Sałatka z quinoa

Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Kobiet kochane Czytelniczki!!

 

Dzisiejsza propozycja to sałatka. Ale nie byle jaka sałatka bo z bardzo zdrową i popularną ostatnio komosą ryżową czyli quinoa. Długi czas myślałam co mogłabym z niej przygotować, swoje musiała w szafce odstać, aż wreszcie nadszedł moment i postanowiłam zrobić sałatkę. Jest lekka i bardzo smaczna, a do tego sycąca. Idealna żeby zabrać ją do pracy, albo zjeść na kolację. Naprawdę polecam! 🙂

 

Przepis własny 🙂

 

 

Składniki:

  • 250 g quinoa – komosy ryżowej (suchej)
  • 250 g pomidorków koktajlowych
  • 1 czerwona cebula
  • 1 papryka
  • 1 mała cukinia
  • 150 – 200 g sera feta
  • 1 ząbek czosnku, świeżo zmielony pieprz i sól, oliwa lub olej rzepakowy

 

Suchą komosę ryżową opłukujemy na sitku, a następnie gotujemy na sypko według instrukcji podanej na opakowaniu (najczęściej w proporcji 1:2 – 1 szklanka komosy, 2 szklanki wody). Wodę można odrobinę posolić. Kiedy jest już gotowa, zdejmujemy z ognia i pozostawiamy do ostygnięcia.

Zimną komosę mieszamy widelcem, aby dokładnie porozdzielać ziarna.

Pomidorki koktajlowe myjemy i kroimy na połówki. Ser feta kroimy w kostkę, a cebulę najpierw dzielimy na pół, a następnie kroimy w „piórka”. Pokrojone składniki dodajemy do quinoa i mieszamy.

Cukinię myjemy i kroimy w cienkie plastry. Paprykę kroimy w paseczki. Na grillowej patelni rozgrzewamy około 2 łyżki oliwy, układamy plasterki cukinii i grillujemy z obydwu stron. Pod sam koniec posypujemy świeżo mielonym pieprzem do smaku. Ściągamy cukinię z patelni, a póki jest jeszcze gorąca wrzucamy paprykę i lekko obsmażamy na pozostałej oliwie, aby delikatnie zmiękła. Smażymy dosłownie 2- 3 minuty aby skórka nie zaczęła się od niej oddzielać. Grillowane warzywa odsączamy na ręczniku papierowym, studzimy, a następnie dodajemy do sałatki.

W małej misce mieszamy około 4 łyżki oliwy lub dobrego oleju z przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Doprawiamy świeżo zmieloną solą i pieprzem, a następnie zalewamy sałatkę sosem. Dokładnie mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Muffinowe mini lasagne

Po tygodniowej przerwie wreszcie mam czas opublikować kolejny przepis. Tym razem, dla odmiany nie będzie to nic słodkiego. Niech Was nie zmyli słowo „muffinowe” w nazwie, nie jest to przepis na te popularne babeczki. Mini lasagne są jednak przygotowywane w foremce do muffinek i temu właśnie zawdzięczają swój uroczy kształt 🙂 Bardzo popularne na zagranicznych blogach, również i mnie skusiły. Idealny dla siebie przepis znalazłam jednak na blogu rodzimym – Poezja Smaku – bardzo dziękuję!

Pyszna przekąska na wieczór, na imprezę ze znajomymi, lub kilka sztuk podane z sałatką jako smakowity obiad – Polecam!! 🙂

 

 

Składniki:

  • 250 g mięsa z kurczaka (mielonego, lub tak jak u mnie posiekanego w drobną kostkę)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, oregano, bazylia
  • 1 puszka pomidorów (krojonych)
  • kulka mozzarelli
  • 6 płatów lasagne
  • oliwa lub olej 

 

Cebulę siekamy w drobną kostkę i podsmażamy na oliwie. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i mięso. Doprawiamy solą, pieprzem i suszonymi ziołami i smażymy, aż mięso nie będzie surowe. Dodajemy pomidory z puszki i całość dokładnie mieszamy. Tak przygotowany sos gotujemy na małym ogniu około 10 – 15 minut, aż nadmiar płynu odparuje i smaki się połączą.

