Przeglądając amerykańskie blogi zawsze jestem pełna podziwu ile cudownych rodzajów ciasteczek można wyczarować. Bazując nawet na jednym podstawowym przepisie na ciastka można stworzyć niezliczoną ilość kombinacji. A wszystko to za sprawą dodatków 🙂
U mnie dziś ciasteczka, które robiłam już mnóstwo razy! Podbiły nasze serca i podniebienia. Są urocze, kolorowe, chrupiące z zewnątrz i lekko ciągnące w środku. Piekąc, ważne jest, aby nie przetrzymać ich zbyt długo w piekarniku. Kiedy je wyciągamy są jeszcze miękkie, lekko rumiane na bokach, a po chwili lekko twardnieją. Po wystudzeniu na kratce otrzymujemy ciasteczko idealne 🙂
Źródło: Cookies and cups


Składniki:
- 2 szklanki mąki
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka sody
- szczypta soli
- 170 g masła
- 3/4 szklanki brązowego cukru
- 1/3 szklanki cukru
- 1 jajko
- 2/3 szklanki kolorowej posypki
- 1/2 szklanki białych kropelek czekoladowych lub posiekanej białej czekolady
W misie miksera ucieramy masło z obydwoma rodzajami cukru, aż będzie puszyste. Dodajemy jajko i dalej miksujemy. Następnie dodajemy kolejno obydwie mąki i sodę i sól. Gotowe ciasto mieszamy dłonią z posypką i czekoladą, delikatnie je zagniatając, tak, aby dodatki były równomiernie rozprowadzone.
Płaską blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego i układamy je na blasze w dość dużych odstępach.
Pieczemy około 10 minut, tylko do czasu, aż brzegi się zarumienią. Wyjmuje ciasteczka z pieca i czekamy około 2 minut, aż zastygną. Przekładamy je na kratkę i pozwalamy ostygnąć.



Smacznego! 🙂