Wiosenne babeczki waniliowe

Wczorańszy dzień można podsumować jednym zdaniem „W marcu jak w garncu” 🙂 Najpierw przebłyski słońca, następnie śnieżyca:) Wiecie co? Mówię zdecydowanie NIE takiej pogodzie!:) Marzę o słonecznej, napawającej energią aurze, o podnoszącej się po zimie i nabierającej zieleni trawie, o pąkąch na drzewach i kwiatach na rabatkach:) Marzycielka ze mnie:)

Na poprawę humoru i przywołanie wiosny, mam dla Was te oto babeczki:) Idealnie ozdobią też Wielkanocny stół. Są proste w przygotowaniu,a i dekoracja nie jest pracochłonna (podpatrzona u Dorotus).

Mam nadzieję, że Wam się spodobają:)

Polecam gorąco i życzę miłej niedzieli! 🙂

 



 

Składniki:

  • 220g mąki
  • 200g margaryny do wypieków
  • 80g cukru
  • 3 jajka
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dekoracja:

  • pianki Marshmallow
  • lentilki lub draże
  • mascarpone lub kostka masła+szklanka cukru pudru

 



 

Wszystkie składniki na babeczki (oczywiście oprócz tych do dekoracji) wkładamy do jednego naczynia – misy miksera lub garnka i miksujemy, aż do powstania gładkiej, jednolitej masy. Gotowe ciasto przekładamy do wyłożonej papilotkami formy na muffinki, nakładając do około 3/4 wysokości. Pieczemy około 25 min w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu studzimy i dekorujemy.

Dekoracja: Przestudzone muffiny smarujemy z wierzchu serkiem mascarpone (wolę tą opcję) lub kremem maślanym (masło utarte z cukrem pudrem – proporcje podane w składnikach). Pianki marshmallows tniemy w poprzek aby uzyskać płatki. Formujemy kwiatki i w środeczek wkładamy cukierka lub drażę.

Z podanych proporcji wychodzi kwiecista łąka – 16 muffinów:)

 



 

Wszystkim bardzo smakowało, nawet najmłodszym:) Na zdjęciu mój mały  kuzyn Kubuś-amator słodkości:)



 

                                                                                                                                Przypominam również, że w poniedziałek ogłoszę KONKURS z bardzo atrakcyjnymi nagrodami!:) Chętnych zapraszam po więcej informacji oraz po najnowsze aktualności na moją stronę na fb:



 

Smacznego! 🙂

Muffinki z mozzarellą i pomidorami dla Mai

Wiosna w pełni – nastraja do spacerów, słońce napełnia nasze serca optymizmem i od razu tak jakoś człowiekowi weselej, prawda?:)

Jeśli chodzi o dzisiejsze muffinki, które są moim zdecydowanym debiutem (pierwsze wytrawne muffinki goszczące na blogu) mogę powiedzieć, że smak mnie zaskoczył. Upiekłam je razem z Domi, której bardzo serdecznie dziękuję za informacje o akcji i za wspólnie spędzony w kuchni czas:* Są bardzo aromatyczne, smakują troszkę jak bułeczki. Można je przekroić i posmarować masłem, maczać w sosie, albo zjeść jako dodatek do sałatki. Najbardziej smakowały mojemu M. , który nie mógł się nadziwić, że muffinki nie muszą być słodkie:)

 



Tym razem połączyłyśmy z Domi nasze kulinarne siły, aby dać z siebie coś dobrego, aby wesprzeć chorą dziewczynkę i jej rodzinę, bo choć tyle możemy zrobić. Dzisiejsze muffinki dedykujemy więc ciężko chorej Mai, która bardzo potrzebuje naszej pomocy. O szczegółach możecie przeczytac tu, na stronie jej poświęconej.

Jeżeli jeszcze macie możliwość przekazać Wasz 1% podatku i nie macie pomysłu co z nim zrobić, może warto pomóc tej malutkiej istotce.

Dla chętnych podaję :

AKCJA 1% PODATKU DLA MARYSI PINDRAL
PÓŁTORAROCZNEJ DZIEWCZYNKI CHOREJ NA RDZENIOWY ZANIK MIĘŚNI (SMA I)
DANE KRS:  0000037904
Cel szczegółowy 1%- 11740 Pindral Maria

 



 

Składniki:

  • 2 średnie pomidory
  • 100g mozzarelli
  • 2 ząbki czosnku
  • 20g lisków bazylii (można zastąpić łyżeczką suszonej)
  • sól i pieprz do smaku
  • 250g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 50ml oleju
  • 250ml mleka

 

Pomidory parzymy, obieramy ze skórki, wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę. Mozzarellę odsączamy z zalewy i również kroimy w kostkę. Bazylię siekamy.

