików 🙂

Częstujcie się!! 🙂

 

 

Źródło: Kulinarne szaleństwa Margarytki

Składniki:

CIASTO

  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 30 g świeżych drożdży
  • 3 żółtka
  • 3,5 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżki cukru
  • szczypta soli
  • 50 g masła + 200 g masła (do wałkowania)

NADZIENIE

  • 350 g białego maku
  • 100 g masy marcepanowej
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 150 g orzechów włoskich
  • 100 g płatków migdałowych
  • 70 g suszonych fig
  • 70 g suszonych daktyli
  • 3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 3 łyżki gęstej śmietany
  • 2 białka
  • 4 podłużne biszkopty (pokruszone)

DODATKOWO

  • 1 jajko + 1 łyżka mleka (roztrzepane razem; do posmarowania rogali)
  • 1 szklanka cukru pudru + 1 łyżeczka soku z cytryny + gorąca woda = lukier
  • posiekane orzechy włoskie (do posypania)

 

Przygotowanie ciasta:

Do 1/2 szklanki ciepłego mleka dodajemy 1 łyżkę cukru i drożdże. Dobrze mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut, aż do wyrośnięcia.

Żółtka ucieramy z pozostałym cukrem (2 łyżki) na kogel – mogel. 50 g masła rozpuszczamy w małym rondelku.

Mąkę mieszamy ze szczyptą soli w dużej misce. Dodajemy rozczyn drożdżowy, pozostałe mleko i kogel – mogel. Wszystkie składniki zagniatamy razem, aż powstanie gładkie jednolite ciasto. Po trochę dodajemy roztopione masło i zagniatamy, aż ciasto dobrze wchłonie tłuszcz. 

Wyrobione ciasto wkładamy do miski, przykrywamy folią i schładzamy przez około godzinę w lodówce. Schłodzone ciasto przekładamy na lekko podsypaną mąką stolnicę i wałkujemy na kształt prostokąta, tak, aby krótsze boki stanowiły górę i dół. 200 g masła kroimy na plastry, rozkładamy na cieście i rozsmarowujemy. 1/3 ciasta zakładamy do góry, a pozostałą część tak, aby przykryła całość. Dociskamy, obracamy o 90 stopni i wałkujemy na prostokąt. Znów składamy w taki sam sposób. Schładzamy w lodówce około godzinę. Proces wałkowania ponawiamy jeszcze 3 razy, za każdym razem składając w ten sam sposób i chłodząc ciasto. 

Po ostatnim wałkowaniu i złożeniu, ciasto zawijamy w folię i wkładamy do lodówki na całą noc.

Wyjmujemy nazajutrz, 20 minut przed robieniem rogalików.

 

Przygotowanie nadzienia:

Mak, figi i orzechy parzymy gorącą wodą, każde w osobnym naczyniu. Zostawiamy na 30 minut, odcedzamy i odsączamy. 

Mak, figi, orzechy, daktyle i płatki migdałów dwukrotnie przepuszczamy przez maszynkę do mielenia.

Marcepan rozcieramy mikserem z cukrem pudrem i 3 łyżkami śmietany. Dodajemy kolejno zmielony mak z bakaliami. Na koniec dodajemy pokruszone biszkopty i skórkę pomarańczową. Całość mieszamy. 

Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy do masy makowej i delikatnie mieszamy.

 

Przygotowanie rogali:

Ciasto wałkujemy na prostokąt i przecinamy wzdłuż dłuższego boku na dwie lub cztery części, w zależności od tego jakiej wielkości chcemy otrzymać rogale. Każdy powstały plaster kroimy na trójkąty. 

Nadzienie rozsmarowujemy na trójkącie zostawiając margines przy każdym z boków. Brzeg trójkąta zakładamy na wierzch, nacinamy na środku, delikatnie rozchylamy na boki i zawijamy rogaliki zawijając pod spód rogi. 

Gotowe rogaliki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy do wyrośnięcia na około godzinę.

Po tym czasie rogaliki smarujemy jajkiem roztrzepanym z mlekiem i pieczemy około 20 minut w temperaturze 190 stopni. 

Upieczone rogale studzimy, polewamy lukrem i posypujemy posiekanymi orzechami.

 

 

 

Ma ktoś ochotę na rogalika? 🙂

 

 

 

Smacznego! 🙂

Cukrowe dekoracje

Jakiś czas temu, kiedy pokazywałam Wam ten pyszny serniczek, obiecałam, że podam również przepis na wykorzystanie lukru, którego pozostaje dość dużo. Sama robiąc go, nie wiedziałam jeszcze, że jeśli dodam do niego dużo więcej cukru pudru, zrobi się tak gęsty, że będę mogła stworzyć samodzielnie urocze cukrowe dekoracje.

Pewnie zgodzicie się ze mną, że w kuchni nie może się nic zmarnować, dlatego jeśli robiliście sernik krakowski, lub z innego przepisu zostało Wam dużo lukru i macie ochotę pobawić się szprycką i różnymi końcówkami, zachęcam do wykorzystania go w ten oto kreatywny i przyjemny sposób 🙂

 


W związku z tym, że nie posiadam końcówki z dużą gwiazdką moje ozdoby nie wyszły wspaniałe, ale starałam się jak mogłam. Zrobiłam serca, kwiatki i motyle, które dodatkowo udekorowałam posypkami. Postanowiłam również zrobić część różowych dekoracji, dodając dosłownie odrobinę czerwonego barwnika. W taki sam sposób możecie pobawić się też innymi kolorami 🙂 

 


 

Źródło: Moje Wypieki

Składniki:

  • 2 białka
  • 3 szklanki cukru pudru
  • ewentualnie: kolorowe barwniki spożywcze, posypki

 

W misie miksera ucieramy białka z cukrem na jednolitą, gęstą masę. Jeśli wydaje się nam za gęsta, można dodać łyżkę soku z cytryny lub wody, jeśli za rzadka, dosypujemy cukru pudru. Na tym etapie można również zabarwić lukier dodając odrobinę barwnika.

Przy pomocy szprycy z różnymi końcówkami, wyciskamy ozdoby na blachę wyłożoną folią aluminiową. Ozdabiamy dodatkowo posypkami wedle własnej fantazji. 

Pozostawiamy na około 24 godziny, aż do całkowitego wysuszenia. Gotowe ozdoby przekładamy delikatnie do szczelnego pojemnika. Można je przechowywać do kilku miesięcy. 

 

 

Moje cukrowe serduszka wykorzystałam już do udekorowania babeczek. Należy pamiętać, aby ozdoby nakładać na krótko przed podaniem.

 

Smacznego! 🙂