Dzisiejszy wpis to moja ostatnia propozycja przedświąteczna. Reszta przepisów pojawi się po Świętach. Nie zdążyłam opublikować wszystkiego co chciałam, ale nie to jest przecież najważniejsze 🙂
Keks, którym dziś Was częstuję to jedno z naszych ulubionych świątecznych ciast. Przygotowuję je co roku i nie wiem jak to jest możliwe, że przepis wstawiam dopiero dziś. Jeśli zechcecie go zrobić, to uwierzcie mi, nic straconego. Robi się go bardzo szybko, więc jeszcze zdążycie, a po ostygnięciu jest od razu gotowy do jedzenia. Dodatkowo, zachowuje świeżość przynajmniej trzy dni, ale o czym ja mówię, przecież on nigdy tyle nie dotrwa na Waszym stole! Znika bowiem w tempie ekspresowym!
Jest mięciutki i pulchny, maślany i napakowany bakaliami dosłownie po same brzegi! 🙂


Składniki:
- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka cukru
- 5 jajek
- 1 kostka masła – 200 g
- 1 i 1/2 szklanki (łącznie): bakalii (orzechy, rodzynki, morele, daktyle, migdały, figi) i kandyzowanych owoców
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Żółtka ucieramy z cukrem i masłem na jednolitą masę. Dodajemy do nich pianę z białek i mieszamy delikatnie łyżką, aż do połączenia. Pod koniec dodajemy proszek do pieczenia i mieszamy.
Bakalie namaczamy we wrzącej wodzie i pozostawiamy na około 25 minut. Odsączamy i kroimy na mniejsze kawałki. Łączymy je z mąką, a tą pomału wsypujemy do masy cały czas mieszając.
Gotowe ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy i pieczemy około 40 – 45 minut w temperaturze 180 stopni. Ciepłe ciasto wyjmujemy z formy i pozostawiamy do ostygnięcia.
Można udekorować lukrem lub polewą i ulubionymi bakaliami.
***
Wszystkim czytelnikom bloga chciałabym życzyć Zdrowych, Radosnych, a przede wszystkim Magicznych Świąt Bożego Narodzenia.
Niech będą pełne ciepła, miłości i zapachu domowego ciasta!!
Judyta

SMACZNYCH ŚWIĄT !!