W jednej misce łaczymy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, pieprz bazylię i czosnek, który przeciskamy przez praskę. W drugiej misce roztrzepujemy jajko, dodajemy olej i mleko. Zawartość obydwu misek łączymy i mieszamy. Na koniec dodajemy pomiodry i mozzarellę. Nie miksujemy na żadnym etapie przepisu.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Formkę na muffinki napełniamy ciastem do 2/3 wysokości (nie używamy papilotek, można ją natłuścić masłem lub olejem) i pieczemy około 20min , aż będą ładnie zarumienione z wierzchu. Po upieczeniu wyjmujemy z foremki i pozwalamy im ostygnąć.

 



A tak wyglądały u Domi:)



 

Przepis dodaję do akcji:





Smacznego! :-)

Muffinki czekoladowe z kremem cappuccino

Gdyby ktoś mnie zapytał co najbardziej lubię ze wszystkich słodkości, nie mogłabym wybrać jednej propozycji. Musiałabym powiedzieć, że najbardziej lubię te czekoladowe:-) Ciasta, muffinki, torty, lody wszystko to najlepiej mi smakuje z dużym dodatkiem czekolady:-)

Pewnie dlatego dzisiejsze muffinki spełniają moje oczekiwania w 100%! Pyszne i mięciutkie, małe przyjemności na dosłownie kilka kęsów. Pełne czekoladowych groszków i udekorowane kremem kawowym. Bardzo lubię takie połączenia.

Muffinki możecie przekroić na pół i pomiędzy obydwie części dać kremu, lub tak jak ja na wierzch. Ozdóbcie je kremem w serduszko, a będa idealną walentynkowa propozycją:-)

Aha! Apropo Walentynek – już niebawem więcej propozycji:-)

 

 



 

Składniki:

  • 225 g mąki pszennej
  • 25 g kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100 g gorzkiej czekolady (posiekanej) lub groszków czekoladowych
  • 2 duże jajka
  • 200 ml mleka
  • 150 g brązowego cukru
  • 1/2 szklanki oleju

 

W jednej misce łączymy składniki suche tj. mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia, sodę. W drugim naczyniu roztrzepujemy jajko, dodajemy do tego mleko i olej. Wszystkie składniki łączymy razem i mieszamy, aż do połączenia. Na koniec wrzucamy groszki czekoladowe. Formę do muffinek wykładamy papilotkami, które napełniamy do 3/4 wysokości gotowym ciastem. Pieczemy około 20 – 25 min w temperaturze 200 stopnie, do tak zwanego suchego patyczka. Po upieczeniu i wystudzeniu muffinki dekorujemy kremem.

 

KREM

Składniki:

  • 150 ml śmietanki kremówki
  • 200g serka mascarpone
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 4 łyżek cappuccino (proszek)

 

Śmietankę kremówkę umieszczamy w misie miksera. Dodajemy mascarpone i cukier puder. Ubijamy na sztywną masę. Pod koniec dodajemy cappuccino i miksujemy z ubitą śmietanką, tylko do połączenia się składników. Gotowym kremem smarujemy muffinki lub zdobimy je z użyciem szprycy.

 


 

 

Smacznego! 🙂

Muffinki piernikowe

Małe słodkości idealne na ten świąteczny czas

Pachnące przyprawą do piernika i cynamonem…pyszne!

Czy u Was tez już powoli pachnie Świętami?:-)

 

Przepis autorski, edytowany 3.01.2015

 

 

Składniki :

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 jajka
  • 1 szklanka mleka

KREM

  • 250 ml śmietany 30%
  • 250 g sera mascarpone
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 3 łyżki cukru pudru

DODATKOWO

  • pierniczki do dekoracji
  • cukier puder

 

W średniej wielkości garnku lub misce łączymy wszystkie składniki suche tj. mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i przyprawę do piernika.

