Sernik cytrynowy na czekoladowym spodzie

Święta, Święta i po Świętach…zdecydowanie za szybko minęły, prawda? Mam nadzieję, że miło spędziliście czas, odpoczęliście, pojedliście smakołyków:-)

 

Rano przywitało mnie słońce, otworzyłam okno i poczułam na twarzy rześki powiew delikatnego wiatru. Od razu przyjemniejJ Aż chce się żyćJ Przez najbliższy czas będę Was jeszcze raczyć smakołyki świątecznymi, mam nadzieję że nie macie nic przeciwko?:-)

Dziś zapraszam na kawałeczek sernika. Cytrynowy smak sera idealnie łączy się z czekoladowym spodem. Kompozycja doskonałaJ Mięciutki, aksamitny, po prostu pyszny! Dodatkowo udekorowałam go jajeczkami i cukrowymi kwiatami, aby oddać ten świąteczny klimat.

Przepis podpatrzony u Majanki z moimi zmianami:-)

 

 

Składniki:

SPÓD

  • 200g zmielonych herbatników
  • 1 łyżka kakao
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 50g masła

MASA SEROWA

  • 1kg twarogu (użyłam wiaderkowego na serniki)
  • 1 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżka otartej skórki cytrynowej
  • 1/4 szklanki soku z cytryny (świeżo wyciśniętego)
  • 4 jajka
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki
  • budyń śmietankowy (sam proszek)
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

 

 

Herbatniki mielimy przy pomocy blendera lub kruszymy wałkiem kuchennym na proszek. Mieszamy z cukrem i kakao. Na maleńkim ogniu rozpuszczamy masło, którym potem zalewamy pokruszone ciasteczka. Mieszamy do połączenia.

Tortownicę o średnicy 23 cm wykładamy papierem do pieczenia, wysypujemy na nią ciasteczka i ugniatamy formując równomierny spód ciasta. Schładzamy w lodówce około 15 min.

W tym czasie przygotowujemy masę serową. Wszystkie składniki (podane wyżej – na masę) dajemy do misy miksera i miksujemy, aż do połączenia. Powstanie nam gładka, delikatnie cytrynowa masa, którą przelewamy na schłodzony spród.

Pieczemy około godziny w temperaturze 180 stopni. Sernik może potrzebować piec sie dłużej, należy pamiętać, że środek ciasta po dotknięciu nie może być płynny ma być sprężysty. Po upieczeniu ciasto pozostawiamy w piekarniku, aż do wystudzenia. Można troszkę uchylić piekarnik.

 

 

 

Przypominam również o trwającym jeszcze dziś konkursie. Jeśli chcecie zdobyć między innymi taki czajniczek jak na zdjęciu, to zapraszam do wzięcia udziału!:-) 



 

Smacznego! 🙂