Owocowa flaga – Polska

Brawo Polacy!!! Gratuluję zasłużonego złota!! 🙂 🙂

Dzień walki o mistrzostwo świata w siatkówce był „zwariowany”. Przepis na to ciacho miał się bowiem pojawić właśnie wtedy, abyście zdążyli je przygotować na mecz, bo wiadomo, że słodkie pozwala ukoić nerwy 🙂 Takie ciacho byłoby również fajnym symbolem na spotkanie z przyjaciółmi przed telewizorem. Plany jednak pokrzyżował mi wypadek. Popołudniu nieszczęśliwie spadłam ze schodów, a w rezultacie skręciłam kostkę i naderwałam więzadła. Natychmiast szpital, długie godziny czekania, szyna… zdążyliśmy na samo rozpoczęcie meczu! Jakby dla pomniejszenia mojej osobistej udręki nasza drużyna spisała się na medal, w dodatku złoty! 🙂

Dlatego dopiero dziś, leżąc w łóżku z nogą w szynie, piszę dla Was ten przepis, który mam nadzieję przyda się w przyszłości. Idealnie sprawdzi się na majowe święta, uroczystości narodowe, czy właśnie wydarzenia sportowe. Poza tym ciasto jest po prostu pyszne! Dlatego zachęcam do przygotowania go również bez specjalnej okazji 🙂

Ja przygotowywałam je po raz pierwszy na dzień otwarty mojej firmy, którego motywem przewodnim było „Kibicuj biało-czerwonym”, a potem właśnie na finały. Oczywiście wiem, że ciasto nie wygląda jak typowa flaga, składa się bowiem z czterech mniejszych, a to tylko ze względu na komfort krojenia na kawałki (aby każdy dostał w jednym kawałku i beziki i owoce). Jest banalne w przygotowaniu, szybkie i bardzo, ale to bardzo lekkie i smaczne, Nie zawiedziecie się 🙂 Tym bardziej, że to już druga „flaga” na moim blogu (KLIK).

P.S. Dziś wieczorem mam wizytę u lekarza. Dowiem się dokładnie co mnie czeka w sprawie mojej nogi. W kolejnym poście podzielę się z Wami najnowszym wiadomościami 🙂 Plus jest taki, że wreszcie będę mieć czas dodać zaległe przepisy. Minus natomiast taki, że prędko niczego nowego nie przygotuję, a głowa coraz bardziej pełna pomysłów. Trzymajcie kciuki! 🙂

 

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 100 g masła
  • 170 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 50 g wiórek kokosowych
  • 4 duże jajka
  • 220 g cukru pudru
  • 125 ml jogurtu naturalnego

MASA

  • 250 g serka mascarpone
  • 100 g śmietany kremówki 30%
  • 2 płaskie łyżki cukru pudru

DEKORACJA

  • 250 g malin (i/lub truskawek)
  • 150 g bez (małych)

 

 

Wszystkie składniki na ciasto (utrzymane w temperaturze pokojowej) przekładamy do misy miksera i ucieramy kilka minut, aż utworzy się gładka, jednolita masa.

Tortownicę o wymiarach 20×30 cm smarujemy masłem, wykładamy papierem do pieczenia i ponownie smarujemy masłem. Wylewamy gotowe ciasto i pieczemy około 25 – 30 minut w temperaturze 180 stopni. Sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone. Gotowe ciasto studzimy, aby następnie je udekorować.

W misie miksera umieszczamy wszystkie składniki na masę i miksujemy, aż powstanie gęsty krem. Rozkładamy go na cieście.

Owoce myjemy i na przemian z bezikami układamy na cieście tworząc biało-czerwony wzór. Ciasto najlepiej przygotowywać w dzień podania lub ewentualnie dzień wcześniej, aby bezy nie przesiąkły kremem.

 

 

Smacznego! 🙂

Kawowa Pavlova z malinami

Odkąd zrobiłam ją pierwszy raz dwa lata temu, robiłam ją już wiele razy. Jest lekka jak chmurka, z wierzchu idealnie chrupiąca, a w środku wilgotna i ciągnąca, dzięki dodatkowi octu. Idealny kawowy smak autorka uzupełniła bitą śmietaną, ale ja nie mogłam na tym poprzestać. Po prostu chyba nie wyobrażam sobie Pavlovej bez owoców. Dodatek dużej ilości malin, nie tylko ją upiększył, ale także ożywił smak 🙂 Od dziś mogę śmiało mówić, że kawa i maliny to cudowne połączenie 🙂

Koniecznie spróbujcie!