W osobnym naczyniu mieszamy roztrzepane jajka, mleko i olej

Łączymy zawartość dwóch naczyń ze składnikami mokrymi i suchymi i delikatnie mieszamy. Powstałe ciasto nie powinno być wymieszane idealnie – na gładko, powinno pozostać grudkowate.

Blachę do muffinek wykładamy papilotkami, które następnie wykładamy ciastem do około ¾ wysokości.

Pieczemy około 20 min w temperaturze 190 stopni.

Gotowe babeczki pozostawiamy do ostygnięcia, a kiedy są już zimne smarujemy je wcześniej przygotowanym kremem. Na wierzchu układamy pierniczki, najlepiej własnej roboty i posypujemy delikatnie cukrem pudrem.

 

Przygotowanie kremu:

Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Śmietanę, mascarpone i cukier puder umieszczamy w misie miksera i ubijamy na sztywną masę. Dodajemy łyżka po łyżce roztopioną czekoladę robiąc na masie esy-floresy. Mieszamy wszystko razem. W trakcie łączenia się z zimną masą czekolada będzie się ścinać w „smużki”. Na koniec dodajemy cynamon i jeszcze raz mieszamy.


 

 


 

Smacznego! 🙂 

Muffiny cytrynowe z malinami i kremem z owoców leśnych

Nie spodziewałam się, że wspólne pieczenie (choć tylko wirtualne) może być takie fajne:) Do tej pory z kuchni wyganiałam wszystkich i chciałam zawsze wszystko zrobić sama. Kiedy jednak zobaczyłam, że mamy z Mileną (Russkaya) tak wiele wspólnego(wiele!) to doszłam do wniosku, że niedopuszczalnym marnotrawstwem byłoby tego nie wykorzystać. Dlatego właśnie bez zastanowienia zaproponowałam jej wspólne pieczenie, a ona równie szybko się zgodziła:)


Milenko Kochana dziękuję Ci za baaaaardzo miłe wspólne pieczenie, za rozmowy i świetną zabawę!:)Musimy to powtórzyć jak najszybciej!:)


Muffinki, które upiekłyśmy z przepisu Dorotus, to pierwsza część naszej wirtualnej kuchennej współpracy:) Postanowiłyśmy urozmaicić je kremem. Nie jestem zwolenniczką gotowych produktów, ale bardzo chciałam się przekonać jak smakują kremy owocowe Delecty, które widziałam już na wielu blogach. Z reguły kremy, które robię powstają z serka mascarpone, czasem jednak warto poeksperymentować.

Babeczki polecam Wam z całego serca! Są bardzo delikatne, mięciutkie i idealnie cytrynowe w smaku:) U mnie wszyscy byli zachwyceni:)

Jestem strasznie ciekawa jak wyszły mojej kuchennej partnerce – zobaczmy:) : Dziś mam ochotę na…

 

 

Składniki:

  • 60 g margaryny do wypieków
  • 200 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 150 g cukru 
  • sok i skórka otarta z 1 cytryny
  •  120 ml mleka
  • 1 jajko
  • 150 g malin + kilka do dekoracji (u mnie malinki + jeżyny)
  • krem Delecta o smaku owoców leśnych (lub inny-Wasz ulubiony) i 150g jogurtu naturalnego oraz 250ml mleka potrzebnych do jego przygotowania

 

 

W jednym naczyniu mieszamy mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę. Dodajemy skórkę i sok z cytryny.

Margarynę rozpuszczamy na malutkim ogniu i pozostawiamy do ostygnięcia. Maliny myjemy i osuszamy.

W drugim naczyniu roztrzepujemy jajko, dodajemy mleko, roztopioną margarynę i mieszamy.

Składniki z obu naczyń – suche i mokre – łączymy ze sobą i mieszamy tylko do momentu połączenia się składników. Na koniec dodajemy maliny i delikatnie mieszamy jeszcze raz.

Formę do muffinek wykładamy papilotkami i napełniamy ciastem do 3/4 wysokości. Pieczemy około 20min w temperaturze 200stopni. Po upieczeniu wyjmujemy z piekarnika, lecz nie od razu wyjmujemy babeczki z formy. Należy odczekać 5-10 min, gdyż muffinki będą bardzo miękkie i może nie udać się ich ładnie wyjąć.

