Ciasto grysikowe z malinami

Grysik z sokiem malinowym to zdecydowanie mój smak dzieciństwa. Uwielbiałam kiedy robiła go moja mama i babcia. W wykonaniu mamy zawsze był rzadszy, a babcia robiła do tego stopnia gęsty, że kiedy wylewała go na talerz, to po paru minutach, można go było kroić! 🙂 Uwielbiałam obydwa 🙂 

Kiedy zobaczyłam przepis na to ciasto, od razu mi się spodobało. W wersji oryginalnej było z truskawkami, ja jednak postanowiłam zamienić owoce i odtworzyć w cieście moją ulubioną konfigurację grysik+maliny. Takie połączenie okazało się strzałem w dziesiątkę! Oprócz smaku, dodatkowym atutem jest zdecydowanie jego lekkość i łatwość przygotowania. Na imprezie imieninowej mojej mamy wprost królowało. Sama byłam w szoku jak bardzo wszystkim smakowało 🙂

 

Źródło, z moimi zmianami: Moje Wypieki

 

 

Składniki:

  • 200 g herbatników
  • 1 l mleka
  • 200 g masła
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 szklanka kaszy manny
  • 500 g malin
  • 2 galaretki malinowe

 

Galaretki rozpuszczamy w 750 ml wrzącej wody i pozostawiamy do ostygnięcia.

Prostokątną formę o wymiarach 36 x 24 cm wykładamy papierem do pieczenia i układamy na spodzie ciasno herbatniki. Mleko wlewamy do garnka, dodajemy cukier, cukier waniliowy i masło. Podgrzewamy, aż składniki się rozpuszczą i połączą. Doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy kaszę i energicznie mieszamy, aby nie powstały grudki. Gotujemy około 2 minuty, aż grysik zrobi się gęsty.

Jeszcze gęstą masę wylewamy na herbatniki i wyrównujemy. Maliny myjemy, osuszamy i układamy na masie, wciskając je do środka. Pozostawiamy do ostudzenia.

Kiedy ciasto jest chłodne, wylewamy na nie lekko tężejącą galaretkę. Wkładamy do lodówki na kilka godzin.

 

 

Może skusicie się na kawałeczek ciasta z soczystymi malinkami?

 

Przepis bierze udział w malinowej akcji prowadzonej przez Domi:

 

Smacznego! 🙂

 

Koktajl z brzoskwini i papai

Pogoda zbytnio nas nie rozpieszcza w ostatnim czasie. Upał na przemian z burzami i nawałnicami, które wywołują szkody w okolicznych miasteczkach i wsiach.

Mimo to, koktajl to zawsze dobre rozwiązanie na drugie śniadanie czy podwieczorek. Kiedy jakiś czas temu, po raz pierwszy udało mi się kupić papaję w pewnym popularnym supermarkecie, kompletnie nie wiedziałam jak ją wykorzystać. Zaprzyjaźnione osoby poddały mi kilka pomysłów, ale ja na początek postawiłam na prostotę. Pół owocu zjedliśmy na surowo, a z połowy przygotowałam pyszny koktajl. Obydwa owoce są słodkie, więc nie potrzeba dodawać cukru.

Idealnie letni! Polecam! 🙂 

 

 

Składniki:

  • 1 większa brzoskwinia
  • 1/2 papai
  • 200 ml jogurtu naturalnego

 

* Wszystkie składniki powinny być schłodzone wtedy koktajl będzie smaczniejszy i orzeźwiający. 

** Jogurt naturalny lepiej kupić lejący, nie gęsty, aby koktajl był rzadszy.

Owoce myjemy i obieramy. Usuwamy pestki z papai i pestkę z brzoskwini. Kroimy na dość duże kawałki. 

Owoce razem z jogurtem naturalnym umieszczamy w blenderze kielichowym i miksujemy około 2 minuty, aż powstanie gładki koktajl. Podajemy od razu.

 

 

Smacznego! 🙂

Krem z cukinii

Cała moja rodzinka uwielbia zupy kremy. Nawet ja, przeciwniczka zup, zajadam się nimi ze smakiem. Robiłam już i pokazywałam na blogu krem z dyni, pomidorów i marchewki. Tym razem przyszła pora na cukinię. Domownicy nie dowierzali, że z tego warzywa również można zrobić zupę, więc po jej spróbowali byli jeszcze mocniej zaskoczeni 🙂

Zupka wychodzi lekka, a zarazem sycąca. Warto podawać ją z grzankami i świeżą natką pietruszki czy koperkiem. Polecam!!

 

 

 

Składniki:

  • 1,5 – 2 l bulionu warzywnego
  • 1 kg cukinii 
  • 1 marchew
  • 1 pietruszka
  • mała cebula
  • 2 łyżki oliwy lub oleju rzepakowego
  • 100 g sera topionego
  • natka pietruszki/koperek (do podania)
  • grzanki (do podania)

 

Na patelni rozgrzewamy oliwę (lub olej). Cebulę siekamy w drobną kostkę i szklimy na rozgrzanym tłuszczu. Cukinię myjemy i kroimy w dużą kostkę. Jeśli warzywo jest duże, wycinamy pestki ze środka, w małych nie jest to konieczne. 

Do podsmażonej cebuli dodajemy cukinię i razem smażymy około 5 minut. Marchew i pietruszkę obieramy, kroimy w plastry i dodajemy na patelnię. Smażymy kolejne 5 minut. Warzywa przekładamy do garnka, zalewamy bulionem i gotujemy około 25 minut, aż będą miękkie. Garnek ściągamy z palnika i blenderem ręcznym miksujemy zupę na krem. Jeśli używamy blendera kielichowego, dzielimy zupę na porcje, które miksujemy razem, a następnie łączymy wszystko w jednym garnku. 

Krem stawiamy na małym ogniu i dodajemy do niego kawałki sera topionego. Powoli mieszamy, aż ser się rozpuści. Dzięki niemu zupa jest bardziej kremowa. 

Podajemy ze świeżą zieleniną i grzankami.

 

Smacznego! 🙂