W tym czasie, w osolonej i gotującej się wodzie, obgotowujemy przez około 5-7 minut płaty makaronu lasagne. Wyjmujemy je na talerz i każdy z nich przekrawamy na pół.

Zagłębienia w foremce na muffinki smarujemy oliwą i wkładamy do środka po kawałku makaronu lasagne (1/2 płata na każde zagłębienie). Nakładamy do środka przygotowany wcześniej farsz.

Mozzarellę kroimy w kostkę i układamy na wierzchu sosu.

Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 190 stopni przez około 15 minut. 

 

 

Smacznego! 🙂

Sałatka grecka

Całe życie przygotowywałam sałatkę grecką z sałatą. Całe życie zamawiając sałatkę grecką w restauracji dostawałam ją z sałatą. Żyłam w błędzie, z którego wyprowadziła mnie autorka bloga ChilliBite, za co jej bardzo dziękuję 🙂 Oryginalna sałatka grecka – „horiatiki” smakuje o niebo lepiej, niż ta podrabiana. Kawałki warzyw są duże i wspaniale chrupią. Jest lekka, świeża i pożywna. Dodatkowo tak prosta w przygotowaniu. Skusiłam już kilka bliskich mi osób, może i Was uda mi się przekonać?

 

 

Składniki:

  • 1 długi ogórek
  • 3 duże pomidory
  • 1 czerwona cebula
  • 1 większa zielona papryka 
  • garść czarnych oliwek
  • 2/3 opakowania sera feta
  • oliwa (6 łyżek) + suszone oregano (niepełna łyżeczka) = sos

 

Warzywa dokładnie myjemy. Pomidory i cebulę obieramy z łupin (ogórka również można obrać).

Ogórka kroimy wzdłuż na cztery równe paski, a następnie w dość grube kawałki. Paprykę kroimy na duże kawałki. Pomidory kroimy w ćwiartki, a cebulę w plastry. Warzywa mieszamy w misce, dodajemy oliwki i pokrojony w dość dużą kostkę ser feta.

W małej miseczce mieszamy oliwę z oregano. Sałatkę zalewamy sosem i mieszamy. Podajemy od razu. 

 

 

 

Smacznego! 🙂

Leczo

Bardzo lubię jednogarnkowe dania, dzięki którym można uniknąć sterty naczyń w zlewie. Leczo często gości na naszym stole na przełomie lata i jesieni, kiedy na placach stragany uginają się od ilości świeżych warzyw. Jest to bardzo proste w przygotowaniu danie. Jedyny wysiłek polega na tym, aby pokroić wszystkie warzywa. Jestem pewna, że każdy z Was ma swój ulubiony przepis na leczo, ja jednak chciałam Wam pokazać jaki robi się tradycyjnie u mnie w domu. Zapraszam do stołu!

 


 

Składniki:

  • 2 duże cebule
  • 40 dag kiełbasy
  • 1,2 kg papryki
  • 5 dużych pomidorów
  • mała cukinia
  • sól, pieprz, papryka słodka mielona, papryka ostra mielona
  • 1/2 szklanki wody
  • 3 łyżki oliwy lub oleju (opcjonalnie)

 

Kiełbasę obieramy (jeśli ma wyraźnie oddzielającą się skórę), kroimy wzdłuż na pół, a następnie na plasterki. Podsmażamy na patelni, aż się zarumieni. Jeśli nie jest zbyt tłusta i przywiera do patelni, podlewamy ją delikatnie oliwa lub olejem. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy do podsmażonej kiełbasy i czekamy, aż się zeszkli.

Tak przygotowane pierwsze składniki przekładamy do garnka z podwójnym dnem i stawiamy na ogniu. Paprykę myjemy, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę lub paseczki. Dodajemy do garnka, zalewamy wodą, przykrywamy pokrywką i dusimy około 8 min. W tym czasie zajmujemy się pomidorami i cukinią. Pomidory obieramy ze skóry i kroimy w kostkę. Cukinie dokładnie myjemy i również kroimy w kostkę.