 

 

Składniki:

  • 4 białka
  • 3 – 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej (w proszku)
  • 250 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka octu jabłkowego

DODATKOWO

  • 300 ml śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 300 g malin

 

W misce ubijamy na sztywno pianę z białek, dodając na początku szczyptę soli. Nie przerywając ubijania dodajemy stopniowo po łyżce cukru, a następnie po łyżeczce kawy. Dodajemy mąkę i ocet i delikatnie mieszamy łyżką lub szpatułką.

Gotową masę bezową przelewamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Można na nim wcześniej odrysować okrąg o średnicy około 20 cm, aby łatwiej było ją ukształtować.

Bezę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i od razu zmniejszamy temperaturę do 140 stopni. Pieczemy przez godzinę, aż skórka będzie chrupiąca. Pozostawiamy w piekarniku, aż całkowicie ostygnie.

Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem i dekorujemy nią bezę. Maliny myjemy i posypujemy nimi deser.  

 

Jak upiec perfekcyjną bezę? Moje spostrzeżenia:

– najlepiej używać metalowej miski, suchej i koniecznie bez śladów tłuszczu

– ubijając białka warto dodać szczyptę soli

– jeśli beza ma być miękka w środku, nie rezygnujemy z octu; jeśli chcemy aby była super krucha należy go pominąć (polecałabym ta opcję w przypadku mniejszych bez)

– nie otwieramy piekarnika w trakcie pieczenia

– cukier dodajemy do białek tak jak w przepisie – powoli, po jednej łyżce, cały czas miksując; dzięki temu piana jest dalej sztywna; jeśli wsypiemy cały cukier na raz, nie ubije się jak należy i mieszanka będzie bardziej płynna

– nakładając bezę na papier lepiej nałożyć więcej na górę niż na boki; beza w piekarniku rośnie i w przeciwnym razie po upieczeniu może okazać się, że jest płaska, a ma bardzo dużą średnicę

 

 

 

Przepis z książki: Nigella Lawson „Nigellissima” str 249 ( zmoimi zmianami)


 

 

Przepis dodaję do akcji:

 

Smacznego! 🙂

 

Surówka Coleslaw

Surówka z białej kapusty zawsze była ulubioną mojego Narzeczonego. Ja miałam w zwyczaju robić ją po swojemu, a mianowicie, od tej tutaj różniła się sosem, gdyż mieszałam ją z samym majonezem, albo zalewałam oliwą. Jak się jednak okazało „diabeł tkwi w szczegółach”. Sos robi tutaj całą dobrą robotę! Sama nie mogłam w to uwierzyć kiedy czytałam przepis, że składniki to mleko, cukier puder i ocet etc. Pomyślałam: „Co z tego może wyjść? No trudno, jak będzie okropne to wywalę do śmieci i nikomu się nie przyznam”. Chciałam wreszcie zrobić taką, aby w smaku przypominała tą prawdziwą, popularną w USA, czy podawaną w KFC. Udało się, a M. od tego czasu, chce ją do każdego obiadu 🙂

Ja poszatkowałam kapustę nie tak drobno jak w oryginale, tylko w paski, niczemu to nie przeszkodziło, a tak właśnie lubimy. Moje rady dla Was: zróbcie od razu więcej 🙂 i nie bójcie się sosu 🙂

 

Źródło: Kuchnia Szeroko otwarta

 

 

Składniki:

  • mała główka białej kapusty (około 1 kg)
  • 1 większa marchewka
  • 1 cebula

SOS

  • 2/3 szklanki majonezu
  • 1/2 szklanki mleka
  • 4 łyżeczki cukru pudru
  • 2 łyżeczki octu jabłkowego lub z białego wina
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki pieprzu czarnego, najlepiej świeżo zmielonego

 

Kapustę, marchew i cebulę obieramy, myjemy i szatkujemy na drobno. Można kapustę poszatkować nożem, cebulę pokroić w drobną kosteczkę, a marchew zetrzeć na tarce. Wszystkie składniki umieszczamy w dużej misce i dokładnie mieszamy.

W osobnej misce mieszamy składniki sosu, a następnie zalewamy nim surówkę. Mieszamy, aż będzie równomiernie rozprowadzony. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny.

Idealna do mięs, ryb, frytek czy placków ziemniaczanych.

 

Smacznego! 🙂