Po tym czasie, możemy je oczywiście od razu zajadać, albo dowolnie udekorować:)

P.S. Jeżeli chcecie je udekorować kremem to polecam schłodzenie ich przez około 20 min w lodówce. Ja moje przekrawałam i przekładałam kremem z owoców leśnych oraz przy pomocy szprycy ozdabiałam z wierzchu również kremem i owocami. Przygotowanie jego jest bardzo proste (wg instrukcji z pakowania): jogurt i mleko (w proporcjach podanych powyżej) miksujemy razem z kremem w proszku około 7min aż do uzyskania gęstej konsystencji:)

 

 

Kto się poczęstuje?:)

 


 

Smacznego!:)

Babeczki z owocami lata

Za oknami wciąż deszcz i deszcz, nie rzadko w towarzystwie burz, których przyznam się Wam, że bardzo się boję. W takie dni lubię poleżeć w towarzystwie dobrej książki i obowiązkowo z pyszną babeczką w ręce!:)

Te maleństwa wypatrzyłam już jakiś czas temu na pełnym pyszności blogu Mysi i od razu zdecydowałam, że muszę je zrobić jeszcze w tym sezonie:) Mięciutkie, wilgotne, pełne najróżniejszych owoców (bo możecie dodać mieszankę jakich tylko chcecie) więc zarazem pełne lata:)Podaję przepis z moimi zmianami:

 

 

Składniki:

  • 120g miękkiego masła 
  • 3/4 szklanki cukru 
  • opakowanie cukru waniliowego
  • 2 jajka 
  • 1 i 1/4 szklanki mąki 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • 1/2 szklanki mleka
  • 200g dowolnych owoców (u mnie: wiśnie, agrest, poziomki, porzeczki czerwone, czarne, maliny)
  • dekoracja: 3 łyżki cukru pudru, opakowanie serka mascarpone (250g)

 

Miękkie masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Dodajemy po jednym jajku, jednocześnie miksując. Do masy dodajemy na przemian mąkę, proszek do pieczenia i mleko. Całość miksujemy na jednolitą masę.

Ciasto nakładamy do papierowych papilotek (do około 3/4 ich wysokości) umieszczonych w blaszce do wypieku muffinek.

Do każdej babeczki wciskamy w środek po kilka owoców i posypujemy po wierzchu około 1-2 łyżkami mieszanki owocowej.

Pieczemy w temperaturze 170-180 stopni przez około 20min aż do suchego patyczka. Po upieczeniu wyjmujemy babeczki i pozostawiamy do ostudzenia.

Kiedy babeczki są już zimne można je ozdobić. Serek mascarpone mieszamy z cukrem pudrem. Tak przygotowany krem możemy rozsmarować na każdej babeczce lub ozdobnie nałożyć go przy pomocy rękawa cukierniczego. Dodatkowo na kremie można poukładać świeże owoce.

 

 


 

Smacznego!:)

Słoneczne muffinki cytrynowe

Tak się przyzwyczaiłam do tego że w weekend pachnie w domu ciastem, że aż mnie skręca z niemocy kiedy nie mam czasu czegoś upiec,przede wszystkim na niedzielę. Bo co to za poobiedni odpoczynek bez słodkości? Zawzięłam się więc w sobie i wygospodarowałam 30min w trakcie których powstały te o to muffinki:). Na blogach ostatnio króluje pewne ciasto cytrynowe (za które też się niebawem zabiorę) 🙂 więc postanowiłam podążyć za tym pysznym wiosennym zapachem i upiec właśnie takie – cytrusowe, bardzo mięciutkie i aromatyczne małe pyszności. Tak też powstał ten przepis:) Skąd nazwa?chyba wiadomo – słoneczne bo  w kształcie słoneczników – bardzooo słonecznych kwiatów:)

W ten sposób przywitaliśmy wiosnę:)

 

 

Składniki :

  • 280g mąki
  • ¼ łyżeczki soli
  • 1 ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100g margaryny do wypieków
  • 200ml mleka
  • 150g cukru
  • 1 jajko
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • ½ małe pudełeczka z kandyzowaną skórką z limonki lub cytryny

 

W misce mieszamy razem składniki suche : mąkę, cukier, cukier waniliowy, sól, sodę, proszek do pieczenia.

Margarynę rozpuszczamy na małym ogniu. Po rozpuszczeniu i ostudzeniu mieszamy z pozostałymi składnikami mokrymi : sokiem z cytryny, mlekiem i jajkiem.

W misce łączymy składniki suche i mokre, dodajemy startą i kandyzowaną skórkę z cytryny.