Składniki, które duszą się już w naczyniu, delikatnie solimy i pieprzymy. Dodajemy cukinię i dusimy kolejne 5 minut. Na koniec dodajemy pomidory, dusimy około 10 minut pod przykryciem.

Po tym czasie odkrywamy garnek i próbujemy sos, który się wytworzył. Doprawiamy solą, pieprzem i papryką mieloną. Gotujemy jeszcze około 10 minut, aż warzywa będą miękkie. 

Podajemy ze świeżym, chrupiącym pieczywem.

 

Smacznego! 🙂

Suszone pomidory

Nie mogłam się napatrzeć na blogach na te wszystkie wspaniałe, pomidorowe przetwory, więc postanowiłam zrobić również swoje słoiczki. W tym roku padło na suszone pomidory. Owszem przygotowanie ich jest czasochłonne, ale nie wymaga od nas wielkiego nakładu pracy. Wykonuje ją za nas suszarka do warzyw i owoców. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość 🙂 Dla mnie motywacją było to, że często używam takich suszonych pomidorów w mojej kuchni jako dodatek do pizzy, makaronów, czy sałatek, a w sklepie przeważnie są bardzo drogie. Polecam Wam gorąco przygotowanie choćby kilku słoiczków- smak i radość gwarantowane! 

A już niedługo na blogu przepis na to, jak można je wykorzystać 🙂

 

Źródło: Domi w kuchni

 


 

Składniki:

  • kilka kilo świeżych pomidorów gruntowych (podłużnych)
  • oliwa z oliwek
  • kilka ząbków czosnku
  • liście laurowe
  • suszona bazylia i oregano
  • świeżo zmielona sól

 

Dlaczego używamy pomidorów podłużnych? Gdyż mają mniej pestek i są bardziej mięsiste.

Wykorzystałam około 2 kilogramy pomidorów i otrzymałam dwa większe słoiczki i jeden mniejszy. 

Pomidory myjemy, dzielimy na połówki i wykrawamy twarde części. Wydrążamy pestki. Tak przygotowane pomidory posypujemy odrobinę solą, a następnie obficie bazylią i oregano.

Układamy w maszynie do suszenia i suszymy około dwa dni, aż będą gotowe. Można co jakiś czas sprawdzać ich stan, niektóre mogą być gotowe wcześniej.

Ususzone pomidory układamy w *wyparzonych słoiczkach (nie upychając ich), dodajemy po jednym liściu laurowym, ząbek czosnku podzielony na pół i posypujemy odrobinę suszonymi ziołami. Oliwę z oliwek podgrzewamy, aż będzie gorąca i zalewamy nią pomidory, tak, aby nic nie wystawało ponad poziom oliwy. Pomidory muszą syczeć kiedy będziemy je zakręcać, dzięki temu dobrze się zawekują.

Pozamykane słoiczki stawiamy do góry nogami na kilka godzin, aż ostygną.

 

* Jak wyparzyć słoiki? 

1. Zalać wrzątkiem słoiki i nakrętki i potrzymać w nim kilka minut.

2. Poukładać słoiki i nakrętki w piekarniku, zapalić go i nastawić na temperaturę 130 stopni. Tak wyparzać około 10 – 15 minut.

 

 

 

Smacznego! 🙂

Sznycle z indyka à la cacciatore

Idealne danie na obiad lub na ciepłą kolację, dzięki której połączycie mięso warzywami dostępnymi aktualnie na straganach. Dużo cukinii i pomidorów to coś czemu my zdecydowanie mówimy „tak”! Dzięki dodatkowi wina całość nabiera niepowtarzalnego smaku.

Skąd taka nazwa? Cacciatore to typ włoskiego dania z oliwą z oliwek, pomidorami, najczęściej mięsem drobiowym i winem.

Polecam!

