Muffinki „Eton Mess”

Wszystkiego Dobrego dla Kochanych Mam!!

Muffinki idealne na każdą okazję, bardzo letnie, bardzo pyszne, a proste w przygotowaniu. Baza to ulubione babeczki waniliowe, a krem inspirowany popularnym deserem Eton Mess. Całość zwieńczona pokruszonymi bezami i świeżą truskawką. PYCHA!

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
  • ziarna wydrążone z jednej laski wanilii
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego

 

KREM

  • 250 g serka mascarpone
  • 100 ml śmietany kremówki 30%
  • 2 łyżeczki cukru pudru
  • 250 g truskawek
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczone w 2 łyżkach zimnej wody
  • 5 dużych bez (pokruszonych)

 

DEKORACJA

  • kilka truskawek
  • kilka bez

 

Przygotowanie muffinek: 

Składniki suche tj. mąkę, cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia,

sodę i ziarna wanilii, mieszamy razem w dużej misce. W osobnym naczyniu

łączymy składniki mokre – jajka, olej i jogurt naturalny. Zawartość

obydwu misek mieszamy ze sobą przy pomocy łyżki. Ciasto nie musi być

gładkie, może mieć grudki. Formę na muffinki wykładamy papilotkami, a do

każdej z nich nakładamy wcześniej przygotowane ciasto do około 3/4

wysokości. Pieczemy około 15 minut w temperaturze 180 stopni, aż

muffinki się zarumienią.

 

Przygotowanie kremu:

Truskawki myjemy i obieramy z szypułek. Kroimy na ćwiartki i wrzucamy

do garnka. Zasypujemy brązowym cukrem, delikatnie zgniatamy i chwilę

smażymy, aż zmiękną i puszczą sok. Dodajemy mąkę roztrzepaną z wodą i

energicznie mieszamy, aż powstanie kisiel owocowy. Pozostawiamy do

ostygnięcia.

 

Śmietankę kremówkę miksujemy na sztywno z mascarpone i cukrem

pudrem. Dodajemy ostudzone owoce i miksujemy, aż powstanie różowy

krem. Dodajemy pokruszone bezy i delikatnie mieszamy łyżką.

 

Dekoracja:

Przygotowany wcześniej krem nakładamy na babeczki, dekorujemy

pokruszonymi bezami i świeżymi truskawkami.

 

 

 


 

Smacznego! 🙂

Czekoladowa granola

W codziennym zabieganiu naprawdę koniecznie należy pamiętać o śniadaniu. Ja wyznając tą zasadę, zawsze staram się mieć pod ręką domowej roboty musli czy właśnie granolę. Z lekko ciepłym mlekiem stanowią zgrany duet i będą idealne na rozpoczęcie dnia. 

Kiedy zobaczyłam tą czekoladową wersję u Pieczarki Mysi, wiedziałam, że to tylko kwestia czasu, aż ją przygotuję. Nie obyło się bez przeszkód 🙂 Pierwszą partię spaliłam 🙂 Dlatego przestrzegam – pilnujcie temperatury piekarnika, pilnujcie czasu i często mieszajcie, a wtedy sukces gwarantowany!

 

 

Składniki:

  • 3 szklanki płatków owsianych
  • 1 szklanka płatków kukurydzianych
  • 5 łyżek kakao
  • 80 g masła (roztopionego)
  • 1/4 szklanki miodu
  • 1/3 szklanki brązowego cukru
  • 50 g (drobno pokrojonej) mlecznej czekolady

 

W dużej misce mieszamy płatki owsiane z kukurydzianymi. W drugiej misce mieszamy rozpuszczone masło z kakao, miodem i cukrem. Zawartość obydwu misek dokładnie mieszamy, aby płatki pokryły się równomiernie masą kakaową. 

Mieszankę rozkładamy równomiernie na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni. Pieczemy przez 15 minut. Mieszamy i pieczemy kolejne 10 minut. W międzyczasie można kilka razy zamieszać płatki, aby się nie przypaliły. 

Wyciągamy z piekarnika i pozostawiamy do ostygnięcia.

Zimne płatki mieszamy z czekoladą i przesypujemy do szczelnego pojemnika, w którym będziemy je przechowywać.

 

Smacznego! 🙂

Paluchy ze szpinakiem

Rozpoczęliście już majówkę? Wyjeżdżacie gdzieś czy zostajecie w swojej okolicy? U mnie w tym roku weekend majowy będzie pracowity, gdyż jest to okres komunijny i mam wiele zamówień. Mam jednak nadzieję, ze Wy będziecie się świetnie bawić na grillach, piknikach, pieszych czy rowerowych wycieczkach i skorzystacie jak najlepiej z tych wolnych dni 🙂

Jeśli planujecie, któreś z tych rzeczy o których piszę, to polecam Wam te paluchy – prosta i szybka w przygotowaniu przekąska, która idealnie sprawdzi się w trakcie wyprawy, kiedy dopadnie Was głód. 

Koniecznie zapakujcie je w tym roku do plecaka! 🙂

 

Źródło: Moje małe gary mary

 

 

Składniki:

  • 2 opakowania gotowego ciasta francuskiego
  • 200 g serka do smarowania (typu „Almette”)
  • 3 ząbki czosnku
  • spora garść świeżego szpinaku
  • sól, pieprz, suszona bazylia
  • 100 g sera żółtego (startego)
  • 1 jajko

 

Serek miksujemy w blenderze z czosnkiem i przyprawami.

Jeden arkusz ciasta rozkładamy na stolnicy, smarujemy połową ilości sera, posypujemy obficie szpinakiem, a następnie tartym żółtym serem. Drugi płat ciasta smarujemy pozostałym serkiem z przyprawami i kładziemy na wierzchu, na warstwie szpinaku i żółtego sera, mocno dociskając, aby płaty się skleiły. Z górnego płatu ściągamy papier do pieczenia.

Gotowe ciasto przecinamy wzdłuż przez środek, a następnie w poprzek na paski o grubości około 1,5 cm. Każdy pasek skręcamy wokół własnej osi.

Gotowe zawijaski układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy delikatnie roztrzepanym jajkiem.

Pieczemy około 15 minut w temperaturze 200 stopni. 

 

Smacznego! 🙂