Całość mieszamy, niekoniecznie zbyt dokładnie. Nie używamy miksera.

Moje muffinki piekłam w silikonowej formie o kształcie słoneczników – napełniałam foremeczki ciastem do ¾ wysokości. Można oczywiście upiec muffinki w klasycznej formie, wyłożonej papilotkami, które również napełniamy do tego poziomu.

Pieczemy 20 – 25 min w temperaturze 180 stopni.

 

Z uwagi na to iż przepis wypłynął z mojej własnej głowy, chciałabym go dołączyć do akcji prowadzonej przez Justin i Dorothy na blogu „Domowe wypieki” :


 

Smacznego!:)

Muffinki pomarańczowe z czekoladą

Na przekór zimie zdjęcie tych muffinek wyszło mi takie słoneczne! 🙂 Postanowiłam coś przygotować w związku z kończącym się sezonem pomarańczowym i tak właśnie powstały one – bo kto nie lubi połączenia gorzkiej czekolady z wyraźną nutą pomarańczową? My uwielbiamy!:):)

 

 

Składniki :

  • 1 jajko
  • 100 ml mleka
  • 100 ml wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 75g masła
  • 280g mąki
  • ½ łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Otarta skórka z 1 pomarańczy
  • 75g brązowego cukru
  • 50 g chipsów z gorzkiej czekolady/startej lub posiekanej gorzkiej czekolady
  • Dżem pomarańczowy (opcjonalnie)

 

Masło rozpuszczamy w rondelku, pozostawiamy do ostygnięcia.

W jednym naczyniu mieszamy składniki suche : mąkę, cukier, sodę, proszek do pieczenia. W drugim naczyniu umieszczamy składniki mokre : roztrzepane jajko, mleko, sok z pomarańczy, skórkę z pomarańczy, rozpuszczone masło. Zawartość obu naczyń łączymy, mieszamy (niezbyt dokładnie ).

Do tak przygotowanego ciasta dodajemy chipsy czekoladowe i ponownie mieszamy.

Formę do muffinek wykładamy papilotkami. Nakładamy ciasta do połowy wysokości , nakładamy łyżeczkę dżemu, lekko wciskając go w ciasto i przykrywamy kolejną warstwą aż do samej góry.

Pieczemy w temperaturze 180 – 200 stopni przez około 25 min.

 

Smacznego!:)

Muffinki z borówkami i kruszonką

Nie przyznałam się Wam jeszcze do wielu moich kulinarnych „ulubieństw”;) i małych miłości;) Ale to przecież dopiero początek mojego pisania. Nadrabiając te zaległości  chce odsłonić zdecydowany Nr 1 z mojej listy – Muffinki. Najlepsze w tych małych przyjemnościach jest to że wcale nie są skomplikowane w przygotowaniu i można im nadać całą gamę smaków😉

W związku z tą zaskakującą nas po raz kolejny białą zimą za oknem, która bardzo nie chce odejść i przysłania moje marzenia o lecie i słońcu, postanowiłam sięgnąć  po zapasy moich mrożonych owoców aby umilić Nam ten czas. W ten sposób powstały te właśnie muffinki.  Są wilgotne i bardzo owocowe – pyszne!


 

Składniki :

  • 2 ½ szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 280ml mleka lub maślanki
  • 120g margaryny do wypieków
  • 1 jajko
  • 300g borówki polskiej lub amerykańskiej

Na kruszonkę :

  • 100g mąki
  • 50g miękkiej margaryny do wypieków
  • 50g cukru

 

W jednej misce łączymy wszystkie składniki suche : mąkę, cukier i proszek do pieczenia.

Margarynę topimy na malutkim ogniu a następnie studzimy. Dodajemy do składników suchych razem z mlekiem i rozmąconym jajkiem.

Całą masę mieszamy tak aby składniki się połączyły. Konsystencja może pozostać grudkowata, nie powinna być idealnie gładka.

Na koniec dodajemy owoce i ponownie mieszamy.

Formę do muffinek wykładamy papilotkami i napełniamy do ¾ wysokości masą.

Przygotowanie kruszonki : mąkę cukier i masło mieszamy, ugniatamy aż do chwili kiedy utworzy się drobna, grudkowata kruszonka. Posypujemy po wierzchu muffinek.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez około 20 – 25 min.

 

Smacznego! 🙂