 

Źródło: „Moje Gotowanie”, z moimi zmianami

 

Składniki:

  • 4 sznycle z indyka
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 marchewki
  • duża cebula
  • 6 pomidorów podłużnych
  • 2 małe cukinie
  • sól i pieprz
  • 4 liście laurowe
  • 2 gałązki rozmarynu
  • oliwa z oliwek (do smażenia)
  • kieliszek białego wina (wytrawnego lub półwytrawnego)

 

Łodygi selera i marchewkę obieramy i myjemy. Kroimy na kawałki. Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Na głębokiej patelni smażymy chwilkę wymienione wcześniej warzywa, aż troszkę zmiękną. Dorzucamy rozmaryn i liście laurowe.

Na osobnej patelni obsmażamy delikatnie mięso (wcześniej doprawione solą i pieprzem) z obydwu stron. Podpieczone mięso przekładamy do warzyw, wlewamy wino i podduszamy tak około 5 minut. 

Pomidory obieramy i kroimy w dużą kostkę. Cukinię myjemy, odcinamy końcówki i kroimy w dużą kostkę. Tak przygotowane warzywa przekładamy do naczynia do zapiekania, doprawiamy solą i pieprzem, a następnie przekładamy również podduszone mięso z warzywami z patelni. Całość mieszamy, aż smaki się połączą, a mięso przykrywamy warzywami. 

Zapiekamy około 25- 30 minut w temperaturze 180 stopni.

Podajemy z ryżem lub pieczonymi ziemniakami. Wybornie smakuje również samodzielnie.

 

 


 

Smacznego! 🙂

Tarta Tatin z pomidorkami koktajlowymi

Z tęsknoty za ukochaną osobą, bo to jego ulubiona…

Dziś przepis na prostą tartę na cieście francuskim. Nowością dla mnie było odwracanie ciasta do góry nogami po upieczeniu, ale udało się bez problemu. Ujmuje smakiem i prostotą. 

Polecam wszystkim lubiącym łatwe w wykonaniu, ale niecodzienne dania:)

 

 

Składniki:

  • 400 g pomidorków koktajlowych
  • świeża bazylia
  • świeżo zmielona sól i pieprz
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego

 

Pomidorki wrzucamy na patelnię, skrapiamy oliwą, oprószamy solą i pieprzem i delikatnie podpiekamy na patelni przez 2 minuty.

Na dużej blasze tworzymy foremkę z folii aluminiowej (około 20 cm średnicy). Wykładamy na to pomidorki (bez soku, który puściły) i układamy je tak ciasto jak się da. Na wierzch nakładamy ciasto francuskie i zwijamy po bokach otaczając pomidorki. 

Pieczemy około 20 min w temperaturze 200 stopni, aż ciasto ładnie urośnie. Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika i ciasto na folii przesuwamy na talerz. Z wierzchu również przykrywamy talerzem i szybkim ruchem odwracamy do góry nogami. Dzięki temu nic nie wycieknie i nie rozwali się.

Posypujemy świeżymi listkami bazylii. Podajemy ciepłe. 

 

Źródło, z moimi zmianami: Lorraine Pascale „Baking Made Easy”

 

 

Smacznego! 🙂

Serowa tarta z kolorowymi pomidorami

Za oknem jesienna szarówka, a mnie dopadło pierwsze przeziębienie.

Na straganach na szczęście wciąż jeszcze można dostać różnorodne pomidory i papryki, energetyzujące pięknymi barwami. Bardzo lubię je wykorzystywać w kuchni:-)

Mnie taka kolorowa tarta poprawia nastrój, a Wam?;-)

Pyszne kruche ciasto z dodatkiem żółtego sera wypełnione po brzegi pomidorami. Polecam podawać z sosem ziołowym lub czosnkowym.

 

 

Składniki:

CIASTO

  • 30 dag mąki
  • 120 g masła lub margaryny do wypieków
  • 1/2 łyżeczki soli
  • szczypta świeżo zmielonego pieprzu
  • 1 jajko
  • 10 dag sera żółtego (startego na tartce o dużych oczkach)

NADZIENIE

  • około 600 g pomidorów ( u mnie malinowe, żółte, koktajlowe i duże typu „Gargamel”)
  • 15 dag startego sera żółtego
  • 1 jajko
  • 120 g śmietany 12%
  • sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
  • kilkanaście listków świeżego oregano

 

Ze wszystkich składników podanych do przygotowania ciasta zagniatamy jednolitą i gładką kulę. Schładzamy około 40 min w lodówce. Po tym czasie ciasto dzielimy na dwie części (1/3 i 2/3). Większą część ciasta rozwałkowujemy na podsypanej mąką stolnicy i wykładamy nim formę na tartę o średnicy około 30 cm. Podpiekamy na złoty kolor przez około 15 min w piekarniku nagrzanym do 190 stopni.

Pomidory myjemy, osuszamy i kroimy w plastry. Pomidorki koktajlowe kroimy na połówki. Jajko roztrzepujemy w misce, łączymy z przyprawami, śmietaną i serem.

Na podpieczonym spodzie układamy najpierw jedna warstwę pomidorów, a następnie pomiędzy i na wierzchu drugą. Posypujemy listkami świeżego oregano. Zalewamy wcześniej przygotowanym sosem.

Tartę pieczemy jeszcze około 25 min w temperaturze 190 stopni, aż do zapieczenia sosu.

 

 

Smacznego! 🙂

Muffinki z mozzarellą i pomidorami dla Mai

Wiosna w pełni – nastraja do spacerów, słońce napełnia nasze serca optymizmem i od razu tak jakoś człowiekowi weselej, prawda?:)

Jeśli chodzi o dzisiejsze muffinki, które są moim zdecydowanym debiutem (pierwsze wytrawne muffinki goszczące na blogu) mogę powiedzieć, że smak mnie zaskoczył. Upiekłam je razem z Domi, której bardzo serdecznie dziękuję za informacje o akcji i za wspólnie spędzony w kuchni czas:* Są bardzo aromatyczne, smakują troszkę jak bułeczki. Można je przekroić i posmarować masłem, maczać w sosie, albo zjeść jako dodatek do sałatki. Najbardziej smakowały mojemu M. , który nie mógł się nadziwić, że muffinki nie muszą być słodkie:)

 



Tym razem połączyłyśmy z Domi nasze kulinarne siły, aby dać z siebie coś dobrego, aby wesprzeć chorą dziewczynkę i jej rodzinę, bo choć tyle możemy zrobić. Dzisiejsze muffinki dedykujemy więc ciężko chorej Mai, która bardzo potrzebuje naszej pomocy. O szczegółach możecie przeczytac tu, na stronie jej poświęconej.

Jeżeli jeszcze macie możliwość przekazać Wasz 1% podatku i nie macie pomysłu co z nim zrobić, może warto pomóc tej malutkiej istotce.

Dla chętnych podaję :

AKCJA 1% PODATKU DLA MARYSI PINDRAL
PÓŁTORAROCZNEJ DZIEWCZYNKI CHOREJ NA RDZENIOWY ZANIK MIĘŚNI (SMA I)
DANE KRS:  0000037904
Cel szczegółowy 1%- 11740 Pindral Maria

 



 

Składniki:

  • 2 średnie pomidory
  • 100g mozzarelli
  • 2 ząbki czosnku
  • 20g lisków bazylii (można zastąpić łyżeczką suszonej)
  • sól i pieprz do smaku
  • 250g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 50ml oleju
  • 250ml mleka

 

Pomidory parzymy, obieramy ze skórki, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Mozzarellę odsączamy z zalewy i również kroimy w kostkę. Bazylię siekamy.

W jednej misce łaczymy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, pieprz bazylię i czosnek, który przeciskamy przez praskę. W drugiej misce roztrzepujemy jajko, dodajemy olej i mleko. Zawartość obydwu misek łączymy i mieszamy. Na koniec dodajemy pomiodry i mozzarellę. Nie miksujemy na żadnym etapie przepisu.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formkę na muffinki napełniamy ciastem do 2/3 wysokości (nie używamy papilotek, można ją natłuścić masłem lub olejem) i pieczemy około 20min , aż będą ładnie zarumienione z wierzchu. Po upieczeniu wyjmujemy z foremki i pozwalamy im ostygnąć.

 



A tak wyglądały u Domi:)



 

Przepis dodaję do akcji:





Smacznego! :-)